Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

10 lat później...

Autor Wiadomość
kefir 

Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 112
Wysłany: 2018-07-10, 21:01   10 lat później...

Moja przygoda nie zaczęła się od tego, ale na pewno zmieniła... 10 lat temu: Wielki L – Mięgusz wymięka! (z Mańkiem i Kiełbasą) Pomysł zrobienia powtórki po dekadzie zrodził mi się w głowie kilka miesięcy temu, ale planowanie akcji szło jak po grudzie, więc zamiast cisnąć na siłę, wolałem spokojnie poczekać na odpowiedni moment.


Wielki L – czeka

Nie myliliśmy się, całą drogę od auta na szczyt przeszedł o własnych siłach, było skakanie, bieganie, wspinanie po głaziulcach i czołganie się. Szlak na szczyt się trochę zmienił i teraz później wchodzi się na gołoborze, akurat kiedy byliśmy przy starym wejściu na ciekawszą część Perci Borkowskiego usłyszeliśmy wołanie o pomoc i pomogłem po rumowisku wrócić na szlak kobiecie z 5 letnią córką. Kilka osób z rozpędu szło po staremu, ale nie ma tam już takiego wygodnego przejścia jak kiedyś, a nowa trasa jest równie ciekawa co wcześniejsza.

Wyszedł w sumie spontan, bo dopiero dzień wcześniej wieczorem zaczęliśmy myśleć nad jakimś wypadem i zaświtało nam w głowach, że na Perci Borkowskiego to Norbert by się chyba dobrze bawił.


Jak się ma około metra wzrostu to Perć Borkowskiego jest o wiele ciekawsza


Tato, patrz jaka lufa!


Podobno w Beskidzie Wyspowym mają kręcić najnowszego Indianę Jonesa


Na szczycie


Widoczki

Na szczycie jemy, focimy, później schodzimy niebieskim. Pod koniec widzimy jeszcze Tatry majaczące w tle.
_________________
http://summitate.wordpress.com/

"Polacy rozpoczęli tę grę i oni powinni ją zakończyć." Simone Moro
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 5972
Wysłany: 2018-07-10, 23:00   

Trzeba było jeszcze jakąś fotkę zrobić jak coś z przed 10ciu lat ;)
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
kefir 

Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 112
Wysłany: 2018-07-10, 23:04   



Właśnie ciężko było. Też szukałem miejsca, albo okoliczności podobnych, ale nie było nic sprzed 10 lat co można by wrzucić. Nie wchodziliśmy do grot, szlak inaczej wygląda, inaczej poprowadzony, inna pogoda... zostało tylko schronisko, ale flagi nie mieliśmy :P
_________________
http://summitate.wordpress.com/

"Polacy rozpoczęli tę grę i oni powinni ją zakończyć." Simone Moro
 
 
sokół 


Wiek: 37
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6825
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-07-10, 23:07   

To wychodzi na to, ze i ja pobłądziłem i właziłem starą wersją...
W każdym razie graty za kolejny szczyt. Młody się wyrabia. Jeśli sam przeszedł z Zarytego na szczyt to naprawdę chylę czoła. Oby tak dalej!

Jak to kiedyś Piotr napisał... Niech się młodzi pną do góry!
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group