Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Piękne jest spełnianie swoich tatrzańskich marzeń CZĘŚĆ 2/4

Autor Wiadomość
Coldman 


Wiek: 24
Dołączył: 19 Maj 2020
Posty: 466
Skąd: Wysoczyzna Kaliska
Wysłany: 2022-08-27, 23:07   Piękne jest spełnianie swoich tatrzańskich marzeń CZĘŚĆ 2/4

DZIEŃ 3
Przełęcz pod Chłopkiem

https://mapa-turystyczna.pl/route/333yv

Dzień dobry Tatry!
Czekałem za tą trasą, naczytałem się, że jest to jedna najtrudniejszych polskich tras turystycznych, że jest kilka wrażliwych miejsc i ekspozycji, no i najlepsze widoki na Morskie Oko.

Zacząłem z grubej rury, zapłaciłem 45zł za parking i ruszyłem z Palenicy przed 6 rano.


Na Morskim Oku byłem o 7:30, to jedyne godziny gdzie można zaznać spokoju w tym miejscu, chociaż nie ma na to czasu :D



Jednym z nielicznych plusów schroniska nad Morskim Okiem jest to, że fajne foty wychodzą





Te błękitne kolory Czarnego Stawu są magiczne, początkowo fajnie się zaczynało, tu duże głazy, wejście mini wodospadem, a za plecami oczywiście Morskie Oko.






Tak wyczekiwałem tych trudności i podejście pod Kazalnice mi to zapewniło.


Potem świetny kawałek granią i kilka niekończących się podejść.






Wejście na samą przełęcz bardzo satysfakcjonujące, Słowacka strona robi wrażenie, było widać ludzi na Koprowskim Szczycie. Przesiedziałem tu 40 minut i ogólnie potem po sprawdzeniu na necie, mogłem w sumie spróbować wejść na ten Mięguszewski Szczyt Czarny, trudność 0+, więc do ogarnięcia. Będzie to jakiś cel na kiedyś. Tak ogólnie to spodziewałem się większych trudności na tym szlaku, za dużo się ostrzeżeń naczytałem :D








Oczywiście od Czarnego Stawu zaroiło się od tłumów, człowiek na człowieku, jeszcze co czwarty mówiący po ukraińsku. Masakra, widziałem, że kolejka wychodziła poza schronisko, no i oczywiście jak to tu bywa z 2 razy usłyszałem jak Niżne Rysy stały się najwyższym szczytem Polski xD



Mnich

Na szczęście uratowało mnie piękne miejsce, w którym o dziwo jeszcze nie byłem. Schronisko w Dolinie Roztoki. (Godzina 14:45) Przed schroniskiem kilkanaście osób. Wchodzę do środka zero kolejki, od razu kupuje sobie szarlotkę z lodami, wychodzę na dwór i siadam wygodnie na ławeczce w cieniu. No kurwa, coś pięknego.

Najlepsze co jadłem na wyjeździe



Przed 16:00 byłem na parkingu. W Zakopanym zakupów nie da się zrobić, więc wieczorem pojechałem do Biedronki w Czarnym Dunajcu i zrobiłem zakupy na tydzień. Oczywiście w moim stylu, same gotowce xD

27.8km - 1704m przewyższeń

DZIEŃ 4
Orla Perć

https://mapa-turystyczna.pl/route/333yl

Stało się, doczekałem dnia spełnienia mojego górskiego marzenia. Słynna Orla Perć, najtrudniejszy szlak turystyczny w Tatrach. Nie spoilerowałem sobie zbyt przejścia, kojarzyłem tylko znane miejsca. Wiedziałem, że na samym początku jest trudno, a potem to już leci.

Na szlaku byłem już coś po 5:00 rano, ludzi garstka, trochę na początku powyprzedzałem. Lubię podchodzić Doliną Jaworzynki, człowiek zdąży się rozgrzać, zanim się zacznie mocniej pod górę.



Babia Góra i raczej :) Polica po prawej


Potem dobrze każdemu znana Hala Gąsienicowa, z moim ukochanym Kościelcem.
[



Czarny Staw Gąsienicowy miejsce w którym już jestem z 5 raz, pamiętam jak byłem z wycieczką w wieku 16 lat i przewodnik opowiadał o Orlej Perci i pokazywał te szczyty. Teraz szedłem z poczuciem, że już niedługo tam będę.






Podejście pod Zawrat zawsze spoko rozgrzewką, jedno chyba z ciekawszych w Tatrach. Na Zawracie kilka osób było, na szczęście nie wszyscy szli w lewo.





