Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Jeden szczyt to za mało.

Autor Wiadomość
sokół
Apollo


Wiek: 40
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10644
Skąd: Bytom
Wysłany: 2021-02-21, 13:36   Jeden szczyt to za mało.

To było dość dawno temu. Nawet bardzo dawno.
Pojechaliśmy sobie w Tatry.

Ruszyliśmy w nocy nie wiedząc gdzie. Mieliśmy kilka pomysłów w zanadrzu, ale w samochodzie stwierdziliśmy, że to nie jest nasz dzień, więc postanowiliśmy spędzić ten dzień "lajtowo".
O 3 nad ranem automobil podjechał na "parkovisko" pod Popradzkim Stawem, zgasił światła, a my udaliśmy się na krótką drzemkę.
Ponieważ Magda zasnęła jak kamień, a ja nie byłem zbyt ochoczo nastawiony na łażenie po ciemku, pozwoliłem sobie dla własnego bezpieczeństwa zaspać. Ruszyliśmy więc zbyt późno, ok 5.30. I tak w lesie ciemnawo było jeszcze, więc wilki, dziki i niedźwiedzie czaiły się za każdym drzewem. A ja, od zawsze, nastawiony jestem raczej bojaźliwie do tego typu wynalazków bożych.


Świtało, gdy sunęliśmy asfaltem w górę, no ale jakość zdjęcia oczywiście powala, więc je daję, chyba dla jaj.

Nad Popradzkim też było ładnie, ale ja zamiast kupić swego czasu porządny aparat to się połakomiłem na ultrazooma na "C" i wychodziło co wychodziło...



Od Popradzkiego pogoda, która miała być piękna, zaczęła się pieprzyć, chmury zlały niebo w biel, w takich warunkach doczłapaliśmy sobie na Rysy, szlakiem wyznaczonym przez tysiące obsranych chusteczek w kosodrzewinie. Na Rysach dodatkowo zlała nas mżawka. Widzieliśmy ze szczytu dwie rzeczy. Poprawę pogody i tłumy podążające naszym śladem. Ewakuowaliśmy się więc z powrotem z zapełniających się dwóch wierzchołków tego przereklamowanego szczytu. No ale po kolei...

Niemniej widoczność tego dnia była naprawdę dobra. Najpierw niewiele na to wskazywało, więc zajmowałem się swoim ówczesnym zboczeniem, czyli nieudolnym foceniem kwiatków. Skąd miałem wiedzieć, że trzeba przysłony zmienić, a najlepiej to mieć stałkę?



W kotlinie pod Wagą to zawsze jest jakoś tak fajnie.





Ludzik na Popradzkiej Kopie :)



Wyłazimy na Wagę i tu widoki zaczynają się naprawdę fajne :)




tatry Bielskie



Łomnica i okolice



Lodowy



Bielskie w całej okazałości



W drugą stronę, Grań Baszt



Krywań - ulubiona góra Słowaków i Izy :P



Koprowy, a w dali Salatyny



W międzyczasie wdrapaliśmy się na te Rysy



"Jeszcze jedno zdjęcie mi zrobisz a Ci jebnę"



Łysa Hora z Rysów? Jak się ma ultrazooma to czemu nie?



Rysy i turystka z potencjałem :P



Dobra, zmokliśmy, uciekamy na dół, wystarczy.



A pod górę miliony! Roczne dziecko w nosidełku. Psy, koty. Wszyscy tam chyba szli.





No i pogoda się zrobiła, jak na złość...






Na rozstajach przy Żabim potoku skręcamy w stronę Hińczowej Doliny, chcąc odnaleźć ciszę i spokój. Nic z tego, tam wcale nie lepiej, więc jakimś cudem dopychamy się do Wielkiego Hińczowego Stawu i rozkładamy się na trawie.















jakoś mi się ta Dolina bardzo podoba, bardzo przyjazna, łagodna, choć taka troszkę z innej planety :P



A że wczesna pora, to postanowiliśmy iść na Koprowy. W międzyczasie poprawiła się pogoda, ale jak sie okazało, na krótko. Zresztą do końca dnia była "w kratkę".
Na szczęście tam nieco się już przerzedzało i mieliśmy nawet miejsce na szczycie.









Koprowy to Koprowy, widoki bronią się tam zawsze.



Szpiglasowa na zoomie



czarny M.








W drodze powrotnej padł jeszcze pomysł wejścia na Osterwę, skwitowany histerycznym śmiechem



No i bohaterowie tej krótkiej wyprawy :P







ps. jeszcze kojarzę, że nie zapłaciłem za "parkovisko" tylko dałem w rurę swoją sportową hondą i prawie przejechałem Słowaka, co kasował za postój. W sumie to nie do końca wiem, dlaczego tak zrobiłem, być może to bieda spowodowała takie zachowanie, wszak w ówczesnych czasach pięć ojro to było dość sporo dla mnie...

Tak czy siak to jeszcze nie koniec historii o niezapłaconym parkingu, bo Magda do samej Łysej Polany była przerażona, że będą na nas słowaccy policjanci czekać na granicy i że pójdziemy siedzieć. Na tyle się przeraziła, ze sam powoli zacząłem w to wierzyć. No ale przekroczyliśmy granicę bez prpblemu :P
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Profil Facebook
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 37
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 3608
Wysłany: 2021-02-21, 14:20   

Pogoda rozrywkowa, ale wycieczka jak najbardziej udana :)
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 10956
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2021-02-21, 18:21   

I kurde jaka forma.
_________________
Loża szyderców, oraz forumowy podpalacz nikonów.

https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/cameraroll
Profil Facebook
 
 
sokół
Apollo


Wiek: 40
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10644
Skąd: Bytom
Wysłany: 2021-02-21, 20:29   

Mieliśmy czasem z Magdą takie zrywy, ale to dlatego, że jak się jechało tak rzadko w Tatry to się szło na maksa, do upadłego.

