Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Pętla na pograniczu - Kikula i Gruń

Autor Wiadomość
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9434
Wysłany: 2024-05-02, 22:06   Pętla na pograniczu - Kikula i Gruń

Dobry.

Kikula (845 m) – szczyt na granicy polsko-słowackiej, pomiędzy miejscowościami Zwardoń i Skalite, w regionie Międzygórza Jabłonkowsko-Koniakowskiego.
Szczyt pierwszy raz odwiedziłem w zeszłym roku przy okazji forumowego zlotu i obiecałem sobie że tam wrócę i przejdę cały grzbiet aż do Skalitego.
Poniedziałek rano, słońce na niebie grzeje solidnie, to był gorący dzień i to jest stwierdzenie faktu, a nie narzekanie …
Ruszam forumowym śladem w stronę Kikuli, na podejściu gubię na chwilę oddech, ale udaje się go złapać ;)
Na Kikuli jestem sam, cykam sobie fotkę na ławce i samą ławkę na tle Łysej Góry, cisza i spokój, to lubię.
Dość szybko ruszam dalej, dalsza część trasy to już tylko podróż w nieznane !

















Szeroką krętą szutrówką schodzę i podchodzę, faluję jak wąż góra dół i na boki :D
Przez chwilę robi się pienińsko za sprawą stojącej sobie wolno sosny, zaraz za nią droga znowu zawija kolejnymi falami, a na horyzoncie ukazje się las, las krzyży ;)
Kolejna wycieczka na której spotykam na swojej drodze trzy krzyże w jednym miejscu, czy to jakiś znak ???
Obok trzech bardzo ładnych krzyży jest też zadaszone miejsce na odpoczynek, ale na odpalenie kuchenki za bardzo tam wiało.
Tuż obok stoi palma na dłuuuugaśnym kiju, to chyba na święta się takie robi ?
Trochę się kręcę, oglądając wszystko z każdej strony, krzyże za którymi wyrasta Beskid Śląsko Morawski.





















Idę dalej krętą szutrówką, dochodzę do miejsca z dwoma nadajnikami i kolejnym krzyżem, wypatruje sympatycznie wyglądające drzewo, jedyne na polanie i ruszam w jego cień, wyciągam kuchenkę i robię kawę, wyleguję się w trawie podziwiając widoki :)
Na lewo od nadajników szlak schodzi do Skalitego, ja będę odbijał w prawo żeby wyjść na grzbiet po drugiej stronie, od pewnego momentu idzie tam szlak zielony …
Ale zanim zacząłem schodzić to chwilę czasu i uwagi poświęciłem bardzo sympatycznej huśtawce, nawet korzystam ;)
Odsłania się fajny widoczek na Skalite, trzy mosty i Śląsko Morawski, fajne miejsce w którym warto się na chwilę zatrzymać i cieszyć widokiem.





















Przechodzę nad tunelem i wpadam na asfalt, idąc w dół dostrzegam po lewej stronie bardzo fajny odpływ wody, a może to był strumyk który był zrobiony jako wielopoziomowa kaskada, wzbudził zainteresowanie kilku osób na FB :)
Na podejściu mijam bardzo ładne domki ukryte wśród drzew i dziką naturę niczym z puszczy :D
Kolejnymi polanami ruszam dalej, po prawej stronie widzę cały grzbiet którym szedłem do tej pory, dostrzegam nawet trzy krzyżyki i palmę ;)
W pewnym momencie ścieżka wchodzi w las i tak się już ciągnie aż do Kikuli …























Ale zanim dojdę z powrotem do Kikuli, to odwiedzam jeszcze szczyt Stefanowa z którego miał być fajny widok, ale chyba młodnik załatwił widoki na dobre :lol Po drodze mijam pana który traktorkiem samoróbką wiózł jakiś materiał którym łatał dziury w leśnej drodze, mijam go i ładuję się pod kolejny traktor, tym razem to czerwony Zetor, straszne tłumy na tym zadupiu ;)
Gdzieś po drodze mijam kolejny szczyt - Siwoniowski Wierch (798m), pędzę dość mocno, bo zaczęło mi już burczeć w brzuchu, miejsca gdzie niby miałem coś zjeść okazały się niczym po środku lasu, więc leciałem na Kilkulę żeby tam w końcu coś zjeść.
Kiedy już docieram, okazuje się że na szczycie kilka osób się kręcie, więc uciekam dalej na wielkie polany, są na jej brzegach pojedyncze kupki z drzewami, na jednej z tych "wysepek" wpadam na żmiję, na szczęście uciekła …
Rozbijam majdan tuż obok, wyciągam kuchenkę i robię sobie gulasz w kubku z Knora, do tego jeszcze jakieś kabanosy i znowu jest fajnie, leżę sobie na zboczu Kikuli, jem i podziwiam widoki, jest pięknie !

















Wypoczęty i najedzony przelatuję przez most nad autostradą i lecę z powrotem na parking pod kościół, po drodze dostrzegam jeszcze stary cmentarz parafialny, który na ten moment jest ukryty w krzaczorach zarośnięty cały dzikim rabarbarem i krzakami, metalowe krzyże ledwo wystają z nad chaszczy, ciekawe miejsce.





