Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Ku nadmorskim poligonom (2021)

Autor Wiadomość
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 5230
Skąd: Oława
Wysłany: 2022-01-13, 18:58   

laynn napisał/a:
Za to nie wyżyjesz.


No napewno. Nawet krązyły kiedys po sieci takie niby-pamietniki osobnika, ktory przeprowadzil sie w Bieszczady. Wpisy zalatywały euforią do pierwszej zimy ;)

Skadinad ciekawe z czego w tej opuszczonej wiosce kiedys ludzie zyli? Czy tylko z prywatnego rolnictwa albo hodowli? Bo PKS to tam chyba nigdy nie docierał a nie znalezlismy zadnego budynku, ktory by sugerowal, ze mogl byc PGRem, fabryczką czy innym zakladem dającym prace na skale lokalną.
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 7149
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2022-01-17, 18:55   

buba napisał/a:
Ale co w przypadku, gdy nogami stoimy twardo na brzegu, nie planujemy kąpieli, ale zanurzamy w wodzie rękę? Np. napełniając butelkę? Tu podania ludowe milczą. Czy utopiec już może wciągnąć w odmęty czy jeszcze mu nie wypada?

może, przynajmniej na Górnym Śląsku :) Utopce wciągały również ludzi z brzegu.

Cytat:
Pierwsza ku pamięci żołnierzy wyzwalających Mirosławiec, druga upamiętniająca pierwszych powojennych osadników. Czyżby żołnierze okazali się politycznie niewłaściwi? Acz jeśli nawet tak, to fajnie, że robiąc nową tablicę tą starą też zostawili.

ciekawe, czyżby IPN zaspał? :o-o Wszelkie tablice o wyzwoleniu miały zostać usunięte, bo wszak wyzwalała Armia Czerwona, a zresztą w ogóle przecież nie wyzwalała, tylko zdobywała (co kłóci się trochę z logiką świętowania przyłączenia miejscowości do Polski). Tu chyba jednak były też jednostki polskie (choć oficjalnie komunistyczne), więc może przymknięto oko.
_________________
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Ostatnio zmieniony przez Pudelek 2022-01-17, 18:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 5230
Skąd: Oława
Wysłany: 2022-01-17, 22:26   

Pudelek napisał/a:
Utopce wciągały również ludzi z brzegu.


Oj to niedobrze! Bardzo niedobrze! ;)

Cytat:
ciekawe, czyżby IPN zaspał? :o-o


Coś jednak musial namotac skoro tą nową tablicę powiesili? A moze po prostu lokalsi cos tam zmienili zeby bylo, ze sie stosują, a resztę olali? Bierny opor czesto jest najskuteczniejsza metoda walki zwlaszcza z debilami, ktorym sie wydaje ze stanowią prawo.
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Ostatnio zmieniony przez buba 2022-01-17, 22:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 7149
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2022-01-17, 22:29   

Bardzo często próbowano coś robić aby zachować pomniki, a IPN twierdziło, że nie można. Straszono samorządy karami, więc te się uginały. Zwłaszcza na początku tak robiono, potem IPN trochę odpuścił i te gminy, które wzięły na przetrzymanie, najczęściej dopieły swego (albo miały dojścia u władz). Ale ile do tego momentu pomników zburzono...
_________________
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 5230
Skąd: Oława
Wysłany: 2022-01-18, 21:28   

Pudelek napisał/a:
Ale ile do tego momentu pomników zburzono...


Noooo... :( A najgorsze, ze nie chodziło o to aby usunac pomnik z przestrzeni publicznej - tylko zeby zniszczyc. Slyszalam o kilku przypadkach, gdy o pomniki upominali się prywatni kolekcjonerzy, oferowali się, ze sami zapłacą za demontaż i transport. Wyszło by taniej. Ale nie było wolno. Koleś z Uniejowic kolo Złotoryi chcial tak kilka pomnikow przytulic do swoje ogrodowej kolekcji, jakies muzeum z Rudy Ślaskiej ponoc tez oferowalo, ze zabierze, ze pomnik bedzie stal na prywatnej posesji, niewidoczny z miejsc pulicznych gdzie bywają osoby postronne. Znajomy chcial zabrac jeden pomnik, cenny dla niego z racji historii rodzinnych, bo jego dziadek go budował. Na wszystko jedna odpowiedz - Nie bo nie....
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Ostatnio zmieniony przez buba 2022-01-18, 21:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 7149
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2022-01-18, 22:10   

buba napisał/a:
akies muzeum z Rudy Ślaskiej ponoc tez oferowalo, ze zabierze,

to jest chyba Muzeum PRL-u i one powstało do takich właśnie obiektów.

Rozbiórkowicze okazywali się bardziej gorliwi od samego PiSu, który obiecywał przenoszenie pomników w miejsce muzealne :P Obok Głogówka rozebrano nawet pomnik umieszczony w miejscu śmierci dwóch czołgistów radzieckich - bo według IPN-u nawet wspominanie o śmierci żołnierza radzieckiego to propagowanie komunizmu :o-o A władze nie walczyły, bo wiadomo, że nagle może się okazać, że dotacja pójdzie w inne miejsce albo pieniądze na remont drogi dziwnie przepadną...
_________________
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Ostatnio zmieniony przez Pudelek 2022-01-18, 22:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 5230
Skąd: Oława
Wysłany: 2022-01-19, 08:21   

W Jankowie zaglądamy na tereny dawnego folwarku. Z zabudowań z tamtych czasów przetrwał tylko spichlerz, który niestety jest szczelnie zamurowany i nie udaje się nam wejść do środka. Kabak jest niepocieszony, bo chciała spać w tym “domku” na samej górze baszty ;)



Budynek zbudowany jest w sporej części z “cegły wapiennej” co ponoć spowodowało, że ona bardzo malowniczo wywietrzała w wyniku erozji - jak naturalna skała. Przynajmniej taką historię nam opowiedział miejscowy, bardzo dumny z tego faktu, bo ponoć to nie takie częste zjawisko.



