Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Pogoda się lubi powtarzać.

Autor Wiadomość
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14426
Wysłany: 2018-07-16, 16:45   Pogoda się lubi powtarzać.

Dzień dobry Państwu.

Dnia 14 lipca tego roku grupa pływaków tatrzańskich odbyła spływ po Dolinie Rohackiej. Było miło, nic nie było widać, kamienie śliskie, kaczki podejrzliwe, deszcze niespokojne, ceny w schronisku rosnące.

Amen .

Początkowy plan zakładał przejście Doliną Łataną na Grzesia, z niego granią na Przełęcz pod Osobitą i stoczenie się do Zwierówki. I ze schroniska do Szpitala Partyzanckiego. Czyli historia wymieszana z turystyka. Plan zakończył się przy wiacie w Dolinie Łatanej. Tam organizator tej radosnej wyprawy okazał się człekiem łaskawym, dobrym i demokratycznym. Podał trzy propozycje rozwiązania tematu. Naród wybrał pomysł najodpowiedniejszy - powrót do asfaltu głównego i nim dotarcie do Tialakovej Chaty. A czemu ? Bo pogoda była lekko nieodpowiednia. Wręcz wredna do łażenia po szczytach i graniach. Po prostu mrok, deszcz i brak nadziei na przyszłość.

Po dotarciu do schroniska Towarzystwo wybrało wariant B wariantu Trzeciego. Znaczy się odwiedzenia Stawów i Wodospadu. Ale najpierw zasiedliśmy przy stole, zjedliśmy i wypiliśmy. I lekko się zdziwiliśmy ( kolega Łukasz i ja czyli też Łukasz ). Tydzień temu to schronisko było naszą bazą wypadową na Świat. Trzy dni pobytu, dwa noclegi. Jak to w schronisku - trzeba coś zjeść i coś wypić. I zauważyliśmy galopujące ceny :D To co tydzień temu było po 5, 50 euro teraz było po 7. To co było po 7 - teraz 8, 50. Jak piwo kosztowało 1, 60 to teraz 1, 90. Gruszkówka i beherovka też poszły w górę. Nic to - trzeba z tym żyć :)

Ruszyliśmy wpław w stronę stawów. Odwiedziliśmy je, nawet co niektóre z nich było dobrze widać. Cieszyło nas to. Potem wodospad ( jeden, drugi nie został odwiedzony ), Adamcula, czekanie na niedobitki i marsz w ścianie deszczu do busa. Kierowca to dobry człowiek i sporo po nas podjechał. W drodze powrotnej suszyliśmy się z zewnątrz i nawadnialiśmy od wewnątrz.

Dziękuję za uwagę.









































A dlaczego "Pogoda się lubi powtarzać" ? Tydzień temu, 7 lipca, zrobiliśmy trasę Tialakova - Stawy - Wodospady - Adamcula - Tialakova. W dokładnie takiej samej pogodzie. Piątek był inny - od pełni lata do ściany deszczu i porykującej burzy w tle. To ta burza co zraniła ludzi pod Giewontem. Jak oni mieli ten dramat to my w tym czasie byliśmy na Rohaczu Ostrym.

Tamtą wycieczkę też opiszę.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Ostatnio zmieniony przez Dobromił 2018-07-16, 16:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
laynn
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-16, 17:18   

Deszczowa piosenka...tfu wycieczka.
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14426
Wysłany: 2018-07-16, 17:23   

Z cyklu piosenek deszczowych :

https://www.youtube.com/watch?v=5RXbhahXRuY
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5586
Wysłany: 2018-07-16, 19:53   

Brzydko bardzo. Współczuję.
Z drugiej strony zazdroszczę, bo tylko prawdziwy Człowiek Gór idzie bez względu na pogodę...
_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
 
 
sokół


Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 12261
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-07-16, 20:02   

Teraz już rozumiesz, z jakiego powodu nie skorzystałem z Twojego zaproszenia.... Chociaż niedziela była fajna. Ale piątek...
No a druga sprawa, jakoś specjalnie bym nie miał opcji wędrówek. To, co mogłem, już tam zrobiłem z Julką.
Profil Facebook
 
 
TNT'omek 


Wiek: 54
Dołączył: 14 Sie 2013
Posty: 2517
Skąd: Beskid Mały
Wysłany: 2018-07-16, 20:37   

Jakiś hydro-dramat :D Współczuję...
_________________
in omnia paratus...
 
 
Piotrek 


Wiek: 49
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10885
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2018-07-16, 21:43   

Tu nie "Deszczowa Piosenka", tu bardziej "Kaczuszki" pasują :-)
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14426
Wysłany: 2018-07-17, 07:18   

sprocket73 napisał/a:
Z drugiej strony zazdroszczę, bo tylko prawdziwy Człowiek Gór idzie bez względu na pogodę...


To prawda.

sokół napisał/a:
No a druga sprawa, jakoś specjalnie bym nie miał opcji wędrówek.


Pisząc w skrócie - mi chodziło o flaszkę schroniskową a nie trasy.

TNT'omek napisał/a:
Współczuję...


Dziękuje.

Piotrek napisał/a:
tu bardziej "Kaczuszki" pasują


I pasek w TVP Info.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
laynn
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-17, 07:49   

Dobromił napisał/a:

sprocket73 napisał/a:
Z drugiej strony zazdroszczę, bo tylko prawdziwy Człowiek Gór idzie bez względu na pogodę...

To prawda.

Cóż za mistycyzm!
To ja poczytam...
 
 
sokół


Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 12261
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-07-17, 08:57   

Tym bardziej... sokół kierowiec. Flaszkę to można zrobić wiatową
Profil Facebook
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14426
Wysłany: 2018-07-17, 10:34   

laynn napisał/a:
To ja poczytam...


To ja napiszę o weekendzie 6-8 lipca.

Pomysł na zakotwiczenie się w Cielakowej Chacie powstał w październiku roku 2017. Od pewnego czasu staramy się odwiedzić choć jedno schronisko tatrzańskie w roku w celu zalegnięcia trzydniowego. Rok temu było to Żarskie, wcześniej np. Roztoka, 5 Stawów Polskich, Chochołowskie, itd.

Zamówiliśmy pokój pięcioosobowy, dostaliśmy ośmioosobowy. O nazwie własnej Wołowiec. Z piątku na sobotę leżakowaliśmy tam w pięć osób, z soboty na niedzielę w trzy. Flaszek nie liczę.

Do schroniska przybyliśmy w piątek, o 8.45. Radośni i pełni nadziei - w barze były odpowiednie trunki. Pokoju jeszcze nie dostaliśmy, złożyliśmy ciężkie plecaki w przechowalni, założyliśmy lekkie i ruszyliśmy w bój. Na Zabrat.

Pogoda była podejrzanie ładna.
























Przełęcz Zabrat zdobyliśmy w ciągu 34 minut. Jak widać słoneczko świeciło, baranki na niebie były milusie, a wiaterek milczał. Wszystko to skończyło się w trakcie pokonywania odcinka Zabrat - Rakoń - Wołowiec.

































Deszcz niespokojny skropił nas, burza w oddali zaczęła warczeć, wiatr przypomniał o sobie.

Byliśmy w takim miejscu, że wypadało zastanowić się nad sensem życia, podatkami, datkami dla biznesmena z Torunia oraz nad dalszym przebiegiem trasy.

Poszliśmy w stronę Smutnej Przełęczy. Ciekawie się człek czuł idąc grania Rohaczy i spotykając tam w sumie 6 osób.








































Na przełęczy było smutno.

Co by się uradować stoczyliśmy się do miejsca zakwaterowania. Ostatnie 20 minut trasy to było przebijanie się przez ścianę deszczu.











Pokój okazał się bardzo elegancki. Na "parterze" cztery łóżka z pościelą, na "piętrze" cztery materace. Własny prysznic, grzejnik elektryczny, dwie szafki, dwa wieszaki, kilka kontaktów. I za mały stolik.

Oczekując na Wielebnych Gości nakryliśmy stolik. Herbatą. Goście przybyli - Wielebna Daria i Wielebny Leppy. Z tej radości poszliśmy nad Czarną Młakę. Akurat deszcz miał przerwę na kolację.

Dobranoc.

Sobotnie plany były wysokie i graniowe. Skończyło się na stawach i wodospadach. Ale nie dla wszystkich - Wielebni ruszyli przez mrok w stronę Banikowskiej Przełęczy. Przeżyli.






































Wieczór sobotni wyglądał tak jak piątkowy tylko bez Wielebnych.

Niedziela przywitała nas wyśmienitą pogodą. Z tej okazji odjechaliśmy rano do Żywca.

Dziękuję za uwagę.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Ostatnio zmieniony przez Dobromił 2018-07-17, 11:51, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
vidraru 
Rosomak


Wiek: 44
Dołączyła: 27 Sty 2017
Posty: 2503
Skąd: Kęty
Wysłany: 2018-07-17, 15:29   


Włatca Móch :P
 
 
TNT'omek 


Wiek: 54
Dołączył: 14 Sie 2013
Posty: 2517
Skąd: Beskid Mały
Wysłany: 2018-07-17, 19:09   

Jak się ludzie słabo myją, to tak mają :D
_________________
in omnia paratus...
 
 
sokół


Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 12261
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-07-17, 22:03   

To muchociule!
Profil Facebook
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14426
Wysłany: 2018-07-18, 09:22   

Mucha najlepszym przyjacielem turysty !
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group