Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Autor Wiadomość
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5581
Wysłany: 2015-03-08, 21:46   

Można powiedzieć, że bardzo delikatnie robi się wiosennie :)
Pierwszych oznak wiosny szukaliśmy dzisiaj w Dolinkach Podkrakowskich. Jeszcze gdzieniegdzie resztki śniegu, jeszcze jeziorka skute lodem, ale kwiatki już się pokazują :)



















_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5581
Wysłany: 2015-03-22, 09:06   

Każde postanowiłem sprawdzić doniesienia o pojawieniu się krokusów ;)

Zostawiliśmy auto w Rzykach-Jagódkach i skierowaliśmy się na Klimaskę. W dole i na południowych stokach Gancarza śniegu brak.



Ale na Klimasce śniegu sporo. Twardy zmrożony, biały.
Dodatkowo cały czas słyszeliśmy muzykę i to bardzo brzydką - jakiś łomot.
Zagadka Muzyki wyjaśniła się Na Beskidzie - to wyciąg w Praciakach. Słyszeliśmy go nawet po drugiej stronie, na zielonym szlaku w okolicach Czarnej Góry - masakra.



W końcu dotarliśmy do krokusowych polan w Targoszowie :)













Na koniec weszliśmy jeszcze raz w strefę śniegu, bo trzeba było jakoś wrócić do auta.

_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
Ostatnio zmieniony przez sprocket73 2015-03-22, 09:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Vlado 


Wiek: 48
Dołączył: 15 Mar 2015
Posty: 1641
Skąd: Wega XXI
Wysłany: 2015-03-22, 20:10   

Sprocket mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu, że przygody Tobiego i Juniora roześlę wszystkim swoim znajomym? :pies

Ale co Ty im zrobiłeś, że Ci tak grzecznie pozują? :D
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5581
Wysłany: 2015-03-22, 20:38   

Vlado napisał/a:
Ale co Ty im zrobiłeś, że Ci tak grzecznie pozują?

To proste - kazałem in grzecznie pozować :)
_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
 
 
laynn
[Usunięty]

Wysłany: 2015-03-27, 05:16   

Na ostatnim zdjęciu to i tak lisek :D
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6120
Skąd: Oława
Wysłany: 2015-03-27, 14:41   

Czemu u nas w Sudetach nie ma krokusow?? :-( buuuuuuuu
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Ostatnio zmieniony przez buba 2015-03-27, 14:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14421
Wysłany: 2015-03-27, 14:45   

To wina Niemców.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5581
Wysłany: 2015-03-27, 16:27   

Niemcy wykupili wszystkie krasnale i wykopali wszystkie krokusy?
_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14421
Wysłany: 2015-03-30, 08:01   

Tak twierdzi Lech R.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
Basia Z. 


Dołączyła: 06 Wrz 2013
Posty: 3550
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2015-03-30, 08:04   

Tak poważnie - krokusy rosną na polanach gdzie kiedyś był dość intensywny wypas owiec.
Był w Gorcach, był na Chochołowskiej a w Sudetach widać nie było.
_________________
http://www.pilot-przewodnik.org/
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5581
Wysłany: 2015-04-12, 10:21   

Czas na pierwszą prawdziwie wiosenną wycieczkę. Dzień słoneczny, wręcz upalny, chodziłem w krótkich spodenkach i koszulce na ramiączkach. Zaczynamy na parkingu przy Dolinie Kobylańskiej, gdzie rozpoczyna się seria ćwiczeń sprawnościowych dla Tobiasza i Juniora.



Schodzimy do doliny, zdobywamy skałki, najpierw te najmniejsze.



Drzewa jeszcze bezlistne, ale miejscami poszycie soczystozielone.



Zdaję sobie sprawę, że Tobi jeszcze nigdy nie leżał na świeżej trawce. Chyba mu się to podoba.



Zdobywamy duże skałki. Tobi na górze ma lęk wysokości, trzęsą mu się łapki. Siedzimy tam chwilę, przyzwyczaja się.



Ćwiczymy dalej... najpierw niskie powalone pieńki...



...potem wysokie.



Zawilcowe dywany...



Odbijamy w las w kierunku Doliny Bolechowickiej.



Ćwiczymy pokonywanie progów skalnych w wąwozach. To nie wychodzi jeszcze Tobiemu najlepiej.



Otwarte przestrzenie.



Jesteśmy w Dolinie Bolechowickiej.



Ładne przylaszczki.



Ładna zielona trawka.



Wracamy z powrotem do Doliny Kobylańskiej i zdobywamy kolejne skałki.



Oczywiście my je zdobywamy od tyłu, łatwą ścieżką. A niektórzy zamiast pomyśleć to atakują centralnie i na jedną skałkę tracą pół dnia.



Cały dzień nie chaszczowaliśmy, więc na koniec Ukochana poprowadziła kawałek przez krzaki, żeby wycieczka była udana. W środku lasu znaleźliśmy najzieleńszą trawę tego dnia.



A w niej czerwone kosmiczne grzyby.



Ostatni zdobyty pieniek.



Psy wyglądają na szczęśliwe.



Wracamy do domu. Ktoś kiedyś pytał mnie jak przewożę psy. Leżą sobie z przodu przed siedzeniem pasażera.



To był piękny dzień :)
_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
Ostatnio zmieniony przez sprocket73 2015-04-12, 12:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 919
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2015-04-12, 10:29   

Fotki ładne, ale pieski cudne.Jak fajnie pozują, znaczy, obeznane już z aparatem. :)
_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
Iva 


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2013
Posty: 1544
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2015-04-12, 16:43   

Cytat:
.Jak fajnie pozują, znaczy, obeznane już z aparatem

O tym samym pomyślałam :)
_________________
"Kiedy świat się od ciebie odwraca, ty też musisz się od niego odwrócić."
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5581
Wysłany: 2015-04-23, 23:38   

Czwartek to nie jest wycieczkowy dzień, ale pogoda miała być wyjątkowo dobra, więc wziąłem urlop i tym razem bez Ukochanej pojechałem na Jurę w Skałki Rzędkowickie.



Głównym celem wyjazdu było obeznać Tobiego ze wspinaczką. Oj biedny on był dzisiaj. Tyle stresujących wrażeń i wyzwań.







Tu żywcuje prawie jak profesjonalista ;)





Wychodzenie zawsze wychodzi lepiej niż schodzenie. Ale jak się wyszło, to zejść trzeba.



Skałki Rzędkowickie w słońcu prezentują się doskonale - wapienne, białe, lśniące.





















[/img]

W lesie jeszcze mało zielonego. Jest bardzo sucho, przydałby się deszcz.



Odwiedziliśmy jeszcze Górę Zborów i pobliskie skałki.











Będą poziomki...



Ostatnia skałka na powrocie. Tobi patrzy w dół i myśli "jak mi tu każe schodzić to już po mnie..."



Psy dostały niezły wycisk - ponad 11 godzin łażenia i sporo adrenaliny przy wspinaczce.





A jutro do pracy i weekend. Znowu będzie można pojechać na wycieczkę :)
_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
 
 
bton1 


Wiek: 38
Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 3312
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-04-24, 07:30   

Zdjęcie żywcującego Tobiasza urywa dupę :)
_________________
W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group