Najgorzej zawsze wspominam powroty, człowiek umęczony jak koń po westernie a tu jeszcze 4 godziny za kółkiem.
Tyle, że wtedy to jeszcze lubiłem jeździć.
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Profil Facebook
 
 
Coldman 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2020
Posty: 48
Skąd: Poznań
Wysłany: 2021-02-21, 20:46   

sokół napisał/a:
Mieliśmy czasem z Magdą takie zrywy, ale to dlatego, że jak się jechało tak rzadko w Tatry to się szło na maksa, do upadłego.

Najgorzej zawsze wspominam powroty, człowiek umęczony jak koń po westernie a tu jeszcze 4 godziny za kółkiem.
Tyle, że wtedy to jeszcze lubiłem jeździć.


No to właśnie ja mam taki etap w życiu :D Jak w góry to na maxa
 
 
Gór Ski 

Dołączył: 08 Maj 2018
Posty: 371
Skąd: Katowice
Wysłany: 2021-02-22, 13:38   

sokół napisał/a:
jakoś mi się ta Dolina bardzo podoba, bardzo przyjazna, łagodna, choć taka troszkę z innej planety



Faktycznie tam Sielankowo , kiedyś szedłem podobnie tam z tym że schodziłem do Hinczowej i po południu było tam pustawo, ale z parkingiem trochę przypał koszt dojazdu jedno znacznie droższy niż 5 Eur
 
 
Piotrek 


Wiek: 45
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 8283
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2021-02-22, 17:21   

Cytat:
że nie zapłaciłem za "parkovisko" tylko dałem w rurę swoją sportową hondą i prawie przejechałem Słowaka, co kasował za postój.

Ale dezercja. Słowak pewnie wyzywał od vtaków :D
 
 
Tatrzański urwis 


Wiek: 36
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 1361
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2021-02-23, 01:15   

W którym to było roku Tomek bo ja byłem kiedyś na Kopie Popradzkiej i ktoś z oddali do mnie krzyczał, może to byłeś Ty? 😮
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10160
Wysłany: 2021-02-23, 07:20   

Cytat:
Mieliśmy czasem z Magdą takie zrywy, ale to dlatego, że jak się jechało tak rzadko w Tatry to się szło na maksa, do upadłego.


Pewien czas temu widziałem trochę kości nad Hińczowym Stawem. To Wy po całkowitym rozłożeniu ? ;)

Kiedyś opisałeś wycieczkę , na której ( chyba , mam sklerozę ) przeszliście jednego dnia z trzy ich najwyższe przełęcze. Jesteście pozytywnie jebnięci. Tak trzymajcie.

P.s. Ten motyw z parkingiem … Trochę taki ceprowaty …
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
Sebastian 


Wiek: 48
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 1949
Skąd: Kraków
Wysłany: 2021-02-23, 09:33   

Wypada tylko życzyć możliwości na następne takie eskapady.
Profil Facebook
 
 
sokół
Apollo


Wiek: 40
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10644
Skąd: Bytom
Wysłany: 2021-02-23, 09:37   

Dobromił napisał/a:
przeszliście jednego dnia z trzy ich najwyższe przełęcze


Nie, cztery! Lodową, Czerwoną Ławkę, Rohatkę i Grzebień. I jeszcze poprawiliśmy Małą Wysoką.

Tatrzański urwis napisał/a:
ja byłem kiedyś na Kopie Popradzkiej i ktoś z oddali do mnie krzyczał, może to byłeś Ty?


2012


A co motywu z parkingiem... wiem, że to głupie było, no ale bez sensu pisać tylko o tych swoich lepszych zagraniach (a były jakieś?) - napisałem, jak było i tyle, znajcie prawdę.
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Ostatnio zmieniony przez sokół 2021-02-23, 09:39, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 37
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 3608
Wysłany: 2021-02-23, 09:39   

sokół napisał/a:
Dobromił napisał/a:
przeszliście jednego dnia z trzy ich najwyższe przełęcze


Nie, cztery! Lodową, Czerwoną Ławkę, Rohatkę i Grzebień. I jeszcze poprawiliśmy Małą Wysoką.


Przynajmniej już wiemy z czego to kolano cię boli 😉
 
 
sokół
Apollo


Wiek: 40
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10644
Skąd: Bytom
Wysłany: 2021-02-23, 09:41   

Kilka lat później atakowaliśmy od polskiej strony, ale wtedy wzięliśmy tylko trzy... to już starość nadchodziła.

Teraz, na dzień dzisiejszy, dałbym radę tylko jedną przełęcz urobić. Hrebeniok :-/ I to tramwajem.
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Profil Facebook
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10160
Wysłany: 2021-02-23, 10:19   

sokół napisał/a:
Nie, cztery! Lodową, Czerwoną Ławkę, Rohatkę i Grzebień. I jeszcze poprawiliśmy Małą Wysoką.


Cztery Przełęcze i Pogrzeb.
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
sokół
Apollo


Wiek: 40
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10644
Skąd: Bytom
Wysłany: 2021-02-23, 10:21   

Do pogrzebu wtedy niewiele brakło. To właśnie na tamtej wycieczce zrzuciłem na żonę spory głaz z Lodowej. Jak sobie to przypomnę... brrrr...
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi