Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Orla Perć poraz pierwszy

Autor Wiadomość
Adrian 17 


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 593
Wysłany: 2019-08-05, 12:14   Orla Perć poraz pierwszy

Dzień dobry.


Homunculus rzucił hasło że idzie na Orlą Perć ... W głowie momentalnie, Ja też chcę!
Nie stety Homunculus miał zamiar spać w Piątce i wyruszać o 5.00 na szlak, a ja o 5.00 wychodziłem dopiero z Palenicy Bialczańskiej, więc nie było szans się spotkać. Czy w końcu, był i poszedł? Nie wiem, może przeczyta relacje i sam opowie swoją historię tego dnia?
Telefon w dłoń i pisze, dzwonię, lecz nikt nie może iść ze mną 😢
Co teraz? Żona mówi że za żadne skarby nie będzie wstawać o 1.00 nie ma bata!
To jadę sam! napewno ktoś pójdzie, to się podłączę i jakoś to będzie 😋
Tak więc o 4.45 kolejny raz wita mnie inkasent TPN i z nowu chce trzy dychy 😡 dziwny jest ten świat ...
Jak na 5.00 rano to ludzi na parkingu sporo 😲
Pogodę na dzisiaj zapowiadali ... No właśnie, jak pogoda będzie, skoro co druga prognoza pokazuje inaczej, ale padać miało nie wcześniej niż 15.00, później możliwe jakieś burze deszcz, zdążę oblecieć 😉
Skręt w prawo przy Wodogrzmotach, nikt nie skręca, kuźwa co teraz, jednak będę musiał iść sam. Ale nie jest tak źle przed sobą widzę parę ludzi w moim wieku, doganiam ich i pytam gdzie się wybierają (byli jedynymi ludźmi którzy szli do Piątki, a później tam gdzie ja 😁)
Mówią że na Zawrat i jak pogoda pozwoli, to na Kozi Wierch, oczy mi się zaświeciły! Pomyślałem że tak musiało być nam pisane, żeby się dzisiaj spotkać 😉
Wychodzimy przez Siklawe omijając schronisko i lecimy od razu na Zawrat, po prawej wszystkie szczyty we mgle, nie wygląda to zbyt obiecująco ... Zobaczymy co dalej jak dojdziemy na Zawrat. Na Zawracie mgła jak wzrokiem sięgnąć, a we mgle całkiem sporo ludzi i to takich którzy mają zamiar iść tam gdzie my, więc nie jest źle 😁
Decyzja zapadła, Idziemy!
Oglądając filmiki na necie pomyślałem, pewnie przesadzone i przereklamowany jak MPpCh. I już na początku wiedziałem że nie będzie tak łatwo, mgła i mokra skała powodowało że adrenalina uruchomiła się bardzo szybko i doznania z przejść po łańcuchach, klamrach i drbinkach były zaje..ste 👍
W kilku miejscach przyspieszało bicie serca, ale satysfakcja ciągle ta sama.
Łańcuchy, kramle na przemian, góra dół i wydaje mi się że gdyby widoczność była lepsza, gdyby było widać przepaści, to efekt byłby jeszcze lepszy, no ale ...
W końcu dochodzimy na Kozi Wierch i tak właściwie można by zakończyć, bo dalej już tylko zejście i to całkiem przyjemne, nie za długie takie akurat żeby dobić obolałe kolana 😉
Wbijamy do schroniska, ludzi średnio nie jest źle idę do WC, kolejka jak zwykle tylko do damskiego, ale nie otym chciałem napisać 😉
Wychodzę na górę, nagle jak nie lunie deszczem! W tym momencie wszyscy walą do środka, w tłumie wypatrują mnie moi towarzysze i wołają do jadalni, udało się im załatwić trzy miejsc siedzące 😁
Więc uda się zjeść zupę w normalnych warunkach, prawie normalnych, bo ścisk taki ze bieda łyżką do buzi sięgnąć 😉
Padać przestaje tak samo szybko jak zaczęło, więc ruszamy w dół, nogi coraz bardziej dają znać że są zmęczone. Z uśmiechem na trarzy witamy się z zatłoczonym parkingiem. Żegnam się z nowo poznanymi torzazyszami (Sylwia i Rafał) pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przygarniecie do grupy 😉


























Ostatnio zmieniony przez Adrian 17 2019-08-05, 12:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7496
Wysłany: 2019-08-05, 12:56   

Darz Szlak !

