Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Góry Opawskie: Příčný Vrch - Taborskie Skały - letni zachód słońca

Autor Wiadomość
opawski1 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Lut 2016
Posty: 719
Skąd: Prudnik
Wysłany: 2022-08-22, 09:41   Góry Opawskie: Příčný Vrch - Taborskie Skały - letni zachód słońca

Příčný Vrch - Taborskie Skały - letni zachód słońca
6 lipca 2022




Lipcowe dni to czas kiedy słońce ponad horyzontem góruje przez wiele godzin, chowając się za nim jedynie na kilka godzin. Zatem niemal zanim niebo na zachodzie zupełnie pociemnieje od strony wschodniej zaczyna jaśnieć. Ten czas to okazja by ruszając nawet późnym popołudniem w góry przejść jeszcze trochę kilometrów i zobaczyć spektakl kończącego się dnia. Często lubię właśnie ruszać w góry popołudniu, na ruchliwych szlakach to plus, wchodząc mijam osoby schodzące, a często gdy jestem już na grzbiecie zostaje garstka osób lub zupełnie nie ma już nikogo… Wtedy są tylko widoki, natura ja i zachód słońca…



W pewne środowe popołudnie postanowiłem ruszyć w bliskie mi Góry Opawskie a konkretniej na Příčný vrch czyli najwyższą górę tego pasma. Nie, nie pomyliłem się to najwyższy szczyt całych Gór Opawskich. Biskupia Kopa jak powszechnie się uważa jest najwyższa w Górach Opawskich, ale tylko po polskiej stronie. Popularność tych miejsc też jest znacznie zróżnicowana bo gdy na Kopie czasem można spotkać tłumy tak na Příčný wędrując przez cały dzień można nie spotkać nikogo.
A szczyt moim zdaniem ma do zaoferowania sporo ciekawostek jak choćby liczne pozostałości po górnictwie złota zapadliska i kilometry podziemnych sztolni (jedna z nich jest udostępniona do zwiedzania - Poštovní štola). Są też obiekty sakralne jak sanktuarium Maria Hilf z burzliwą historią czy położona na południowym stoku dawna kaplica św. Anny, niegdyś górnicza będąca miejscem pielgrzymkowym obecnie po wielu latach w ruinie jest w trakcie kończącej się odbudowy. Masyw Příčnego to także liczne kwarcytowe wychodnie skalne – jedne z nich Taborskie Skały są celem naszej dzisiejszej wędrówki. Ruszamy!

O 17 porzucamy auto w Zlatych Horach obok nieczynnego od 3 lat ośrodka narciarskiego „Ski Příčna” i ruszamy w górę. Wybieramy szlak żółty po którym biegnie droga krzyżowa z kamiennymi stacjami zbudowanymi w końcu XIX w.







Tak docieramy do Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych – Maria Hilf. Historia tego miejsca zaczyna się już w 1647 r. od obrazka na jodle. W 1728 r. staje drewniana kaplica a wraz z rosnącą popularnością w 1841 r. powstaje murowany kościół. Po II wojnie reżim komunistyczny zakazuje w tym miejscu kultu religijnego. Sanktuarium popada w ruinę mimo prób ratowania tego miejsca. W końcu w 1973 r. zostaje wysadzone i zrównane z ziemią by po 20 latach już po upadku komunizmu w 1993 r. zostać odbudowane. Chwilę tu przystajemy i wstępujemy do kościółka, choć z zewnątrz współczesna bryła przypomina starą świątynie wewnątrz jest już zupełnie inaczej niż na historycznych zdjęciach.





Następnie wspinamy się na Vyr a stąd dalej w górę. Gdy wychodzimy na bezleśny po wycinkach teren za plecami mamy piękną panoramę. Trawy falują na wietrze a w oddali Góra Parkowa, Zlate Hory, Biskupia Kopa, Srebrna Kopa, Vetrna i Solna Hora ponad nimi łuk tęczy, pięknie. Załapała się nawet Góra św. Anny. Chwilo trwaj!😊


















Później wchodzimy w świerkowy las i na grzbiet Příčnego Vrchu, który jest płaski i ma aż 2 km długości, stąd pochodzi nazwa góry (Příčny – pol. poprzeczny). Sam wierzchołek góry położony jest po wschodniej stronie grzbietu i niczym się nie wyróżnia bo położony jest w lesie.







Ostatnie lata sprawiają jednak, że z powodu zmian klimatycznych i inwazji kornika lasy masowo umierają i są wycinane. Polską część Gór Opawskich spotkało to 6-7 lat temu, w Czechach dzieje się to teraz. Wycinki to z jednej strony smutny widok, z drugiej jednak dają nowe ciekawe perspektywy widokowe. Jedna z nich niedawno stworzyła się po południowej stronie. Widać stąd Jeseniki, miasto Vrbno pod Pradziadem, bliżej górskie łąki z pasącym się bydłem.













Mieliśmy zejść do kaplicy św. Anny, ale z racji coraz bliższego zachodu rezygnujemy z tej opcji wracamy na grzbiet i podążamy w kierunku Taborskich Skał. Najpierw udajemy się na wychodnie po południowej stronie z piękną panoramą w dolinę i wijącą się drogą pośród górskich łąk, a powyżej górującymi szczytami Jeseników: Medviediego Vrchu, Pradziada i Orlika, tutaj dłużej odpoczywamy.















Później wracamy do skalnego punktu widokowego. Ułożona z kamieni na skale wieża stanęła tutaj prawdopodobnie już w 1866 r., zawisł na niej święty obraz Przemienienia na Górze Tabor (stąd wzięła się nazwa skał). Od jakiegoś czasu punkt widokowy był w coraz gorszym stanie, kamieni ubywało, coraz trudniej było tam wejść. W tym roku jednak to się zmieniło, punkt widokowy odbudowano i znów jest wyższy! Z wierzchołka roztacza się ładna panorama w kierunku zachodnim, jednak każdego roku coraz bardziej przysłanianego przez drzewa. Słońce chyli się już ku zachodowi, choć nadal siedzi w chmurach horyzont zmienia barwę na pomarańcz. Widoczność dziś dopisuje: doskonale widać Śnieżnik, Borówkową w G. Złotych, Karkonosze, Góry Kamienne, Góry Sowie czy bliższe jeziora i Ślężę. Gdzieś spomiędzy chmur wyglądają promienie słońca dodając efektu. W moim przypadku niejeden już zachód słońca stąd był oglądany.😁










Śnieżnik, Góry Rychlebskie (Smrk, Czernica), na pierwszym planie G. Opawskie Zlaty Chlum i Rejviz


Góry Rychlebskie: Studnicny Vrch, Borówkowa, Kremenac

https://1.bp.blogspot.com...h428?authuser=0
Góry Rychlebskie: Studnicny Vrch, Borówkowa, Kremenac, Gory Kamienne i Góry Sowie


Góry Rychlebskie, Góry Kamienne i Góry Sowie


Karkonosze: Luční hora i Śnieżka - 130 km


Góry Kamienne - 94 km


Góry Sowie - 92 km


Radunia i Ślęża - 86 km, bliżej Jezioro Otmuchowskie


Śnieżnik - 38 km



Dziś jednak postanawiam nieco zmienić miejscówkę i zejść troszkę niżej. Umożliwiły mi to niedawne wycinki i nowe perspektywy widokowe. Odsłoniły się nowe wychodnie. Na potężnych bezleśnych połaciach wystają okazałe wychodnie skalne, na wietrze faluje złota trawa, w oddali rozległe panoramy na oddalone o kilkadziesiąt kilometrów góry. Horyzont coraz bardziej czerwienieje, postanawiam więc ustawić telefon na statywie, nagrywam timelapsa. W ręce biorę aparat i kręcę się wokół a następnie wspinam się na jedną ze skał by stamtąd podziwiać spektakl końca dnia. Ciemne chmury płyną w moją stronę, potężna czerwona tarcza w końcu wychodzi z nich i na krótko oświetla trawy. Pięknie!😍 Po chwili słońce zaczyna znikać za lekkimi chmurkami i grzbietem Gór Sowich. Kolejny letni dzień dobiegł końca… zaczyna się noc.😊






















Czekam jeszcze chwilę po zachodzie czy niebo jeszcze nie poczerwienieje, niestety nie, od razu zrobiło się granatowe. Sesja zdjęciowa więc zakończona. Pozostaje więc 6 km zejścia do samochodu przez Edelstejn, początkowo w szarówce, końcówka już w ciemności zupełnej.