I taka to była wycieczka.
 
 
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5893
Skąd: Kraków
Wysłany: 2024-05-03, 08:52   

Fajna wiosenna łączkowa wycieczka, trochę mi się kojarzy z moimi wiosennymi pętelkami po Pogórzu Orawskim (musisz tam się wreszcie wybrać), a nawet z łączkami w rejonie Rabki i Mszany-Dolnej. Początek mocno znajomy :) Te trzy krzyże widziałem już na zdjęciach w Internecie, o dziwo - przy zalewie tych wszystkich badziewnych budowli, które się ostatnio panoszą w górach, te krzyże mi się akurat podobają. Poza tym jest cmentarz, jest dobrze.

Adrian napisał/a:
szczyt Stefanowa

a nie Stefanka?

Adrian napisał/a:
chyba młodnik załatwił widoki na dobre

tak, takie młodniki potrafią zirytować
_________________
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Profil Facebook
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5585
Wysłany: 2024-05-03, 09:25   

Super widokowa pętelka. Szedłem nią kiedyś, tymi dwoma równoległymi grzbietami, tyle że z Ochodzitej. Dużo krzyży, to lubię. Najlepszy cmentarz! Bardzo dużo ludzi lubi cmentarze :)

p.s.
Właśnie spojrzałem na swoje fotki z tej wycieczki i też spotkałem żmiję! Bardzo niebezpieczna okolica!!! Nierozsądnie tam chodzić.

_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
Ostatnio zmieniony przez sprocket73 2024-05-03, 09:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9434
Wysłany: 2024-05-03, 17:47   

Sebastian napisał/a:
Fajna wiosenna łączkowa wycieczka, trochę mi się kojarzy z moimi wiosennymi pętelkami po Pogórzu Orawskim (musisz tam się wreszcie wybrać), a nawet z łączkami w rejonie Rabki i Mszany-Dolnej. Początek mocno znajomy :) Te trzy krzyże widziałem już na zdjęciach w Internecie, o dziwo - przy zalewie tych wszystkich badziewnych budowli, które się ostatnio panoszą w górach, te krzyże mi się akurat podobają. Poza tym jest cmentarz, jest dobrze.

Adrian napisał/a:
szczyt Stefanowa

a nie Stefanka?

Adrian napisał/a:
chyba młodnik załatwił widoki na dobre

tak, takie młodniki potrafią zirytować


Mnie też te krzyże się podobają, jak jest wszystko zrobione z głową, to czemu nie ...

Tak, chodziło o Stefanke :)

Wydawałoby się że może być widokowo, a jak się przychodzi, to szczyt w krzakach, lekkie zaskoczenie było, chyba że widok który widziałem był zza szczytu ?

Cytat:
Super widokowa pętelka. Szedłem nią kiedyś, tymi dwoma równoległymi grzbietami, tyle że z Ochodzitej. Dużo krzyży, to lubię. Najlepszy cmentarz! Bardzo dużo ludzi lubi cmentarze :)

p.s.
Właśnie spojrzałem na swoje fotki z tej wycieczki i też spotkałem żmiję! Bardzo niebezpieczna okolica!!! Nierozsądnie tam chodzić.


Cmentarz był na deser ;)

Żona zapowiedziała że będzie zemną chodzić, to już nie muszę się martwić o żmije i inne niebezpieczeństwa :D
Ostatnio zmieniony przez Adrian 2024-05-03, 17:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14425
Wysłany: 2024-05-06, 11:51   

Adrian napisał/a:
Żona zapowiedziała że będzie zemną chodzić, to już nie muszę się martwić o żmije i inne niebezpieczeństwa :D


"Własna żmija gwarancją bezpieczeństwa na szlaku".
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9434
Wysłany: 2024-05-06, 15:21   

Dobromił napisał/a:
Adrian napisał/a:
Żona zapowiedziała że będzie zemną chodzić, to już nie muszę się martwić o żmije i inne niebezpieczeństwa :D


"Własna żmija gwarancją bezpieczeństwa na szlaku".


Wiadomo ;)

Coś mi się wydaje że właśnie podpisałeś wyrok na siebie i to własną krwią 🤣😆😱
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14425
Wysłany: 2024-05-06, 17:04   

_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9434
Wysłany: 2024-05-06, 17:12   

Dobromił napisał/a:
Obrazek


Może będzie łagodniej 😉
 
 
Piotrek 


Wiek: 49
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10881
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2024-05-09, 17:54   

A rzuciły Ci się w oczy kukułki bzowe?. Mogą być żółtawe lub różowe.
Ponoć gdzieś tam bywają na łąkach....
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9434
Wysłany: 2024-05-09, 20:16   

Piotrek napisał/a:
A rzuciły Ci się w oczy kukułki bzowe?. Mogą być żółtawe lub różowe.
Ponoć gdzieś tam bywają na łąkach....


Niestety nie widziałem nigdzie po drodze ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group