Ten widok się zapamiętuje na zawsze

Udało mi się ruszyć, nie mając nikogo przed sobą, za mną się puścił taki typek, dla którego też był to debiut. Początkowo pełna adrenalina, ekspozycja zaczęła się robić, do Małego Koziego Wierchu udało się wejść i od razu uznałem, mamy trudność jaką chciałem. Jest wyzwanie, naprawdę najtrudniej z pośród reszty szlaków, no spoko. Ogólnie od razu dodam, mało zdjęć mam z Orlej Perci, jak się szło to się szło, zachowywałem tempo, bo potem wieczne wyprzedzanie, to takie średnie. Miałem swoje miejsce i w miarę się go trzymałem w zależności od ludzi w pobliżu. W miejscach wrażliwych też nie wyciągałem aparatu, wolałem po prostu to przeżywać, 100% koncentracji i jazda.






Wracając do trasy, tu się zaczęło dziać ,odcinek od Małego Koziego Wierchu do Koziego Wierchu, to była trudność jakiej się nie spodziewałem. Jeszcze nigdy nie byłem tak blisko śmierci xDD Ja w sumie w nowych butach, o których powiem później, więc nie szalałem z tempem. Jak znalazłem się na Kozim Wierchu i nagrywałem na telefonie, to ręce mi się tak trzęsły, nie mogłem tego opanować :D
Co do słynnej drabiny, tutaj utworzyła się mała kolejka, a samo zejście, no takie drabiny by mogli wszędzie robić. Pełen luzik. Jeśli mam klamrę w skalę, jest dla mnie łatwo, to chyba oznacza, że Via Ferraty mnie zapraszają.
Podejścia bardzo lubię, pełna kontrola jest frajda, ale na zejściach zawsze najgorzej.





Tych much/os było aż tyle, że jeden okaz złapał się w kadr





Po Kozim zrobił już się luzik. Szlak tam jest remoncie, ale przejść można krótki odcinek. Gdyby w tamtym roku nie padało, to bym odcinek, od żlebu kulczyńskiego znał, ale przynajmniej była frajda na kominie Czarnego Mniszka. Granaty się ciągły, tak człowiek wypatrywał Krzyżnego, a tu co chwilę coś.






Słynna szczelina w sumie łatwa, bo można obejść to dołem :D Nie wiedziałem, że na Orlej jest jeszcze jedna drabina.
Tutaj miałem pełny luz, nikt ze mną, nikt przede mną, z pełną swobodą, przechodziłem przez kolejne ciasne kominki.


Całość Orlej Perci zajęła mi około 4h, co w sumie nie jest złym czasem. Na Krzyżne sporo posiedziałem i zacząłem samotnie schodzić do Murowańca.
Następnym razem przejdę to sobie na spokojnie, bardziej się skupię na topografii.






Nie chciało mi się już, tempo miałem dość wolne, dopiero po uświadomieniu sobie, że zrobiłem niecałe 20km zwiększyłem tempo. Dogonił mnie pewien typek, tak zagadaliśmy i skończyło się na tym, że szliśmy razem do końca w mocnym, miejscami biegowym tempie, oczywiście z przerwą w Murowańcu :D
Z pewnością wrócę na Orlą Perć, z większym luzem i wiedzą. Tym razem na pewno z Piątki do Piątki. Takiej adrenaliny mi potrzeba.

23.4km - 2043m przewyższeń

CZĘŚĆ 1
CZĘŚĆ 2
CZĘŚĆ 3
CZĘŚĆ 4
_________________
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Ostatnio zmieniony przez Coldman 2022-08-28, 01:51, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 38
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 6935
Wysłany: 2022-08-28, 08:37   

Ja też się naczytalem bzdur w internecie, jaki to Chłopek jest trudny, a okazało się że to bardzo przyjemna wycieczka (przy dobrych warunkach pogodowych)
Fajna trasa, po drodze chłodzenie z pryskających wodospadów, w lecie fajna opcja :)

P. S
Czytaj relację na forum, tam jest tylko prawda ;)

Orla Perć na raz, brawo :brawo1 w dodatku z Zawratem od Murowańca, zaimponiłeś mi :D
Heeee, akurat też ostatnio szedłem połowę i wszystko pamiętam na świeżo.
To fakt są miejsca gdzie serducho przyspiesza i jest fajna adrenalina, mój brat podobnie to widział, więc chyba to normalne i tak ma być ;)
Zejście z Krzyżnego w tą stronę, pamiętam że było takie księżycowe, kamienne pustkowie i ostre zbocza Orlej wbijające się stromo w ziemię ...
_________________
"... Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę ..."
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 13906
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2022-08-28, 10:03   

Ja Orlą robiłem na dwa razy, ale to przez to, że nie sam szedłem. Drugi odcinek połączyłem sobie z trzecim bo znajomi kontuzji dostali. Kurde to było 13 lat temu, aparatu nie miałem, trzeba by to powtórzyć :D
_________________
Zdjęcia Blog
Profil Facebook
 
 
Piotrek 


Wiek: 47
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10096
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2022-08-28, 10:13   

Konkretne 2 dni. ładnie Ci poszło :ok

Na przełęcz pod Chłopkiem to kapitalna trasa, taka.... totalna :) .
Miałem okazję wychodzić jakoś zaraz po premierze Władcy Pierścieni w kinie i to było piękne połączenie nastroju filmu z trasą na przełęcz :)
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 38
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 6935
Wysłany: 2022-08-28, 11:51   

Piotrek napisał/a:
Konkretne 2 dni. ładnie Ci poszło :ok

Na przełęcz pod Chłopkiem to kapitalna trasa, taka.... totalna :) .
Miałem okazję wychodzić jakoś zaraz po premierze Władcy Pierścieni w kinie i to było piękne połączenie nastroju filmu z trasą na przełęcz :)


Gdyby to było po "3", to czułbyś się jak Frodo, tylko kto byłby Samem, no i Golumem :D
_________________
"... Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę ..."
 
 
Piotrek 


Wiek: 47
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10096
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2022-08-28, 20:17   

Cytat:
tylko kto byłby Samem, no i Golumem


No właśnie.... To jednak istotne, kto by miał palca odgryźć :D
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 38
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 6935
Wysłany: 2022-08-28, 20:56   

Piotrek napisał/a:
Cytat:
tylko kto byłby Samem, no i Golumem


No właśnie.... To jednak istotne, kto by miał palca odgryźć :D


I tu powinien znaleźć się cytat z Psów, kiedy Pazura pyta co on teraz będzie robił beż kciuka ;)
_________________
"... Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę ..."
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 12860
Wysłany: 2022-08-29, 09:32   

Darz Gad !

Coldman napisał/a:
Na Morskim Oku byłem o 7:30, to jedyne godziny gdzie można zaznać spokoju w tym miejscu


Coldman napisał/a:
Jednym z nielicznych plusów schroniska nad Morskim Okiem jest to, że fajne foty wychodzą


Bubolisz jak ceper o teściowej. Ale to musi być związane z Twoim niewielkim praktycznym doświadczeniem tatrzańskim. Swoją drogą to ja w Twoim wieku nie miałem żadnego doświadczenia w tych górach. A to schronisko jest wspaniałe. Spałem w obu budynkach - polecam Ci to , nie zapomnisz wieczorów.

Coldman napisał/a:
wejście mini wodospadem


Naturalny prysznic :)

Coldman napisał/a:
było widać ludzi na Koprowskim Szczycie


Koprowym.

Coldman napisał/a:
trudność 0+, więc do ogarnięcia.


Co racja to racja ale uwierz mi - byłem na czarno na Czarnym trzy razy - na tym krótkim odcinku można się fajnie pogubić ;)

Coldman napisał/a:
Mięguszewski


Mięguszowiecki.

Coldman napisał/a:
jeszcze co czwarty mówiący po ukraińsku.


Odróżniasz ukraiński od rosyjskiego ? Brawo !

Coldman napisał/a:
No kurwa, coś pięknego.


Amen.

Coldman napisał/a:
Lubię podchodzić Doliną Jaworzynki


Znam takiego co tam autem jeździł :D

Coldman napisał/a:
Na Zawracie kilka osób


Matka Boska była na miejscu ?

Coldman napisał/a:
odcinek od Małego Koziego Wierchu do Koziego Wierchu, to była trudność jakiej się nie spodziewałem.


Raczej od Kozich Czub.

Coldman napisał/a:
Tych much/os było aż tyle, że jeden okaz złapał się w kadr


Urocze :)

Coldman napisał/a:
Następnym razem przejdę to sobie na spokojnie, bardziej się skupię na topografii.


Słuszne podejście.

Udane dni - rzeczywiście piękne skalne miejsca.

Amen.

P.s. 1. Trudna trasa w tatrach to Psia Trawka. Uczcie się.
P.s. 2. Byłem na Orlej ileś tam razy. Nigdy mi do łba nie przyszło żeby to na raz zrobić. Górami należy się delektować. Uczcie się.

;)
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :

- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
 
 
sokół


Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 11882
Skąd: Bytom
Wysłany: 2022-08-29, 11:34   

Piękna tura na Chłopka, zamiast przereklamowanych Rysów zawsze zwraca moją uwagę.

