Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Nie ważna jaka pogoda, czasem trzeba w góry jechać...

Autor Wiadomość
laynn 
deszczowy facet


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 6370
Wysłany: 2017-05-23, 12:03   Nie ważna jaka pogoda, czasem trzeba w góry jechać...

Tydzień przed wyjazdem liczę, że prognozy jak dotychczas się okażą łaskawe. Często było tak, że tydzień wcześniej miało lać, a na dzień wcześniej prognozy podawały okno pogodowe. Tymczasem metoda 48godzin się nie sprawdziła...
Dzień przed wyjazdem dwóch odpada. Nic to, pozostałych dwóch jedzie i koniec.
Mijamy Kraków w deszczu...ten zaś (deszcz) mija gdy mijamy Beskid Wyspowy, zaś wzniesienie przed Nowym Targiem pokonujemy we mgle...ech coś w tym jest, że mnie mgły przyciągają. Albo ja je? :rol
No dobra, na 9tą prognozy podają rozpogodzenie. W Łapasznych Wyżnych zostawiamy auto i ruszamy. Kurcze, chyba przemalowali znaki szlaku...

Dopiero gdy podchodzimy do wieży nadajnikowej, załapuje, że zaczynamy od drugiej strony...
Jednak spore wzniesienie za nami powoduje, że idziemy dalej.

Dochodzimy do Dursztyna.

Mijamy Piekiełko Przełom, oraz Jurgowskie Stajnie i zaczyna się...
Jurgowskie Stajnie

Jeszcze sympatycznie, słychać beczenie owiec, dzwonienie dzwonka u szyi krowy...

Narzekałem kiedyś, że Słowacy nie znają zakosów, tylko szlak wytyczają na krechę? No to tu też chyba Słowacy go wytyczali...
Tymczasem bokeh :P

Po jakiejś mokrej totalnie chwili (nie, nie pada deszcz. To mi się leje z czoła), w końcu dochodzimy na garb:

No cóż, nieźle, z obu stron lufa, tylko schowana we mgle...
Po drodze, na najwyższy szczyt, niespodzianka...


Niedawno odkopana. Fajna ta niespodzianka!
Kilka kolejnych kroków i

Zor jak przeczytałem na stronie Frydman
Tu oczywista, rzecz. Herbata, jak to kolega napisał Ten Time:


Po śniadaniu, po herbatce czas ruszyć dalej. Z lasu wychodzimy na pierwsze polany

Tu oglądamy z nadzieją przewalającą się mgłę (z nadzieją, że wiatr ją przegoni)
I lasem dochodzimy do Przełęczy Przesła.

Ruszamy do Łapaszny Niżnych. Oglądamy w kałużach żaby

na potokach tamy bobrów

i widoki (trochę poprawy widoczności jest)

Robimy grupowe zdjęcię

I schodzimy polami, łąkami oglądając co się da zobaczyć i myśląc co się schowało do oglądania.

Nawet krowy są dziś atrakcją :usm

Po chwili wchodzimy między zabudowania, mijają nas trzy quady, w zagrodzie oglądamy jak Daniele skacząc uciekają przed nami (to chyba jednak nie była zagorda :lol ).
Są tu już gotowi do świąt :lol

Oczywiście przy drodze nie ma oznaczenia szlaku, więc lekka zmyła jest, ale w końcu wychodzimy obok domków wczasowych w kierunku granicy.
Znów bokeh :ryb


Mijamy pola

i w lesie zjadamy ostatnie zapasy. Siedząc nie zdążymy złapać za aparat, gdy przed nami nad polaną przelatuje czarny bocian. Ech, a aparaty leżą obok...
Tu patrząc na zamglone szczyty przed nami, stwierdzamy, że nie mamy ciśnienia iść dalej. A więc idziemy bez szlakowo.

I tak w zasadzie wycieczka dobiegła końca...ale o mało co ( :lol ) nas byk nie pogonił...na samym wejściu do wioski znów gubimy drogę i robimy lekkie koło. Co ciekawe poza szlakiem idzie nam rewelacyjnie i się nie gubimy. To pewnie zasługa Sokoła i Sprocketa :DD

No i na koniec jedziemy do Niedzicy pod zamek. Zjeść coś, wejść na tamę i porobić zdjęć jeszcze kilka.
Oczywiście na tamie wychodzi słońce...



ok 20 km, coś koło 750m przewyższeń.
Mimo wszystko baaardzo fajna wycieczka...ale do powtórzenia w sprocketową pogodę :)

i link do zdjęć


Ps aaa, to nie koniec gubienia się. Na obwodnicy Krakowa zamiast lecieć na 94, to zjeżdżam na Kraków, chcę zawrócić, to zaś wjeżdżam do Modlnicy i w końcu koło lotniska dopiero zawracam...ech czyżby ktoś na mnie przerzucił coś? :D
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Ostatnio zmieniony przez laynn 2017-05-23, 12:05, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6987
Wysłany: 2017-05-23, 12:37   

