Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

O dwóch takich, co poszli szukać kolorków

Autor Wiadomość
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9127
Wysłany: 2023-11-02, 17:29   

Dobromił napisał/a:
Ło curva ...

W tej masce wyglądasz jak poważny turysta wysokogórski.


Obrazek


No kurła, widziałem niejeden film w internetowych i oglądam Youtuberów, to wiem jak się ma prezentować poważny turysta :haha :D
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9127
Wysłany: 2023-11-02, 18:09   

Seba chce w Śląski …

Hmmm? Ja akurat miałem w planach Błatnią, więc proponuję tą trasę, bez większych ceregieli Seba przytakuje na taką opcję, tym bardziej że nigdy wcześniej tam nie był.
Ucieszyłem się, bo wiedziałem że się Sebie spodoba w jesiennej odsłonie, tym bardziej że mój wariant trasy jest prawie bezludny :)
Dla mnie ta trasa to idealna wycieczka na jesień, w miarę krótka z ładnym krajobrazem i schroniskiem, zestaw prawie idealny ;)

W dniu po zmianie czasu spotykamy się w Brennej o 9.00, godzina godna dojrzałych turystów, ze spokojem ruszamy w bój.
Pierwszym punktem jest mały wodospad pośród lasu, zawsze tam zaglądam, tym razem w drodze powrotnej trafiają się małe grzybki na długich i chudych nóżkach, postanowiłem zanieść je do odrobiny światła i sieknąć foto ;)
Dookoła jesień, prawie nagie buczyny rozścieliły rude dywany, a odrobina słońca zrobiła klimat prawdziwej jesieni, w takie miejsca przychodzi się z prawdziwą radością, choć Iza po ostatniej wizycie, kiedy wariant bez szlakowy był troszkę bardziej rozwinięty na początku wycieczki, nie cieszyła się aż tak bardzo :lol
Pierwsze podchodzimy na małą polanę z brzozami i widokiem na pobliskie pagórki, robimy krótką przerwę rozsiadając się na jednej z powalonych brzóz, szybkie śniadanko, łyk herbaty i ruszamy dalej.
Na jednym z jej końców stoi ogromne drzewo, jeszcze całkiem zielone, nie pasuje do całej reszty …

Seba podziwia jesień






















Diabli pazur




Tak wyglądają zadowolone mordy turystyczne ;)




Polany pod Sznurówką serwują pierwsze widoki na skraj Beskidu Śląskiego, mimo że byłem tam już któryś raz, to dopiero teraz wlazłem troszkę niżej skąd widoki są jeszcze lepsze i nie zasłaniają druty energetyczne! Właściwie to Seba wlazł i mnie zawołał, jednak nowe spojrzenie na miejsce daje lepsze efekty :D
Kolejne dywany z rudych liści w śród których udaje mi się znaleźć kolejne grzyby, miałem już jakiegoś Prawdziwka i kilka Zajączków, więc tym chętniej przygarnąłem kolejne Borowiki, dobrze że zawsze noszę ze sobą szmacianą torbę :)



















No i w końcu wychodzimy na południowym krańcu polany, magia kolorów ! Dookoła wysokie żółte trawy skrywające gdzieniegdzie zielone wysepki z borowiny i słynne drzewa z Błatniej które o tej porze roku wyglądają jakby całe płonęły :)
Zmykamy do schroniska coś zjeść, troszkę trzeba było postać w kolejce, ale w niedzielę było to do przewidzenia :lol
Schronisko nabite ludźmi, ciężko o miejsce, ale Seba organizuje miejsce przy stoliku, można zjeść jak człowiek ;) jedzenie spoko, było smacznie i szybko.



















Wychodzimy na polanę pod schroniskiem i widzimy że pogoda zaczyna się psuć …
Wracamy na Błatnią, niebo zalewają brzydkie chmury, jakieś takie się wszystko robi zamazane, na szczęście błękit jeszcze się pojawiał ;)
Ruszamy dalej, szlakiem który prowadzi na Klimczok przemykamy kawałek i odbijamy w prawo …
Po chwili docieramy na Sznurówkę, światło już padło całkiem, zachmurzyło się chyba na dobre, wchodzimy na górę polany z której jest piękny widok na Skrzyczne, wydaje się być tak blisko … Ale tym razem nie tylko Skrzyczne pięknie się prezentuje, jest też widok na Tatry !
Wyczekujemy na promienie słońca które powolutku przesuwają się na całą polanę, podświetlając wszystko po kolei, wyszło idealnie w czas :)





Łysa ładnie się pokazała




Trójca z Błatniej


Są i One






Przechodzimy polany i wchodzimy w las, mijamy krzyż i kłódki zakochanych, ten odcinek czerwonego szlaku jest okrutnie kamienisty i bardzo niewygodny, ciężko mają te zakochane pary które w imię miłości muszą tutaj podejść z Brennej :lol
Na sam koniec rozsiadamy się na powalonym drzewie, jemy ciastka (jak zawsze Bonitki) pijemy ciepłą herbatę, a wokół zaczyna szaleć silny wiatr, robi się ponuro i mało przyjemnie, całe szczęście większość wycieczki było pięknie i można było podziwiać piękno tych terenów :)










I taka to była wycieczka.
 
 
Piotrek 


Wiek: 48
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10800
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2023-11-02, 20:14   

Grzybki wyszły pierwsza klasa :) .
Ciekawe czy te z pierwszych dwóch zdjęć są halucynogenne...
 
 
sokół


Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 12227
Skąd: Bytom
Wysłany: 2023-11-02, 21:02   

Adrian, zdjęcia ekstraklasa, czapki z głów.
Profil Facebook
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9127
Wysłany: 2023-11-02, 21:11   

Piotrek napisał/a:
Grzybki wyszły pierwsza klasa :) .
Ciekawe czy te z pierwszych dwóch zdjęć są halucynogenne...


Dzięki.

Moje aplikacje go nie rozpoznają, ale wygląda na przyjaznego :D :lol

Cytat:
Adrian, zdjęcia ekstraklasa, czapki z głów


Senkju :)
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 15110
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2023-11-03, 13:47   

Uczeń chyba mistrza przegania ;)
 
 
Piotrek 


Wiek: 48
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10800
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2023-11-03, 21:43   

Adrian napisał/a:

Moje aplikacje go nie rozpoznają, ale wygląda na przyjaznego :D :lol



Hmm... chyba najlepiej spróbować osobiście. Wtedy się okaże czy halucynogenny, czy trujący.... :D
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9127
Wysłany: 2023-11-03, 22:37   

Piotrek napisał/a:
Adrian napisał/a:

Moje aplikacje go nie rozpoznają, ale wygląda na przyjaznego :D :lol



Hmm... chyba najlepiej spróbować osobiście. Wtedy się okaże czy halucynogenny, czy trujący.... :D


Widziałem wszystko w mocnych kolorach i miałem zawroty głowy, to chyba to :D
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 3455
Wysłany: 2023-12-12, 21:02   

Zastanawiałam się, czy już byłeś w tych rejonach, ale doczytałam, że to pierwszy raz. I chyba się podobało?
Trasa dobrana idealnie pod kolorki :)
 
 
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5695
Skąd: Kraków
Wysłany: 2023-12-12, 22:32   

Wiolcia napisał/a:
Trasa dobrana idealnie pod kolorki :)

Taki był zamysł. Podobało się :)
_________________
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group