Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Bukłak - konserwacja/suszenie - jak??

Autor Wiadomość
tango 

Dołączył: 01 Mar 2016
Posty: 44
Wysłany: 2017-07-02, 16:12   Bukłak - konserwacja/suszenie - jak??

Chciałem zapytać jak sobie radzicie z wysuszeniem wewnątrz takiego bukłaka (z zakręcanym korkiem) :?

Da się to w ogóle zrobić :? :?

Albo inaczej:
Jak przechowywać taki bukłak w kilkumiesięcznych okresach, kiedy nie jest używany, aby wewnątrz np. nie zapleśniał lub w innym sposób by go szlag nie trafił :?

Jakie macie w tej materii doświadczenia własne z tego typu sprzętem :?
 
 
Mirek 


Wiek: 55
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 2197
Skąd: wodzisław śląski
Wysłany: 2017-07-03, 09:00   

Co prawda nie mam własnego doświadczenia z używaniem bukłaka (nawet w te 2-3 dniowe szlaki brałem pojemniki plastikowe) ale w necie znalazłem znalazłem takie cóś.

http://8a.pl/8academy/czyszczenie-buklaka/
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że postępujesz w życiu nieprofesjonalnie powiedz im , ze Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanica profesjonaliści…
 
 
 
Vision


Wiek: 32
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 3671
Skąd: Tychy
Wysłany: 2017-07-03, 09:11   

Ja używałem jakieś dwa lata, ale przeniosłem się na standardowe butelki, bo nie do końca mi to pasowało. Niby wygodne, ale ta woda smakowała jak dla mnie inaczej, mniej naturalnie i jakbym cały czas czuł taki lekki posmak gumy czy czegoś takiego sztucznego ;) , do tego często w lato się grzała. Nie tak do końca wprawdzie, bo efekt był taki jakbym pił na przemian łyk zimnej, potem łyk ciepłej wody i tak w kółko. Po czasie doszedł problem z cieknącym ustnikiem, co już całkiem zaważyło na przeniesieniu się na butelki. ;)

Co do czyszczenia nigdy jakoś specjalnie go nie czyściłem, ale używałem tylko wody, więc opróżniałem do końca po przyjechaniu do domu i zostawiałem otwarty do następnego razu. Potem tylko go płukałem przed wyjściem i wlewałem do pełna wodę. Jakoś nie przekonuje mnie to co tam pisze, żeby go trzymać zamknięty, bo te resztki (kropelki) wody czasem potrafią tam zalegać dosyć długi czas, więc jak się go za wcześnie zamknie i odetnie mu dopływ powietrza. To woda też się psuje, jakoś nie kręci mnie mieć tam kropelki o smaku dwutygodniowej czy miesięcznej mineralki. ;) Dlatego wg mnie lepiej trzymać otwarty, a przed wyjściem tylko przepłukać.
Ostatnio zmieniony przez Vision 2017-07-03, 20:15, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
ceper 

Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 4475
Skąd: Ziemia
Wysłany: 2017-07-03, 09:18   

Jeśli ma leżeć i zastępować miejsce, to warto wydać te 30 zł i masz nowy. Pamiętaj o utylizacji. :P
Na zimę termos, latem na chłodne napoje ... również termos.
Kiedyś nawet rozważałem jego zakup, ale tylko przez chwilę. W skrajnym upale pije się co pół godziny, przeciętnie co godzinę, więc picie łączę z odpoczynkiem. Zimą po Himalajach nie chodzę.
 
 
Malgo Klapković 


Wiek: 31
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2402
Wysłany: 2017-07-03, 21:37   

Też kiedyś stosowałam bukłak, ale chyba właśnie ze względu na "nową florę bakteryjną" powstającą wewnątrz bukłaka zaczęłam mieć problemy z żołądkiem na trasie, więc wyrzuciłam to w diabły a plus tego jest taki, że nie żłopię jak szalona, bo zawsze trzeba zdjąć plecak itd a tak to się powstrzymuję. Z bukłakiem potrafiłam wypić nawet 4 litry wody.
 
 
tango 

Dołączył: 01 Mar 2016
Posty: 44
Wysłany: 2017-07-06, 00:44   

Dziękuję za uwagi i za linka... :-)

Ja nie używam bukłaka z rurką do zasysania płynu w czasie marszu, ale mam bukłak wojskowy do przenoszenia wody (z dość niewielką zakrętką).

No i właśnie tu jest problem:
Cytat:
W przypadku kiedy bukłak jest używany tylko i wyłącznie na wodę, jego konserwacja będzie się opierała jedynie na spuszczeniu wody z wnętrza oraz dokładnym osuszeniu. Wysuszony bukłak możemy przechowywać zamknięty do kolejnego użytkowania.


Tzn. z tym dokładnym osuszeniem jest problem... :-(
 
 
Vision


Wiek: 32
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 3671
Skąd: Tychy
Wysłany: 2017-07-07, 18:54   

tango napisał/a:
Tzn. z tym dokładnym osuszeniem jest problem... :(


No to też dokładnie właśnie o tym mówiłem i zawsze miałem wrażenie, że to zapleśnieje i zaśmierdnie. ;) Dlatego mój sposób zostawić go otwarty, wydawał mi się najlepszy.
Profil Facebook
 
 
ceper 

Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 4475
Skąd: Ziemia
Wysłany: 2017-07-07, 19:16   

Nie twierdzę, że też urodziłem się na księżycu...
Z jakiego materiału jest ów bukłak? Guma, plastik, metal?
Nie masz tarasu ani kostki brukowej, by go postawić bezpośrednio lub na stołku w słoneczny dzień (oczywiście otwarty) i wysuszyć? To może na parapecie lub za pomocą suszarki?
Masz lampkę biurową z żarówką 40W? To połóż na niej tekturę (lub 2) i na to bukłak na godzinę.
Nie masz lampki. To może masz żelazko? Ustawiasz minimalną temperaturę, kładziesz je na desce prasowalniczej dołem do góry, na żelazko 2-3 warstwy tektury falistej (w supermarkecie pod dostatkiem kartonu) i na to bukłak na godzinkę. Drogo? Kto bogatemu zabroni.

Nie masz żelazka ani suszarki? Może jesteś nowoczesny i masz mikrofalę?
No to do środka z bukłakiem, poobserwujesz fajerwerki (jeśli metalowy) lub zabawisz się w strażaka, czym spełnisz niespełnione marzenia z dzieciństwa za marne 30 zeta. Warto.

I oto wracamy do pierwszej rady: bukłak do utylizacji i kupujesz sobie nowy. :P

Edit: spróbuj go odwrócić na drugą stronę, tzw. na nicę, to go szybko wysuszysz. :P
Ostatnio zmieniony przez ceper 2017-07-07, 19:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group