Mgły są piękne. Krowy też.
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
ceper 

Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 6314
Skąd: Ziemia
Wysłany: 2017-05-23, 12:41   

Dawaj zdjęcie byka lub efektów ubocznych jego spotkania. Do nominacji na zdjęcie maja. :P
"Zakaz ciągnięcia drzewa" - należy czytać też drugi wiersz. ;)
Przepraszam. Obawiałem się, że będzie więcej ludzi i zamówiłem deszcz na herbatkę.
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
 
 
sokół 
wujek falcon


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 7093
Skąd: Bytom
Wysłany: 2017-05-23, 13:53   

Nie było tak źle. Dzięki temu, że taka, a nie inna pogoda się trafiła, to może zwróciłeś uwagę na rzeczy, na które byś nie zwrócił, gdyby było pięknie.

Niemniej pewnie powtórzysz rejon, bo naprawdę jest tam potencjał, właśnie w maju. Lub w październiku, jesiennie.

Co do łażenia bez szlaku... chyba ostatnio dawno tego nie robiłem i się nieco stęskniłem za takim sposobem zwiedzania gór. Półgodzinne wyjście przez pokrzywy na pobliskie pola chyba się nie liczy. No dobra, jeszcze na Szafranówkę szliśmy bez szlaku, ale poszedłbym tak sobie z grubej rury na przełaj.
Profil Facebook
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 1645
Wysłany: 2017-05-23, 15:18   

Jest bokeh jest zabawa ;)
Pogodę żeś przycelował... najgorszą w ostatnich dniach. No cóż, tak czasem bywa, jak się planuje termin i trzeba jechać.
_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231
 
 
laynn 
deszczowy facet


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 6370
Wysłany: 2017-05-23, 16:41   

Dobromile, krowy też mi się podobają.
sokół, to może coś trzeba wymyślić, np jak rozmawialiśmy na PW.
A góry przepiękne. Nawet dość długo nie narzekaliśmy na tą pogodę. Ba a nawet sądzę, że w innym pasmie byłoby gorzej, szczególnie gdyby to było pasmo zalesione, wtedy byłoby to szukanie w lesie czegoś wyjątkowego :lol
sprocket73 toż to perwersja ;)
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
ceper 

Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 6314
Skąd: Ziemia
Wysłany: 2017-05-23, 18:01   

W plener wybieram się z reguły przy dobrych prognozach pogody. Po co góry i współtowarzysze maja słuchać mych wywodów w temacie pogody i błotka. A marudny bywam i przy błękicie nieba. :P
laynn nie zrażaj się początkowymi niepowodzeniami. Czekam na kolejne zaproszenie - do trzech razy sztuka. ;)
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
 
 
włodarz 

Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 1015
Skąd: Góry Sowie
Wysłany: 2017-05-23, 18:23   

laynn napisał/a:
No cóż, nieźle, z obu stron lufa, tylko schowana we mgle...

To samo miałem na tej górce. :-)
_________________
Sudeckie Ilustracje
 
 
laynn 
deszczowy facet


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 6370
Wysłany: 2017-05-23, 19:15   

włodarz, to nic się nie zmieniła ;)

Kiedyś trzecie zaproszenie wrzucę. Póki co to wakacje rodzinnie. Więc pewnie coś we wrześniu. Ba wiem gdzie wtedy pojadę ale to na razie ci....
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Ostatnio zmieniony przez laynn 2017-05-23, 19:23, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
Piotrek 


Wiek: 43
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6046
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2017-05-23, 20:40   

Z pogodą wielka wtopa, a szkoda bo te rejony są bardzo widokowe, co kiedyś jadąc w Pieniny (te własciwsze :-) ) miałem okazję zobaczyć zaglądając na pół dnia .
Natomiast będąc z dzieciakami kiedyś na majówce w Dursztynie przez 4 dni lało, lub mżyło, lub w najlepszym wypadku było mgliście. Totalne nieporozumienie jeżeli chodzi o wyjazd.
Ale i tak udało się jakość dotrzeć na Grandeusa, Jurgowskie Stajnie, skałki w okolicy itd.

Fajna kuchenka :-)
Jak se przypomnę tą starą na benzynę i te półtora litra benzyny co człowiek tarmosił, to szkoda gadać :D
 
 
laynn 
deszczowy facet


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 6370
Wysłany: 2017-05-23, 20:50   

No z rodziną to te rejony w pogodę deszczową średnie. Ale wakacje, jeszcze upalne to przecież Sprocket opisywał, woda, góry, polany...super.
Tą maszynkę w 3minuty zagotowuje niecały ( 0,9 ) litr wody, lekka, składana. No warta swej, nie najniższej ceny.
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group