Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Obóz sportowy

Autor Wiadomość
sokół


Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bytom
Wysłany: 2015-08-13, 09:54   Obóz sportowy

Są takie miejsca, które z pozoru wydają się mało ciekawe, ale mimo to chętnie do nich wracamy. My też mamy takie swoje ścieżki. Koło południa dobijamy na parking w Wiśle i od razu uderza w nas potworna duchota i skwar. Lepsze to niż gorąc w mieście, ale spodziewaliśmy się łagodniejszego potraktowania.



To podejście jest najlepsze na Soszów. To taka modyfikacja szlaku i systemu dróg prowadzących widokowymi polanami. Szliśmy tam wiosną, wracamy znów, z powodu braku lepszego pomysłu na dzień.



Dla zdjęć pogoda fatalna. Niebo wciąż białe, prześwielone, widoczność tragiczna, ale nie zawsze jest niedziela.



Opuszczamy szlak i kierujemy się na nasze tajne ścieżki, gdzie spotykamy groźne zwierzęta typu konik polny.



Niektórzy korzystają z urodzaju, jaki daje chodzenie poza szlakami. Pełno tu jeżyn i malin. Wleczemy się z nogi na nogę, a właściwie z krzaka na krzak.



Diabeł pogania matkę. Plac zabaw czeka, a nie jakieś wyżerki na szlaku!
Mamusia, jak widać, nie jest zadowolona z racji zakazu skubania krzaków z dobroci.



Tu z powrotem trafiamy na zielony szlak, który omija dołem wszystko to, co najlepsze na tej trasie.



Upragniony las daje nam troszkę wytchnienia przed słońcem.



Na tej przełęczy szlak znów bezsensownie odbija w prawo, tracąc wysokość i klucząc w lesie. Na szczęście znam drogę, która w dziesięć minut wyprowadzi mnie prosto na szczyt. Każdy ją znajdzie, jest szeroka i jedyna, która prowadzi do góry.



Szybko więc osiągamy szczyt Soszowa





I czas na zgrupowanie sportowe.



Dyscypliny są różne. W dzisiejszych czasach trzeba być uniwersalnym.



Grać mogą i młodzi, i nieco starsi.



Po prawie dwóch godzinach, przy pomrukach burzy, udajemy się w kierunku Cieślara.



Wydaje się, że burza zaciska pętlę wokół nas i zbliża się ze wszystkich stron.



Pie%%% się, burzo!



Nad Bielskiem już prawie nic nie widać, czekamy z nadzieją, że na nas też trochę popada, byłoby w sumie fajnie.



Tato, na barana!
Nie ma szans.
No to spier....



Dobre wychowanie dzisiejszej młodzieży. Ciekawe, po kim to ma..... :ryb



Zaciągnęło się. Ale co z tego. Coś tam mruczy w rejonie Połomów, ale tu nawet wiatr ustał i jest parówa.



To dziecko nie umie normalnie zapozować do zdjęcia. Jestem załamany.



Schodzimy coraz niżej, wychodzi nawet słońce, nie jest źle.



Jeszcze tylko obowiązkowo domek na drzewie, czyli ambona na Kobylej.



Takie małe ćwiczenia przed jutrem.



Tu postanawiamy nie iść szlakiem, tylko dojazdówką do osiedla, bo nie chce się nam zbiegać kamienistą ścieżką. Po ośmiu godzinach osiągamy parking, zahaczając obowiązkowo o plac zabaw w Wiśle. Na szlaku spotkaliśmy łącznie może dziesięć osób, w Wiśle było ich dwa miliony.
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Ostatnio zmieniony przez sokół 2015-08-13, 09:57, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 919
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2015-08-13, 10:08   

Sympatyczna wycieczka, mimo upału. Ale ja nie o tym. Jako pedagog muszę zareagować stanowczo. Piknieś Pan dziecko wychował, nie ma co,że własnym rodzicom środkowy palec pokazuje. Co za czasy. Moje dziecię jak było w tym wieku, to tradycyjnie przeklinało, a nie jakieś tam gesty udziwnione. :lol
_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 13505
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2015-08-13, 10:09   

Najlepsze jest w dzieciach to, że osiągnąwszy np szczyt potrafią jeszcze się bawić na placu zabaw. Ja pamiętam, jak nocując w starym schronisku na Markowych, zarówno nasza trójka, para i ojciec chłopaka (z 5 lat), wieczorem leżeliśmy wykończeni na łóżkach a mały latał po łóżku piętrowym góra-dół, mając w nogach wejście z Zawoji, oraz Babią...
Co do pozowania, tak to jest dziecku jak coś się pokaże :D , nie pamiętasz siebie za młodu :D ?
_________________
Zdjęcia Blog
Profil Facebook
 
 
Krzyś66
[Usunięty]

Wysłany: 2015-08-13, 10:38   

Z chęcią oglądam relacje z tamtego regionu . Byliśmy w pobliżu (Jaworzynka) dwukrotnie , ale tylko zimą . Letnie pejzaże to jednak zuuupełnie co innego .
A jak z małą chodzicie po tej okolicy , to zapewne zainteresowałaby ją hodowla głuszca w lesie za Jaworzynką no i oczywiście trójstyk .Chyba ,że to już macie obcykane.
 
 
sokół


Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bytom
Wysłany: 2015-08-13, 10:53   

To Cię może zaskoczę, ale rejon Trójwsi omijamy z daleka (w sumie to nic tam ciekawego nie ma dla nas) a ptaki Julkę raczej nie interesują. Woli place zabaw....
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Profil Facebook
 
 
Krzyś66
[Usunięty]

Wysłany: 2015-08-13, 11:01   

A to i ja Ciebie zaskoczę :) , bo zimą Wisła to jakiś koszmar , szaro ponuro (leży toto w kotlinie ) i ludzi moc .A Jaworzynka na wzgórzach , cicho , pusto , widok z okien przepiękny i las oraz drogi na śladówki tuż za chałupą :)
 
 
sokół


Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 11754
Skąd: Bytom
Wysłany: 2015-08-13, 11:08   

Wiem, toteż do Wisły zimą nie chadzam.
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Profil Facebook
 
 
nes_ska 


Wiek: 33
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2931
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2015-08-14, 22:47   

Jako wyrodni rodzice, którzy nauczyli dziecko pokazywać środkowy palec, mogliście się zbuntować i jeść maliny do upadłego :p Albo aż palec ścierpnie ;p ...

Ja czekam na tę dobrą widoczność w końcu, upały kończcie się!
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
 
 
ceper 


Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 8598
Wysłany: 2015-08-14, 23:12   

nes_ska napisał/a:
jeść maliny do upadłego
Dużo malin było na południowo-zachodnim stoku Wysokiego Wierchu
sokół napisał/a:
Dobre wychowanie dzisiejszej młodzieży. Ciekawe, po kim to ma..... :ryb
Nie nauczyłem dzieci wielu praktycznych rzeczy, teraz już dorosłe i za późno na naukę. Może dadzą sobie radę w życiu...
Nawet nie pytam, jak Julka trzyma jeża (a może jeżycę) - po prostu go/ją trzyma i nadal ręka wolna. Sprytnie ;)
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
Enjoy your life-never look back. Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 12445
Wysłany: 2015-08-17, 12:11   

sokół napisał/a:
To dziecko nie umie normalnie zapozować do zdjęcia. Jestem załamany.


Jeszcze nigdy nie było tak źle żeby nie było jeszcze gorzej.
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group