Orla strzelona w całości także, to już trzeba mieć troszkę kondycji, żeby to przebiec w całości. Fajnie tez Ci pogoda zagrała w oba dni, to tez nie jest takie oczywiste.
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Profil Facebook
 
 
Coldman 


Wiek: 24
Dołączył: 19 Maj 2020
Posty: 466
Skąd: Wysoczyzna Kaliska
Wysłany: 2022-08-29, 17:53   

W mojej głowie nawet się nie pojawiła myśl, żeby Orlą Perć podzielić na kawałki. To nie w moim stylu. Ja się robię zmęczony, gdy na trasie się nic nie dzieje. Jak była misja zbiegnięcia z Murowańca do Kuźnic, no to po tej całej Orlej zrobiliśmy to w około 1h (1h 50min wskazuje mapa)



Dobromił napisał/a:
Darz Gad !

Coldman napisał/a:
Na Morskim Oku byłem o 7:30, to jedyne godziny gdzie można zaznać spokoju w tym miejscu


Coldman napisał/a:
Jednym z nielicznych plusów schroniska nad Morskim Okiem jest to, że fajne foty wychodzą


Bubolisz jak ceper o teściowej. Ale to musi być związane z Twoim niewielkim praktycznym doświadczeniem tatrzańskim. Swoją drogą to ja w Twoim wieku nie miałem żadnego doświadczenia w tych górach. A to schronisko jest wspaniałe. Spałem w obu budynkach - polecam Ci to , nie zapomnisz wieczorów.


;)


Wszystko co mi się złe kojarzy w Tatrach to było nad Morskim Okiem, no i wśród moich znajomych i rodziny, to zazwyczaj jedyna trasa na której byli. Więc się tak wszystko kumuluje. W schroniskach szukam zazwyczaj spokoju, a jeśli Tobie się tam tak bardzo podoba, to tego spokoju tam nie ma :D
_________________
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 12860
Wysłany: 2022-08-29, 17:58   

Coldman napisał/a:
a jeśli Tobie się tam tak bardzo podoba, to tego spokoju tam nie ma


Pisząc krótko - mylisz się ! :)

W schroniskach jestem przykładem spokoju i powagi. Zwłaszcza w takim , historycznym miejscu.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :

- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
 
 
Sebastian 


Wiek: 49
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 4278
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-09-04, 13:03   

Piotrek napisał/a:
Na przełęcz pod Chłopkiem to kapitalna trasa, taka.... totalna :) .
Miałem okazję wychodzić jakoś zaraz po premierze Władcy Pierścieni w kinie i to było piękne
połączenie nastroju filmu z trasą na przełęcz :)

Kojarzyło ci się z podejściem na Minas Morgul?
_________________
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Profil Facebook
 
 
Piotrek 


Wiek: 47
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10096
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2022-09-04, 21:43   

Tak, te schodki wybite w ścianie, bardzo strome.
Poza tym ogólnie klimat się spasował :)
 
 
Tatrzański urwis 


Wiek: 38
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 1405
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2022-09-04, 22:46   

sokół napisał/a:

Orla strzelona w całości także, to już trzeba mieć troszkę kondycji, żeby to przebiec w całości

Jakieś 11 lat temu poszedłem na Orlą Perć pierwszy raz i zamiast iść od razu na Zawrat to poszedłem na Kozi Wierch od piątki bo coś mi się wtedy pojebało , to był mój pierwszy rok w Tatrach i dopiero raczkowałem :D . Za to na drugi dzień zrobiłem całą trasę od Zawratu do Krzyżnego chyba w jakieś 6 i pół godziny :-o . Nie zrobiło to na mnie specjalnego wrażenia także jest to do ogarnięcia w jeden dzień na spokojnie.
Gratki Coldmanie 👍👌.
 
 
Coldman 


Wiek: 24
Dołączył: 19 Maj 2020
Posty: 466
Skąd: Wysoczyzna Kaliska
Wysłany: 2022-09-05, 00:27   

Tatrzański urwis napisał/a:
sokół napisał/a:

Orla strzelona w całości także, to już trzeba mieć troszkę kondycji, żeby to przebiec w całości

Jakieś 11 lat temu poszedłem na Orlą Perć pierwszy raz i zamiast iść od razu na Zawrat to poszedłem na Kozi Wierch od piątki bo coś mi się wtedy pojebało , to był mój pierwszy rok w Tatrach i dopiero raczkowałem :D . Za to na drugi dzień zrobiłem całą trasę od Zawratu do Krzyżnego chyba w jakieś 6 i pół godziny :-o . Nie zrobiło to na mnie specjalnego wrażenia także jest to do ogarnięcia w jeden dzień na spokojnie.
Gratki Coldmanie 👍👌.


Dzięki

Mnie ludzie na trasie wyprzedzali, tak widziałem jak pewnie idą, ale miałem swoje tempo i cały czas do przodu. Koniec końców wyszły te 4 godziny i teraz jak czytam tu i tam, to całkiem niezły czas jak na pierwszy raz :D
_________________
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group