Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Błatnia - 18 maja

Autor Wiadomość
kristoff73 


Wiek: 47
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 382
Skąd: Katowice
Wysłany: 2020-05-14, 17:29   Błatnia - 18 maja

W najbliższy poniedziałek, o ile, jak zwykle, zdrowie pozwoli (a na razie jest OK :-) ) plan spaceru - bardzo ogólny - jest taki:
o godz. 6.35 ze stacji Bielsko-Biała Leszczyny w stronę Błatniej:

https://www.google.pl/map...1m0!1m0!1m0!3e2

nad powrotem zastanowię się na szczycie :-)
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
kristoff73 


Wiek: 47
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 382
Skąd: Katowice
Wysłany: 2020-05-19, 20:02   

Pozbawiony na dłuższy czas auta, zmuszony byłem tak zaplanować wycieczkę, by zacząć i skończyć na peronie :usmi Forumowy spacer/wyrypa z 9.05, czyli pomysł Sokoła, mocno podkręcił u mnie górski płomień, który nigdy nie zgasł, ale - wskutek kontuzji - siłą rzeczy, przygasł... Były przez ostatnie kilka miesięcy górskie akcenty (Szyndzielnia, Kolanin, Ferdel), ale to były tylko przymiarki do czegoś większego. Nasza wycieczka udowodniła mi, że mogę trochę śmielej planować górskie spacery. Co też uczyniłem :-) Od pewnego czasu intrygowała mnie okolica zapory w Wapienicy i możliwość przejścia bezszlakowego na Błatnią. Z przystanku Leszczyny przez pętlę autobusową Cygański Las, ulicą Olszówka, obok Hali pod Dębowcem i dalej łąką wzdłuż wyciągu i w prawo. Potem wzdłuż zbiornika wodnego i w górę. Tylko prześwit między drzewami pozwolił zobaczyć, jak wysoko przyjdzie wejść... Generalnie spokojny leśny spacer nieco pod górę. Do czasu... Droga zaczęła piąć się ostro w górę a potem się "rozmyła". I pozostała improwizacja... Postanowiłem ominąć chaszcze i udało się wybrać w miarę "czysty" teren. O sporym nachyleniu. Niezła wspinaczka, na zejście tędy nie pozwoliłbym sobie :-) "Rzuciło" mnie za mocno w prawo. Wydaje mi się, że szedłem z grubsza po śladzie chorągiewek:
https://mapa-turystyczna....817/18.95090/16
Dalej to już klasyka, z dłuższym odpoczynkiem na Błatniej, żwawym wejściem na Klimczok i mozolnym schodzeniem do Bielska-Białej :-) Od zawsze lepiej mi się wchodziło niż schodziło, ale teraz to się jeszcze "spolaryzowało" :usmi Trzeba będzie w tych stronach kończyć spacery na Szyndzielni i zjeżdżać kolejką :-)

Kilka zdjęć nieco później :-)
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 36
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 2235
Wysłany: 2020-05-19, 20:09   

No to czekamy na foty ;)
Ostatnio zmieniony przez Adrian 2020-05-19, 20:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kristoff73 


Wiek: 47
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 382
Skąd: Katowice
Wysłany: 2020-05-20, 19:33   

Pod Dębowcem:





i nieco wyżej:


Krzywa Chata przy zaporze:


Polanka w gęstym lesie:



Wspinaczka do szlaku na Błatnią:






Cel osiągnięty, sporo czasu tu spędziłem, wszak piwo typu porter jest piwem typu degustacyjnego, a nie typu "chlup do gardła" :-)



I jeszcze fotka przy zejściu zielonym szlakiem z Klimczoka:



_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 9670
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2020-05-20, 20:39   

Fajna ta polana, fajne ostatnie zdjęcie.
Brak mi zdjęć z rejonu zbiornika. Ciekawi mnie on, tzn czy da się jakoś, bez użycia drona spojrzeć na niego ze zboczy.
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 36
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 2235
Wysłany: 2020-05-20, 20:54   