Poza tym wieś jest klasycznie popegieerowska, z szarymi blokami i innymi zabudowaniami z czasów późniejszych.



Potem odwiedzamy Świdwin, a raczej jego peryferyjną dzielnicę związaną z wojskami lotniczymi. Mieści się tu 21 baza lotnictwa taktycznego. Jak przystało na takie miejsce mają pomnik z samolotem.



Ale to nie samoloty nas tu sprowadzają. Nas głównie interesuje płot :) Metalowe ogrodzenie odgraniczające wąski chodniczek z betonowych płyt od pobliskich garaży.





Miejsce niezwykłe, kolorowe i chyba jedyne w swoim rodzaju. Mające już na sobie patynę lat i umożliwiające choć na ulotną chwilę podróż w czasie. Czy ogradzało jakieś przedszkole albo plac zabaw? Bo tematyka raczej taka dzieciowo - bajkowa! Że też się komuś kiedyś tak chciało to powycinać i wymalować! Czego tu nie ma! Piłkarze, kowboje, Myszki Miki, Koziołki Matołki, Filemony, Donaldy, Rumcajsy, Bolki z Lolkami, zwierzęta egzotyczne, ptactwo wszelakie! A pewnie wielu bajek nie rozpoznaliśmy. Gdzieniegdzie w siatkę wplątane są konary już dawno wyciętych drzew… Gdzie indziej bohaterów zarastają świeże pędy wybijających z ziemi krzaków.



































































Podobni? Bo bardzo się starałyśmy ;)





Na obrzeżach osiedla zachował się też betonowy podjazd dla aut.



Coraz mniej takich miejsc w krajobrazie. W Oławie było kilka, ale zostały zamknięte lub celowo zniszczone. Niektórym bardzo nie pasują do ich wersji świata, bo przecież samochód pod brzuszkiem to wolno oglądać tylko w autoryzowanym serwisie za kupę kasy…

A tymczasem na latarni…



Jadąc rano jedną z bocznych dróg mijamy gościa w średnim wieku. Idzie szosą, gra na niewidzialnej gitarze i śpiewa. Wieczorem, kilkadziesiąt kilometrów dalej, znów spotykamy takiego typa. Tylko nie ma wąsów i ma inną kurtkę. I trochę inny repertuar - ten idzie bardziej w piosenki rockowe, tamten był fanem disco. Ale też gra i śpiewa tuptając niespiesznie skrajem drogi. A może tu w rejonie jest masowo przyjęte, że idąc do sąsiedniej wsi, by czas milej płynął, gra się na gitarze widmo i śpiewa na cały głos popularne szlagiery? :)

Noclegu najpierw szukamy nad jeziorem niedaleko miejscowości Nielep, ale tamtejsze miejsca piknikowe okazują się być głównie sralnią dla psów. Drugie miejsce, gdzie zaglądamy w poszukiwaniu szczęścia, to ponoć opuszczona żwirownia za Sidłowem. Maszyn czy robotników niby nie ma, ale ślady bieżnika ciężarówek robią wrażenie bardzo świeże…

Ostatecznie jedziemy nad jezioro Leśne koło Sławoborza i tu nam się podoba. Zostajemy! Noc jest zimna i gwiaździsta.



I pełna różnych odgłosów. Gdzieś w oddali jeżdżą ciężarówki. Może to ta nasza żwirownia, gdzie nie zdecydowaliśmy się spać? W dali coś huczy, zupełnie jak szyb Ignacy w Bytomiu. Tak brzmiały wszystkie noce jakie pamiętam z dzieciństwa :) Takie jednostajne, nie za głośne Uuuuuuu znad lasu. No i ryczą jelenie! Połowy września jeszcze nie ma a tu takie rykowisko? Odzywa się chyba 5 głosów z różnych kawałków lasu, to tu to tam. Kabak nie chce więc odchodzić od busia czy ogniska nawet na metr ;) Twierdzi, że to wilki, a my się nie znamy na przyrodzie. “A może te wilki specjalnie ryczą jak jeleń, aby uśpić naszą czujność?” Tu już nie mam żadnych argumentów w zanadrzu ;)

A tak nas zapewne widziały rzekome wilki, czające się w ciemnościach lasu i nadjeziornych oczeretów ;)



Rano teren dzielimy tylko z czaplą.









Zabawna jest ta czapla. Z jednej strony co chwilę daje nura w trzciny (bo chyba się z lekka nas boi), a z drugiej chyba ją niezmiernie ciekawimy, bo raz po raz wystawia łeb i się nam wyraźnie przygląda.



Po śniadaniu jedziemy w stronę morza - dziś chyba już się tam dokulamy! O ile się uda oderwać kabaka od piasku. Kusimy ją zapewnieniami, że tam będzie go więcej!




cdn
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 5230
Skąd: Oława
Wysłany: 2022-01-20, 11:39   

Pudelek napisał/a:
Ten fort w Głogowie wygląda w środku jak wapiennik!


Znalazłam taka informacje, ze ten wewnetrzny "trzpien" to "wieża wewnętrzna pełniąca funkcję komunikacyjną między kondygnacjami"
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group