Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Moje buszowanie po Beskidzie Małym

Autor Wiadomość
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 902
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2019-08-20, 11:21   

W miarę wolnego czasu postaram się uzupełnić mój cykl dotyczący Beskidu Małego. Relacji z wszystkich tegorocznych wycieczek nie będę wrzucać, było ich dotąd z 10, ale Leskowiec w moim wydaniu, Jaroszowicka Góra, Iłowiec z Goryczkowcem to już chyba sprawy nudne. Jednak Potrójnej sobie nie odpuszczę. Byłam na niej w pierwszej połowie sierpnia w pogodny, ale nie upalny dzień. Z Andrychowa podjechałam siódemką na Praciaki i stamtąd chatkowym do czerwonego, dalej do Chatki pod Potrójną i na Potrójną. Na szczycie sporo ludzi, ale miejsce na odpoczynek znalazłam bez problemu. Po dwóch godzinach wylegiwania się ruszyłam w drogę powrotną, zahaczając jeszcze o Chatkę na Potrójnej. Drogę skróciłam sobie , skręcając w ścieżkę obok chatki. Po drodze obrywałam borówki, których było sporo. Spotkałam jeszcze kobietę, która z zapałem i przekonaniem tłumaczyła mi, że tam ( wskazywała ręką w górę) żadnej Potrójnej nie ma, tylko Równica. :lol Na przystanku w Praciakach czekałam chwilkę , podjechał busik, którym wróciłam do Andrychowa, a potem następnym do Wadowic. Wycieczka sympatyczna i udana.

Trochę fotek:











































_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
vidraru 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Sty 2017
Posty: 1910
Skąd: Kęty
Wysłany: 2019-08-20, 14:21   

Chatka Pod Potrójną - przez pół roku mój dom jak pomagałam w obsłudze :) Szkoda, że nie ma już Baru Pod Wiśnią w Kocierzu-Basie bo tam się dopiero działo :D
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6832
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2019-08-20, 21:32   

Cytat:
Spotkałam jeszcze kobietę, która z zapałem i przekonaniem tłumaczyła mi, że tam ( wskazywała ręką w górę) żadnej Potrójnej nie ma, tylko Równica.


A może to jakaś miejscowa nazwa?. Bo dziwne, żeby myślała o tej Równicy w B.Śląskim, to w cholerę daleko.
 
 
marekw 

Wiek: 50
Dołączył: 18 Cze 2014
Posty: 973
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2019-08-21, 07:56   

 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 7684
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2019-08-21, 08:23   

Przecież Potrójna nie jest nazwą lokalna a błędnie wprowadzona...
Fajna trasa. Trzeba by zajrzeć w Mały, może jednak późną jesienią się uda..
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 902
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2019-08-21, 10:05   

Vidraru, Chatka pod Potrójną klimatyczne, ustronne miejsce, ale z roku na rok coraz bardziej zniszczone. Takie mam wrażenie.

Co do Równicy, tak jak marekw wrzucił, pod Potrójną są Równice.



Natomiast kobieta pytana przez mnie o to, czy wraca z Potrójnej była wręcz oburzona. "Co pani za głupoty opowiada?Tam żadnej Potrójnej nie ma, to Równica" -mniej więcej tak brzmiała ta wypowiedź. Coś tam mruknęłam,że chyba wiem gdzie idę i nie chciało mi się wdawać w zbędne dyskusje.
_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
Ostatnio zmieniony przez Majka 2019-08-21, 10:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 902
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2019-08-21, 10:59   

Dwa dni podczas mojego sierpniowego pobytu w Wadowicach były tak upalne,że nie chciało mi się łazić typowo po górach, wiec kombinowałam coś niemęczącego, a zarazem fajnego.

Podjechałam busem do Suchej Beskidzkiej i zrobiłam sobie krótką wycieczkę na Jasień. Ścieżka edukacyjna zaczyna się w parku obok zamku, prowadzi lasem, więc nawet podczas upału da się wytrzymać. Pod szczytem Kaplica Konfederatów Barskich , dalej już bez żadnego szlaku na polanę widokową nad osiedlem Bacowie. Zejście w dół i relaks w parku.
























Na koniec pyszne pierogi w karczmie Rzym i powrót do domu.





Następny upalny dzień wykorzystuję na krótki wyjazd do Andrychowa, a stamtąd podjeżdżam do Sułkowic i idę w stronę Zagórnika zobaczyć słynne łupki na Wieprzówce, bo wstyd się przyznać, ale dotąd tego cudu nie widziałam. Miejsce piękne, tyle,że niestety sporo kąpiących się osób, co znacznie utrudnia robienie fotek.



















Są też przygotowane ławki dla turystów i jakieś mocno podniszczone tablice informacyjne. Sporo też śmieci dookoła. Ogólnie teren wokół Wieprzówki trochę zaniedbany.





Koło południa wracam na przystanek i w ciągu kilku minut łapię busa do Andrychowa. Idę jeszcze do centrum posiedzieć nad stawem.





I to by było na razie tyle.
_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
ceper 


Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 7134
Skąd: Czarna dziura
Wysłany: 2019-08-21, 11:15   

Chatka Pod Potrójną - przechodziłem, ale nie miałem odwagi dotknąć klamki, taki bojący jestem, zaś 3 towarzyszy poszło na skróty oszczędzając sobie około 40m drogi. Według mnie jest to magiczne i klimatyczne miejsce na zdjęciach... :zol
Karcza Rzym również magiczne miejsce. Pamiętliwy jestem, więc wolałem ostatnim razem iść 50 m dalej na pizzę z ciemnym piwem. Tym razem było smacznie i dałem słuszny napiwek. ;)

Majko nieładnie przypominać mi klimatyczne miejsca, teraz znów zasypiam przy włączonej lampce. :zol
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
Enjoy your life - never look back = carpe diem.
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 902
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2019-08-21, 11:31   

W karczmie Rzym jadam głównie pierogi ruskie i po mojemu są one najlepsze z wszystkich, jakie jadłam, a żarłam ich naprawdę sporo w różnych miejscach. Na temat innych potraw się nie wypowiadam.

Chatka... nie Twoje ceper standardy, moje też nie.To już nie te czasy. Lubię wygodę, dlatego też np. nie sypiam w schroniskach. No chociaż w Orlicy czemu nie ? :lol
_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
ceper 


Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 7134
Skąd: Czarna dziura
Wysłany: 2019-08-21, 11:52   

Do Orlicy nie mam zastrzeżeń poza próżnym oczekiwaniem na jadło do godz. 8:15 i ruszyłem bez śniadania na Sokolicę. Głód mi nie dokuczał, bo mam naturalne zapasy energii oraz łakocie w plecaku na wszelki wypadek. Przechodząc obok różnych chatek/bacówek/ to zlotowa Chatka na Potrójnej zyskuje - przekazałem za pośrednictwem darkheush-a kilka uwag, po zrealizowaniu których nadal będzie posiadać klimat i straci na standardzie turystycznym.

Przy takich obiektach zadaję sobie pytanie: w czym tkwi problem, aby zainwestować trochę pogan i zrobić czysty, schludny obiekt? Także w obejściu chaty: część na ognisko, część na złom i mamy porządek. Kosą/kosiarką/ wykosić zarośla chociaż raz w miesiącu - szkoda pisać, bo i tak nie zrozumiem niektórych górali.
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
Enjoy your life - never look back = carpe diem.
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 902
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2019-08-21, 13:01   

Tak, Chatka na Potrójnej jest fajna i zadbana. Natomiast teren koło niej to już inna sporawa.
W lipcu przechodziłam obok chatki Wątorówki na Obidzy. Zamknięta była, więc nie zajrzałam do środka, ale z zewnątrz całkiem przyjemna, a i dookoła porządek.

_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6832
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2019-08-21, 18:07   

Cytat:
...i zrobić czysty, schludny obiekt? Także w obejściu chaty: część na ognisko, część na złom i mamy porządek. Kosą/kosiarką/ wykosić zarośla chociaż raz w miesiącu - szkoda pisać, bo i tak nie zrozumiem niektórych górali.

Ponoć syf i burdel wokół chatek to jest ten, no....klimat :D
Ostatnio zmieniony przez Piotrek 2019-08-21, 18:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
dakOta 


Dołączyła: 01 Sty 2014
Posty: 270
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-08-22, 22:51   

Piotrek napisał/a:
Ponoć syf i burdel wokół chatek to jest ten, no....klimat


Ktoś Ci kit wciska.
_________________
Zawsze trzeba iść. Jak się nie ma gdzie - tym bardziej.
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 902
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: Wczoraj 8:42   

Leskowiec z ostatniej soboty . Niby jeszcze lato, ale w powietrzu czuć już jesień i powoli liście zaczynają żółknąć. Na szlaku osób zero, może dlatego,że wyszłam rano przed ósmą. Ogólnie w schronisku i na szczycie tłumów nie było.Za to spotkałam znajomą z fejsa, co niezmiernie mnie ucieszyło. Wycieczka jak zwykle udana, bo jakby mogło być inaczej, gdy odwiedza się jedną z ulubionych górek.

Zostawiam trochę fotek i uciekam do pracy. :lol





























_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
Sebastian Słota 


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 364
Skąd: Kraków
Wysłany: Wczoraj 8:46   

Leskowiec fajna góra, zwłaszcza podejście żółtym od południa. Cieszymy się na nadejście jesieni w Beskidach.
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group