Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Powrót do przeszłości -Klimczok i ...

Autor Wiadomość
FasolaNaSzlaku 


Wiek: 39
Dołączył: 12 Maj 2019
Posty: 110
Skąd: Kamesznica B.Śląski
Wysłany: 2019-06-22, 23:50   Powrót do przeszłości -Klimczok i ...

Dawno , dawno temu jakieś 3 lata po zrobieniu ostatniego zdjęcia na Klimczoku , byłem tam po raz ostatni



Postanowiłem w końcu zmienić ten stan i ruszyć tam w końcu swoje cztery leniwe litery ... po 28 latach :D
Tak więc wczoraj w piątek tj.21.06.2019 wstałem o 4 rano . Gramoląc się jak stary dziad pozbierałem manatki i ruszyłem o 4.30 autem do Szczyrku . Specjalnie wybrałem boczne drogi , bo jadąc ekspresówką , nie bardzo miałbym jak przystanąć i porobić dodatkowo kilka zdjęć :)
Idealną miejscówkę do postoju znalazłem w Radziechowach przy starym piecu wapiennym







Dotarłem w końcu na parking w Szczyrk Biła , skąd poszedłem szlakiem w kierunku Przełęczy Karkoszczona



Droga minęła niezwykle szybko . Na miejscu kolejna mini sesja ...






... i mogłem iść dalej czerwonym szlakiem w kierunku Przełęczy Kowiorek zwanej też Siodłem pod Klimczokiem . Początkowo szło mi się opornie dyszałem jak stary parowóz . Zresztą to u mnie niemal standard , czyli kryzys na początku trasy :) Podejście dawało mi w kość . Lecz im dalej tym szło mi się lżej









W końcu trafiłem na Siodło pod Klimczokiem . Kilka zdjęć do archiwum ...




i ruszam na tak dawno nie widziany szczyt ... Klimczok
Tempo nawet dobre (w 1h z Karkoszczonki)
Widzę z daleka siedzącą niewiastę na szczycie , która widząc mnie w oddali ... wstała i uciekła ... :haha :haha :haha ... a ja z tych co by nawet muchy nie skrzywdził :D
Oj zasiedziałem się ja na szczycie , zasiedziałem . Mój tyłek przykleił się tam na dobre . 50 minut jak nic mi zleciało . Tam sobie krążyłem trochę po szczycie ...







... i trochę kawałek poniżej szczytu przy "Chatce u Tadka" ... a raczej tego co z niej zostało .
Jak dla mnie to to miejsce trochę przypomina skład osoby z manią do chomikowania wszystkiego . Taki po trochę burdel , bałagan i miszmasz w jednym miejscu . Jednym to pasują , innym nie .








Jakby ktoś miał flaszkę ,a o kieliszkach zapomniał ...by zabrać w góry


Zapamiętajcie ... :haha


Temperatura idealna jak dla mnie do chodzenia po górach :)



Nasi tu byli ...



Lolek samotny , bo bolek dalej donosi i donieść nie umie


Mi co najwyżej przypadła do gustu możliwość wpisania się do "księgi pamiątkowej" i możliwość odbicia sobie kilku pieczątek . Pieczątek z tego co słyszałem , było kiedyś więcej lecz jakiej bydło pseudo turystyczne je zaje...ło .




Trzeba było i na ścianie swój podpis zostawić ...



Dobra dosyć tego , bo jeszcze zapuszczę tu korzenie na dobre ... w myślach sobie powiedziałem . Zerknąłem na mapę i powiedziałem sobie "Idę na Błatnią , tam jeszcze mnie w życiu nie było :) " Ruszyłem więc w dalszą drogę ...





... przez Trzy Kopce ...



... i dalej ...





... przez Stołów ...




... i dalej ...




Tutaj spotkałem pewnego turystę , który napomknął
To znak z I to "Ustąp pierwszeństwa idiotom na szlaku" ... bo i tam takowi się trafiają :)


Trafił się też pewien alpinista mały ...


... aż trafiłem w końcu na Błatnią gdzie zabawiłem chyba z kwadrans . Tak mi się tam spodobało :D . Zanim jeszcze dotarłem do Błatniej , słychać już było w oddali pierwsze grzmoty ... to znak burza się zbliża . Lecz jak na razie postanowiłem to ignorować :)










Po kwadransie relaksu udałem się pod Schronisko PTTK na Błatniej . W sumie to i do schroniska po niezbędny wyprawowy souvenir w postaci magnesu na lodówkę :)
Obszedłem tylko dookoła , kilka zdjęć ...





... i ruszyłem w kierunku kolejnej nowej górki z niezbyt optymistyczną nazwą ... Przykra . Nie było daleko i rychło zleciało . Spotykam tam pewnego gościa , który tak mnie zagadał aż mi zrobiło się przykro :haha , bo sobie nawet "szczytowej" fotki nie zrobiłem ,a byłem już w drodze powrotnej w kierunku Błatniej .





Przypadkowo trafiwszy na ścieżkę " Szlak pstrąga górskiego i jaworzańskich drwali" ...





... którą na skróty pognałem w kierunku Błatniej . Pominąwszy szlak tuż przy schronisku .





Dalsza droga , aż po Trzy Kopce przebiegała sprawnie . Choć teraz niestety trzeba było głownie iść pod górę ...








Na Trzech Kopcach mała przerwa . Przerwa spowodowana zauważeniem ruin , które jak wyczytałem w internecie ... były pozostałością po schronisku wiele , wiele lat temu .





Leci ... ktoś ma problem ...



Jeszcze chwila i jestem po raz drugi tegoż dnia na Klimczoku . Słychać modły ... to przy Chatce u Tadka jakaś msza polowa trwa . Nad Skrzyczne czarno , grzmi ... dostrzegam w oddali pierwsze błyskawice ... a ja co legom na plecy i delektuję się tą chwilą z ponownego zawitania na tymże szczycie tak dawno nie widzianym :D



Po słit foci :P ...



Ruszyłem w kierunku Schroniska PTTK "Klimczok" pod Magurą ...



Przy schronisku nie długo zabawiłem . Przy okazji nabyłem kolejny magnes na lodówkę do kolekcji :D




Jakże byłem rad , gdy ponownie spotykam pana lisa . Tym razem nie uciekał ,a dzielnie pozował wszystkich chętnym z aparatem . Jak się dowiedziałem to stały bywalec Klimczoka i schroniska . Ot leniwy by polować i na sępa liczy iż jakieś turysty wrzucą mu coś na ząb :haha
Ktoś się nawet pytał , czy nie boję się iż mnie ugryzie . A ja mu przytaczam to co kiedyś mi się trafiło . Otóż ugryzł mnie swego czasu pies sąsiada o imieniu Skurwysyn (tak się nazywał :haha :haha ) Po ugryzieniu , nic mi nie było . Pies niestety w dwa tygodnie później niemal w całości wyłysiał ... by po miesiącu wyzionąć ducha w strasznych mękach ... A mógł mnie nie gryź :P



Miałem w planach spontanicznie zaliczyć też Szyndzielnię , lecz po odgłosach burzowych i kolejnym zauważonym piorunie postanowiłem odpuścić ... toż magnes z Szyndzielni już mam :) Poszedłem więc na wprost na Magurkę ...




Pyk ... kolejna słit focia ze szczytu nowego



... skąd trafiłem na kolejny przystanek Magura "Kąpielisko"





Tam tylko fotka ku pamięci i ruszam dalej



Tym razem schodząc na pewien czas ze szlaku . Idąc pewną dziką drogą ...
Tam w końcu dorwał mnie deszcz , dobrze iż nie był zbyt intensywny . Stanowił wręcz ulgę i naturalną ochłodę dla ciała :D






... która w pewnym momencie łączy się z zielonym szlakiem na Klimczok



I tak sobie szedłem przez Pięć Dróg ...



... i jeszcze dalej szlakiem ...




... aż nie pomyślałem sobie , by wejść sobie do Chaty Wuja Toma bez schodzenia w dół do Szczyrku . Przy pierwszej okazji trafiam na ścieżkę ... o wiele gorszą od tego początkowego czerwonego szlaku dzisiaj rano ...



... sapiąc jak pies , który miałby lada chwila rąbnąć w kalendarz , ponownie znalazłem się na czerwonym szlaku . Na szczęście teraz w dół było :D



Po chwili trafiłem pod Chatę Wuja Toma , gdzie wpadł mi w ręce kolejny magnes do kolekcji :D . Tam 5 minut przerwy i ruszam do auta






Po drodze znów sobie , krótkie foto przystanki zrobiłem
To w Słotwinie ...



To w Lipowej
Przy takim muralu superaśnym



i pomniku Śliwki :)




Prawie 8 godzin na szlaku . Z tego półtorej godziny stracone na przerwy :D + na ogrom wykonanych zdjęć (ponad 400 pstrykniętych) Km nie wiem ile zrobiłem , bo co rusz gdzieś zboczyłem bok i ponownie wracałem na szlak … powiedzmy coś ok.25 km albo i więcej :D
Powrót do Przeszłości jak najbardziej udany ! Jeszcze tam wrócę … mam nadzieje iż szybciej niż teraz przerwę miałem :D
Trochę "trofeów' z wyprawy mam ... 3 magnesy , 4 pieczątki . Będzie się co wspominać ...

Więcej zdjęć w albumie : Powrót do Przeszłości - Klimczok i ...
_________________
Rano , wieczór i w południe
W słońcu , śniegu no i w deszcz
... w górach zawsze cudnie jest !
Profil Facebook
 
 
Adrian 17 


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 390
Wysłany: 2019-06-23, 07:21   

Piękny powrót 👍
Na Klimczok trochę się zmieniło od mojej ostatniej wizyty, szopka zmieniła się w otwartą wiate ... Lubię takie miejsca gdzie idzie dopuścić się aktu wandalizmu i złożyć swój podpis ;)
 
 
sokół 


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 7934
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-06-23, 07:51   

No widać wycieczka Ci sie udała. Ale wiesz.... nie przeszedłeś się do jaskini w trzech kopcach ani do jaskini w stolowie. .. chyba kąpieliska na magurze też nie odwiedziles w zasadzie... no bo skreciles w prawo.. trzeba wrócić.
Profil Facebook
 
 
FasolaNaSzlaku 


Wiek: 39
Dołączył: 12 Maj 2019
Posty: 110
Skąd: Kamesznica B.Śląski
Wysłany: 2019-06-23, 09:31   

sokół napisał/a:
No widać wycieczka Ci sie udała. Ale wiesz.... nie przeszedłeś się do jaskini w trzech kopcach ani do jaskini w stolowie. .. chyba kąpieliska na magurze też nie odwiedziles w zasadzie... no bo skreciles w prawo.. trzeba wrócić.


Daniem głównym był dla mnie Klimczok ,a cała reszta w zupełności wystarczyła mi na deser :) O jaskiniach wiedziałem , lecz zbytnio nie chciało mi się ich szukać ... toż był to dla mnie nowy teren . Musiałem wpierw zrobić rekonesans szlakiem .
Pewnie kiedyś tam wrócę ...
_________________
Rano , wieczór i w południe
W słońcu , śniegu no i w deszcz
... w górach zawsze cudnie jest !
Profil Facebook
 
 
Vision


Wiek: 34
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 4537
Skąd: Tychy
Wysłany: 2019-06-23, 12:14   

Fajna wycieczka i sporo fotek porobiłeś. :) To ja mam tam dalej a przez ostatni rok na Klimczoku byłem 3 albo 4 razy. ;)

sokół napisał/a:
nie przeszedłeś się do jaskini w trzech kopcach


Ale to chyba nie jest taka jaskinia do zwiedzania przy okazji typowego turystycznego spaceru. ;) Więc poza zobaczeniem małej dziury w ziemi chyba i tak mało kto tam wchodzi do środka. Chyba, żeby tylko tak sam początek ogarnąć. Bo jak ja tam byłem, to dla mnie to bardzo wymagająca jaskinia i orientacyjnie (amatorom bardzo łatwo się tam zgubić) i technicznie (w niektórych miejscach musiałem ściągać nawet bluzę, żeby być kilka centymetrów szczuplejszy, żeby móc w ogóle się przecisnąć). W jednym miejscu kumpel mnie musiał za nogi ciągnąć, żebym w ogóle mógł wyjść ze szczeliny. Ciągłe czołganie po mokrych i wilgotnych kamieniach też było dla mnie takie sobie i wyszedłem cały przemoczony stamtąd. ;)
Profil Facebook
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 7402
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2019-06-23, 12:34   

Niezły powrót. Fajna trasa.
Czemu nie masz w podpisie daty i godziny zrobienia zdjęcia? :P jakoś podpis nie pełny :D
_________________
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
Profil Facebook
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6608
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2019-06-23, 21:49   

Tak Ci powiem, że medal masz za klasyczne ujęcie Grojca z drogi :ok
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 2002
Wysłany: 2019-06-23, 21:56   

Fajne, świeże, ujęcie tych znanych i popularnych terenów. Twoje zdjęcia mają swój styl. Podoba mi się :)
_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group