Tak nasza wędrówka dobiegła końca, pokonaliśmy 16 km i udało się zobaczyć kolejny piękny letni zachód słońca i zatrzymać w kadrze ten piękny moment dnia.😊 Lubię wschody i zachody słońca, lubię też Taborskie Skały, to jedno z mich ulubionych miejsc w Górach Opawskich!😍
Wpis miał być wyłącznie o sesji foto i zachodzie słońca, a zaś wyszedł tasiemiec…😛

TIMELAPSE Z ZACHODU: https://youtu.be/_FcT2JVDRg0
_________________
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/
Profil Facebook
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 13103
Wysłany: 2022-08-22, 10:06   

opawski1 napisał/a:
Wpis miał być wyłącznie o sesji foto i zachodzie słońca, a zaś wyszedł tasiemiec…


Zdziwiłbym się jakby było inaczej :)

Kolejny kawał historyczno - górskiej opowieści. Pięknie.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :

- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 39
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 7282
Wysłany: 2022-08-22, 10:55   

Ty to chyba masz dużo szczęścia do pogody ...
Piękne warunki, wykorzystane w odpowiedni sposób, zdjęcia bardzo ładne :)

Zbliża się czas mgiełek, wschodów i zachodów, trzeba się zmotywować i coś ogarnąć ...
_________________
"... Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę ..."
 
 
opawski1 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Lut 2016
Posty: 719
Skąd: Prudnik
Wysłany: 2022-08-22, 18:35   

Dobromił napisał/a:
Zdziwiłbym się jakby było inaczej :)

Kolejny kawał historyczno - górskiej opowieści. Pięknie.

Ja już chyba nie umiem pisać na skróty ;)

Adrian napisał/a:
Ty to chyba masz dużo szczęścia do pogody ...
Piękne warunki, wykorzystane w odpowiedni sposób, zdjęcia bardzo ładne :)

Zbliża się czas mgiełek, wschodów i zachodów, trzeba się zmotywować i coś ogarnąć ...

Dzięki. Zawsze sprawdzam prognozy pogody przed takim wypadem typowo pod zachód słońca, nie zawsze jest tak jak bym chciał ;) Czasem jedna chmurka może zepsuć, albo dodać uroku.
Też czekam na jesienne mgły, teraz po tych deszczach będzie dużo wilgoci, poranki mogą być piękne.
_________________
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/
Profil Facebook
 
 
włodarz 

Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 2293
Skąd: Góry Sowie
Wysłany: 2022-08-22, 18:50   

opawski1 napisał/a:
Wycinki to z jednej strony smutny widok, z drugiej jednak dają nowe ciekawe perspektywy widokowe.

Wiesz, na twoich zdjęciach ten smutny widok czyli wycinki nie wyglądają aż tak źle. Może to kwestia pory roku, czasu, który minął od wycinki? Wędrowałem wiosną po Opawskich i szczególnie na Vetrnej i Solnej horze zaznałem i widoków, i smuteczku. Dziwnie mi się szło po jednej wielkiej porębie mimo, że było cholernie widokowo. Rozumiem dlaczego Czesi wycięli stare drzewa, ale jednak skala lekko szokuje. Ty już się wcześniej napatrzyłeś na takie widoki i pewnie przywykłeś, ja coś takiego widziałem pierwszy raz. Za parę lat wszystko się zabliźni i może być nawet pięknie. Kto w tym czasie będzie wędrował po Opawskich zobaczy je w całej okazałości.
Na marginesie, w czeskie Opawskie należałoby wysłać naszych wszystkich fejsbukowych specjalistów od lasów, niech zobaczą jak się tnie.
_________________
Sudeckie Ilustracje
 
 
Piotrek 


Wiek: 47
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10219
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2022-08-24, 19:25   

Może brutalnie to zabrzmi, ale z takich wycinek trzeba korzystać póki są - w sensie widoków.
Sporo takich miejsc w B.Śląskim już się zabliźnia, powoli widoki się zatracają i z czasem będzie ten etap, gdzie młodnik wszystko przesłoni. A młodnik jednak nie jest zbyt atrakcyjny i pod tym kątem daleko mu do klimatu dojrzałego lasu bądź widokowych przestrzeni.
 
 
Sebastian 


Wiek: 49
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 4505
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-08-28, 07:06   

Jakkolwiek sprawdzanie pogody jest bardzo ważne, to przy wschodzie i zachodzie zawsze dochodzi element losowości i nieprzewidywalności - każde takie zdarzenie jest trochę inne. Tobie ładnie siadło :)
Wycinki, choć sprawiają lekko apokaliptyczne wrażenie, zdecydowanie poprawiają walory widokowe. Ja nie lubię chodzić po zalesionych górach, więc dla mnie na plus. Trzeba korzystać, póki nie zarosną.
_________________
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group