Faktycznie, szkoda że nie ma zdjęć zbiornika, ale tam wszystko zarośnięte a tym bardziej jak się idzie po krzokach ;)
Pogoda super, piękna zieleń.
 
 
kristoff73 


Wiek: 47
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 382
Skąd: Katowice
Wysłany: 2020-05-20, 21:13   

Też liczyłem, że obejrzę zbiornik, ale praktycznie nic z tego. Widać go odrobinę przy tamie, potem już nie. Najlepiej jest zimą i wtedy też się tam pojawię. Ale już bez takich wspinaczek :-)
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
sokół


Wiek: 39
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 9721
Skąd: Bytom
Wysłany: 2020-05-20, 21:16   

Kris, bardzo fajna wycieczka, ale faktycznie, tego zbiornika troszkę szkoda... Szkoda, że go nie widać.
Schodziłeś zielonym? Ale tym, obok źródeł Białki, z tego co widzę po zdjeciu... Zielonym, a potem żółtym przez Kołowrót czy coś kombinowałeś?

ps to ja przeniosłem ten temat do relacji, myślę, że tu jest jego miejsce.
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Ostatnio zmieniony przez sokół 2020-05-20, 21:17, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
FasolaNaSzlaku 


Wiek: 40
Dołączył: 12 Maj 2019
Posty: 331
Skąd: z krainy Proćpoka
Wysłany: 2020-05-20, 22:03   

Krzysztof stęsknił się za Blatnią ... tak dawno tam nie był :P
A co do zbiornika to faktycznie , najlepiej widać go zimą , gdy drzewa wokół są łyse :) Potwierdzam , bo byłem tam dwukrotnie ... o tej porze
 
 
Piotrek 


Wiek: 45
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 7575
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2020-05-20, 22:49   

Czasami można wejść na koronę zapory. Na jakich zasadach jest ona udostępniania nie wiem - może od tej knajpy co jest obok?,. W każdym razie ludzi tam łażących widziałem
 
 
kristoff73 


Wiek: 47
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 382
Skąd: Katowice
Wysłany: 2020-05-21, 19:23   

Cytat:
Krzysztof stęsknił się za Blatnią ... tak dawno tam nie był :P


To nie jest problem :-) Problem, jeśli już, jest w tym, że mam większą chęć wybrać się na Błatnią choćby jutro niż w Beskid Mały... Może ktoś wskaże mi błąd w myśleniu? Może spojrzę na to przez inną optykę? :usmi
Cytat:
Zielonym, a potem żółtym przez Kołowrót czy coś kombinowałeś?


Dokładnie żółtym.
Widzę, że jeszcze wzdłuż Jasionki, czyli na pn-zachód od Błatniej może być ciekawie wchodzić :-)
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
FasolaNaSzlaku 


Wiek: 40
Dołączył: 12 Maj 2019
Posty: 331
Skąd: z krainy Proćpoka
Wysłany: 2020-05-21, 19:53   

Piotrek napisał/a:
Czasami można wejść na koronę zapory. Na jakich zasadach jest ona udostępniania nie wiem - może od tej knajpy co jest obok?,. W każdym razie ludzi tam łażących widziałem

Gdzieś pisało iż z okazji Światowego Dnia Wody 23 marca była udostępniona w zeszłym roku . Podobno ma to być cykliczne udostępniane zwiedzającym ..raz w roku
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2020-05-21, 19:58   

Ile w końcu wyszło Ci kilometrów?
Nie męczą Cię te dłuższe odcinki asfaltem?
 
 
kristoff73 


Wiek: 47
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 382
Skąd: Katowice
Wysłany: 2020-05-21, 20:42   

Wyszło ok. 30 km :-)
a asfalt to był rano podczas przejścia ze stacji do hali pod Dębowcem - musiałem! przejść obok hali Ulubionej Drużyny :-) O wiele gorzej szłoby się asfaltem pod koniec dnia, a wtedy to było tylko ok. 1,5 km :-)
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group