Pierwsze orły za płoty !

To było wczoraj ? Bo jak tak to i nas z Prezesem dopadły te deszcze ( w Jaworowej ).
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 7583
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2019-08-05, 13:00   

Kolega w Honoratce skakał na śnieg, omal nie zjechał (początek lipca), ja dopiero na Koziej Przełęczy byłem usatysfakcjonowany. Ale przejście Wyżniej Koziej Przełęczy to pamiętam do dziś :D
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 2085
Wysłany: 2019-08-05, 13:04   

Mroczno.
Zaleta z pogody taka, że ludzi było 5x mniej niż przy pełnym słońcu ;)
Teraz jak już wiesz jak tam jest, to następnym razem poluj na dobre warunki :)
_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231
 
 
Adrian 17 


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 593
Wysłany: 2019-08-05, 14:17   

Dobromił, miałem zemiar do ciebie pisać PW, ale pomyślałem że ostatnio wędrowałeś tyle po Tatrach że pewnie będziesz odpoczywał, a ty jednak się gdzieś włączyłeś ;) Tak, to było wczoraj.

Szczerze mówiąc miałem nadzieję że jednak słońce na chwilę do nas zajrzy i mgła się podniesie :lol
 
 
Iva 


Wiek: 36
Dołączyła: 04 Wrz 2013
Posty: 1502
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2019-08-05, 15:34   

Super! Pierwszy raz na Orlej też miałam taką dziwną pogodę... burzową dodatkowo. Miło obejrzeć zdjęcia i zatęsknić. ;)
_________________
"Kiedy świat się od ciebie odwraca, ty też musisz się od niego odwrócić."
 
 
sokół 


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 8107
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-08-05, 20:40   

Klimat nieźle trafiłeś. No a ja byłem sobie w pracy... :-/



a tutaj to już w ogóle fajnie jest
Ostatnio zmieniony przez sokół 2019-08-05, 23:56, w całości zmieniany 2 razy  
Profil Facebook
 
 
Adrian 17 


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 593
Wysłany: 2019-08-06, 05:55   

sokół napisał/a:
Klimat nieźle trafiłeś. No a ja byłem sobie w pracy... :-/



a tutaj to już w ogóle fajnie jestObrazek


Było kilka takich momentów, gdyby tylko udało się je sfotografować w odpowiednim momencie i żeby oddawały to co się dzieje ...
 
 
Homunculus 


Dołączył: 30 Mar 2017
Posty: 224
Wysłany: 2019-08-06, 14:52   

My razem w trójkę z Krakowa wyjechaliśmy sobotę do Zakopca i tam zaparkowaliśmy auto.
Bus na Palenicę i na spoko do góry do Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów.
Pogoda była od rana słoneczna , jednak już za drugim mostkiem gwałtownie się zachmurzyło i z przerwami lało do samego schroniska. :(
Zasadzką okazało się że schronisko owszem udziela noclegu awaryjnego na tzw. glebie , ale już nie wydają karimat , a w dodatku można spać ale już tylko w jadalni - przepisy przeciwpożarowe :fajka
Ja tam spiwór i matę przeważnie ze sobą noszę , ale znajomi byli na lekko i trzeba było kombinować.
Po godz 21 , kiedy obsługa zamykała jadalnie wszyscy zaczęli nagle zajmować miejsca , i zrobił się tam taki burdel że szkoda tu to opisywać. :zly
Rano niewyspani w minorowych nastrojach , długo zeszło na szukaniu swoich rzeczy , tak że opóznieni zli i nie wyspani a w dodatku pogodę zapowiadali do bani. :zly
Na Zawracie po długich dyskusjach , mgła nie chce odpuszczać a niebo bardzo brzydko wygląda , postanowiliśmy że znajoma z kolegą schodzą na dół do piątki , ja idę w swoją stronę i spotykamy się popołudniu przy aucie w Zakopcu.
Ja od Zawratu poszedłem sobie tylko do Koziej Przełęczy i żółtym na dół do Czarnego Stawu Gasienicowego, mgła nie ustępowała , a przed Zmarzłym Stawem zaczeło lać i gradem waliło. :D
To absolutnie nie była pogoda na Orlą , sam widziałeś jak było w Honoratce i Zmarzłej Przełączce - lało się ze skał i z łańcuchów a parowało jak w saunie , że mało co było widać. :dev
Adrianie chcę ci powiedzieć że my widzieliśmy się na Orlej , mijaliście mnie i nawet widzę po twoich zdjęciach że zrobiłeś mi fotkę :ops w czerwonej kurtce , z czerwonym plecakiem i bez nocnika to ja :)
Ps. Ja na Orlej to już byłem wiele razy , chodze tam z sentymentu i dla trzymania formy , jak w ten weekend będzie dobra pogoda to tez planuje tam być.
Pozdrawiam.
_________________
there is no money and will not be
JVR
Ostatnio zmieniony przez Homunculus 2019-08-06, 14:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Adrian 17 


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 593
Wysłany: 2019-08-06, 15:13   

Homunculus napisał/a:
My razem w trójkę z Krakowa wyjechaliśmy sobotę do Zakopca i tam zaparkowaliśmy auto.
Bus na Palenicę i na spoko do góry do Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów.
Pogoda była od rana słoneczna , jednak już za drugim mostkiem gwałtownie się zachmurzyło i z przerwami lało do samego schroniska. :(
Zasadzką okazało się że schronisko owszem udziela noclegu awaryjnego na tzw. glebie , ale już nie wydają karimat , a w dodatku można spać ale już tylko w jadalni - przepisy przeciwpożarowe :fajka
Ja tam spiwór i matę przeważnie ze sobą noszę , ale znajomi byli na lekko i trzeba było kombinować.
Po godz 21 , kiedy obsługa zamykała jadalnie wszyscy zaczęli nagle zajmować miejsca , i zrobił się tam taki burdel że szkoda tu to opisywać. :zly
Rano niewyspani w minorowych nastrojach , długo zeszło na szukaniu swoich rzeczy , tak że opóznieni zli i nie wyspani a w dodatku pogodę zapowiadali do bani. :zly
Na Zawracie po długich dyskusjach , mgła nie chce odpuszczać a niebo bardzo brzydko wygląda , postanowiliśmy że znajoma z kolegą schodzą na dół do piątki , ja idę w swoją stronę i spotykamy się popołudniu przy aucie w Zakopcu.
Ja od Zawratu poszedłem sobie tylko do Koziej Przełęczy i żółtym na dół do Czarnego Stawu Gasienicowego, mgła nie ustępowała , a przed Zmarzłym Stawem zaczeło lać i gradem waliło. :D
To absolutnie nie była pogoda na Orlą , sam widziałeś jak było w Honoratce i Zmarzłej Przełączce - lało się ze skał i z łańcuchów a parowało jak w saunie , że mało co było widać. :dev
Adrianie chcę ci powiedzieć że my widzieliśmy się na Orlej , mijaliście mnie i nawet widzę po twoich zdjęciach że zrobiłeś mi fotkę :ops w czerwonej kurtce , z czerwonym plecakiem i bez nocnika to ja :)
Ps. Ja na Orlej to już byłem wiele razy , chodze tam z sentymentu i dla trzymania formy , jak w ten weekend będzie dobra pogoda to tez planuje tam być.
Pozdrawiam.


No to wyjście z przygodami mieliście 😉
Tak to jest jak się nie wie, jak ktoś wygląda, a poza tym byłem pewien że będziesz daleko, a tu taki numer 😁
Czyli my się spotkaliśmy zaraz na początku, na łańcuchach, facet z uprzężą to Ty?
A jak dobrze pójdzie, to w niedziele zrobię drugą część, TO ZNACZY, JAK MNIE ŻONA PUŚCI 😇😝
Ostatnio zmieniony przez Adrian 17 2019-08-06, 15:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Homunculus 


Dołączył: 30 Mar 2017
Posty: 224
Wysłany: 2019-08-06, 16:35   

W większej grupie zawsze wychodzą jakieś niespodzianki , ściśle zaplanować to jedynie mi się udaje jak sam jadę.
Mijałeś mnie chyba na Zmarzłej Przełączce Wyżnej , albo na tej drugiej Niżnej za Zmarzłymi Czubami , niewiele też widzę oprócz mgły po swoich zdjęciach :DD
Tak przed Honoratką jak zobaczyłem jak się woda leje po skałach i łańcuchach to wymiękłem zmroziło mnie i zabezpieczałem się lonżą.

Przejaśnienia były miejscami podczas schodzenia Z Koziej Przełęczy , tam parę możliwych fotek dam do działu Co fotografowaliśmy.
_________________
there is no money and will not be
JVR
 
 
Adrian 17 


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 593
Wysłany: 2019-08-06, 17:42   

Homunculus napisał/a:
W większej grupie zawsze wychodzą jakieś niespodzianki , ściśle zaplanować to jedynie mi się udaje jak sam jadę.
Mijałeś mnie chyba na Zmarzłej Przełączce Wyżnej , albo na tej drugiej Niżnej za Zmarzłymi Czubami , niewiele też widzę oprócz mgły po swoich zdjęciach :DD
Tak przed Honoratką jak zobaczyłem jak się woda leje po skałach i łańcuchach to wymiękłem zmroziło mnie i zabezpieczałem się lonżą.

Przejaśnienia były miejscami podczas schodzenia Z Koziej Przełęczy , tam parę możliwych fotek dam do działu Co fotografowaliśmy.


My też jak chcemy zorganizować jakieś wyjście w większej grupie, to z reguły guzik z tego wychodzi ☹️
Stawiam że były to Zmarzłe Czuby ...
Woda lała się po łańcuchach na początku, później było zdecydowanie lepiej 😁
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7496
Wysłany: 2019-08-07, 08:10   

Adrian 17 napisał/a:
My też jak chcemy zorganizować jakieś wyjście w większej grupie, to z reguły guzik z tego wychodzi ☹️


Od nastu lat organizuję … masowe wycieczki … Wrażenia od lat mam mieszane … Co do trasy to towarzystwo musi trzymać się wytyczonego szlaku ale np. bardzo częstym motywem jest informowanie ( albo i nie informowanie ) wieczór przed wyjazdem albo z samego rana, że taki i taka nie jadą. Bo nie. A przez to inne osoby nie jadą ( a chciały ), dotacja ( brzmi dumnie :) ) z Klubu musi być większa, itd.

Tak więc lepiej trzymać się grup kilkuosobowych :)
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6767
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2019-08-10, 23:02   

Czyli w końcu Orla pękła. Brawo :-)
Pogoda mogła być lepsza - dla doznań estetycznych i widokowych ale z drugiej strony mogło być też gorzej, np. ceper z kosiarką z agro tarasujący całe przejście :-)
 
 
Adrian 17 


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 593
Wysłany: 2019-08-11, 08:27   

Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jutro zrobię drugą część :D I jest szansa na lepszą pogodę.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga