Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Legalne darmowe miejsca noclegowe w Polsce...

Autor Wiadomość
Vision


Wiek: 35
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 4671
Skąd: Tychy
Wysłany: 2013-09-05, 11:25   Legalne darmowe miejsca noclegowe w Polsce...

Pudelek napisał/a:
przeglądałem ostatnio odpowiednie ustawy i się zdziwiłem - pozytywnie. Wbrew pozorom tych miejsc jest stosunkowo dużo.


Możesz rozwinąć, tą myśl, bo szczerze mówiąc jestem tego bardzo ciekawy, bo po prostu nie wiem, gdzie w Polsce są takie miejsca. Ja to wszędzie widzę zakaz i wypad stąd... ;)
Profil Facebook
 
 
kris75
[Usunięty]

Wysłany: 2013-09-05, 11:30   

Szczerze powiedziawszy też jestem ciekaw.
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 5282
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2013-09-05, 11:34   

musiałbym sięgnąć do odpowiednich linków, nie wiem czy uda mi się teraz znaleźć, ale do października powinienem się wyrobić ;) nie mniej - nocować można tam, gdzie nie jest to zakazane, a wbrew powszechnej opinii nie ma przepisu mówiącego, że w całej Polsce można tylko spać w miejscach do tego wyznaczonych. Takie zakazy dotyczą oczywiście PN i rezerwatów oraz lasów, ale pozostałych terenów - niekoniecznie. Jak w wiadomo w niższych górach (poza Tatrami) są miejsca, gdzie nie ma ani PN, rezerwatu, ani lasu :)
_________________
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
 
 
Vision


Wiek: 35
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 4671
Skąd: Tychy
Wysłany: 2013-09-05, 12:17   

Pudelek napisał/a:
Jak w wiadomo w niższych górach (poza Tatrami) są miejsca, gdzie nie ma ani PN, rezerwatu, ani lasu :)


No właśnie, tylko gdzie? Bo jeszcze często się okazuje, że takie miejsca okazują się terenami prywatnymi, gdzie chyba też biwakować nie można?
Ostatnio zmieniony przez Vision 2013-09-05, 12:18, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
vertigo
[Usunięty]

Wysłany: 2013-09-05, 12:31   

Jest trochę miejsc wyznaczonych do biwakowania w polskich górach, takich z ławkami, przy strumykach. Zresztą w takim miejscu w ten weekend będę urzędował:


http://pl.wikipedia.org/wiki/Ober%C3%B3wka

Ale najczęściej jak łażę z plecakiem, to rozbijam się gdzie popadnie, oczywiście poza rezerwatami i parkami narodowymi. Na polanach, w lesie, niektórych szczytach (moje ulubione to Lubań, Ćwilin, Jałowiec)
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6937
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2013-09-05, 12:34   

Za bardzo kombinujesz Vision. :-) W relacjach Buby niejednokrotnie można zobaczyć namiot w lesie, na łące i.t.d. więc po prostu trzeba trochę zaryzykować i po sprawie. Szanse, że ktoś się przyczepi są bardzo małe, no chyba że się wyłożysz komuś w ogródku na sałacie albo walniesz namiot pod Starorobociańskim.

Wiadomo, że dobrze jest wiedzieć gdzie oficjalnie można ale przecież to nie tak, że po kraju biegają patrole szukające namiociarzy.
 
 
Iva 


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Wrz 2013
Posty: 1516
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2013-09-05, 12:37   

Ostatnio spotkałam osobę, która opowiadała mi o tym, że wyjeżdżając w Tatry powiedzmy na 5 dni, w ogóle nie schodziła do Zakopanego i nie nocowała też w schroniskach, tylko brała mały namiot i rozbijała się gdzie się dało ;) I tak za każdym razem.
_________________
"Kiedy świat się od ciebie odwraca, ty też musisz się od niego odwrócić."
 
 
Vision


Wiek: 35
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 4671
Skąd: Tychy
Wysłany: 2013-09-05, 12:38   

Piotrek napisał/a:
Za bardzo kombinujesz Vision. :-)


Nie, że kombinuje, tylko po prostu chciałem podyskutować na ten temat i czy w ogóle coś takiego istnieje, właśnie w pełni legalnie, bo to że spać można w sumie wszędzie to ja wiem. ;)

Iva napisał/a:
Ostatnio spotkałam osobę, która opowiadała mi o tym, że wyjeżdżając w Tatry powiedzmy na 5 dni, w ogóle nie schodziła do Zakopanego i nie nocowała też w schroniskach, tylko brała mały namiot i rozbijała się gdzie się dało ;) I tak za każdym razem.


No tak też można, nawet przyszło mi na myśl kogo mogłaś spotkać. :usm ale nie o takie miejsca mi chodzi. ;) Ma być legalnie. :fajka
Ostatnio zmieniony przez Vision 2013-09-05, 12:40, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 5282
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2013-09-05, 12:42   

Piotrek napisał/a:
na łące i.t.d.


nie ma zakazu biwakowania na łąkach, chyba, że to teren PN itp. :D

co do terenu prywatnego - nie mamy obowiązku wiedzieć, czy ten kawałek nieużytku albo trawy za lasem jest prywatny czy nie, chyba, że jest oznaczony, a to inna sprawa.

Piotrek napisał/a:
Wiadomo, że dobrze jest wiedzieć gdzie oficjalnie można ale przecież to nie tak, że po kraju biegają patrole szukające namiociarzy.

tu raczej chodzi o to, że podobnie jak straż wiejska i policja wykorzystuje ludzką niewiedzę i wlepia mandaty za spożywanie nawet tam, gdzie można, tak dobrze wiedzieć, gdzie naprawdę nie można się rozbijać i co nam mogą zrobić odpowiednie służby za złamanie przepisów
_________________
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6937
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2013-09-05, 12:44   

A to znalazłem taką wyszukiwarkę
http://www.czaswlas.pl/in...f067f89cc14862c
może być przydatne. O ile działa.
Ostatnio zmieniony przez Piotrek 2013-09-05, 12:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
bton1 


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 3311
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-09-05, 12:45   

Pudelek napisał/a:
nie mamy obowiązku wiedzieć, czy ten kawałek nieużytku albo trawy za lasem jest prywatny czy nie

tutaj chyba nie masz racji..
_________________
W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach.
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6937
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2013-09-05, 12:45   

Pudelek napisał/a:
Piotrek napisał/a:
na łące i.t.d.


nie ma zakazu biwakowania na łąkach, chyba, że to teren PN itp. :D


A powiedziałem że jest?
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 5282
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2013-09-05, 13:01   

dobra, trochę pogrzebałem w historii...

ogólnie to pojawiają się te same przepisy i informacje, które skrótowo opisano tutaj:

http://landklinika.pl/WOL...A_W_PL_0912.pdf

to, że rozbijać się w miejscach chronionych nie można to jest jasne i nie ma co ciągnąć. Zasadą też jest, że wszelkie rozniecanie ognia w lasach i miejscach do 100 metrów od lasu też jest dozwolone tylko w miejscach wyznaczonych (pytanie, jak to miejsce wygląda? Czy wiata w lesie i obłożone ognisko takim miejscem jest??). Co ciekawe, w myśl ustawy lasem jest również grunt wykorzystywany na urządzenia turystyczne, czyli wiata również jest lasem :D

Biwakowanie w lasach jest również dozwolone w miejscach wyznaczonych. Ale - uwaga - po pierwsze nie ma definicji biwakowania (to akurat niedobrze, bo później sobie panowie mogą interpretować jak chcą) i, co ważniejsze, nie ma wymienionych sankcji za biwakowanie poza tymi miejscami. O sankcjach pisze Kodeks Wykroczeń - o ile biwakując w lesie coś niszczymy (również trawę - więc najlepiej rozbić się na gołej ziemi :D ) albo palimy tam ognisko to grozi nam 500 zł... ale samo biwakowanie nie jest karalne mandatem - odpowiednie służby muszą nas najpierw wezwać do opuszczenia terenu, a gdy tego nie zrobimy, to mogą wlepić mandat! Tak więc formalnie Straż Leśna nie ma prawa z marszu wlepić nam mandatu za samo biwakowanie w lesie, powinna wpierw pouczyć i wyprosić ;)

Co do innych terenów - władze lokalne mogą zakazać biwakowania na podlegającym im terytorium (czyli z definicji, jeśli tego nie zrobią, to nie jest to zakazane), ale - znowu uwaga - muszą ten teren odpowiednio wyznakować z informacją kto zakazuje. Czyli jeśli widzimy jeziorko, koło niego łączkę i nie ma żadnej tabliczki to w myśl przepisów nie ma tam zakazu.

Tak więc poza okolicami leśnymi i chronionymi coś do nocowania się znajdzie. W górach oczywiście ciężej, ale już poza nimi to całkiem, całkiem... Z tego co się doczytałem, to nie ma np. zakazu biwakowania na plaży (poza wydmami), jeśli nikt tak tego terenu nie oznaczył.

Cytat:
tutaj chyba nie masz racji..

jeżeli trafiam na kawał trawy, nie ma żadnego oznaczenia czyj to teren, to nie mam obowiązku latać po całej okolicy z pytaniem, czy to grunt gminny czy prywatny. Zresztą w myśl powyżej podanych ustaw gospodarz musiałby nas podać do sądu za zniszczenie np. trawy, o ile rozbilibyśmy się na gruncie rolnym lub leśnym, natomiast nie za samo biwakowanie.

Cytat:
A powiedziałem że jest?

pisałeś wyżej o "ryzykowaniu"...
_________________
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
 
 
bton1 


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 3311
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-09-05, 13:13   

Pudelek napisał/a:
jeżeli trafiam na kawał trawy, nie ma żadnego oznaczenia czyj to teren, to nie mam obowiązku latać po całej okolicy z pytaniem, czy to grunt gminny czy prywatny.

Ale nieznajomość prawa nie zwalnia z jego stosowania. Z tym rozbiciem się u kogoś na posesji to tak jakbyś pruł 200 km/h przez miasto, a potem mówił, że nie widziałeś znaku z ograniczeniem..
_________________
W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach.
 
 
lucyna
[Usunięty]

Wysłany: 2013-09-05, 13:24   

Są jeszcze zakazy wydawane przez samorządowców, taki jest u nas w Bieszczadach w gminie Solina z siedzibą w Polańczyku.
Lasy Państwowe tworzą miejsca biwakowe, bardzo fajne są w Nadleśnictwie Stuposiany. Nie wiem czy można na nich rozbijać namioty w świetle prawa. Czasami widzę na nich biwakujących, śpiących w pałatkach czy w przyczepach kampingowych. Nawet na terenie dawnych pół biwakowych LP można rozbić się np. w Duszatynie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group