Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Beskid Barwinkowy

Autor Wiadomość
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2020-04-13, 18:30   

laynn napisał/a:
Przeczytałem.
Zdjęcia wchłonąłem. Te z tej przełęczy...cudne. Ech, do tego Cisy dorzucił klimatu, wrzucając swoje zdjęcia...ech normalnie czekam na zniesienie tego wirusa...i w góry!

Przełęcz cudna, racja. Wycieczka do powtórzenia w innych okolicznościach przyrody.
A na góry każdy już przebiera nóżkami...
 
 
gar 

Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 569
Skąd: Orzegów
Wysłany: 2020-04-13, 21:50   

Wiolcia napisał/a:

A byłeś może w "Latarni Wagabundy" w Woli Michowej? Pisałam o tym miejscu we wcześniejszym wpisie i tak się zastanawiałam, czy może Ty lub buba tam zawitaliście, gdy jeszcze to miejsce tętniło życiem? Ciekawa jestem, jak tam wtedy było!

Hmm ... To wszystko zależy od tego na jakie towarzystwo się trafiło i w jakim czasie. Ja mimo niezłego towarzystwa trafiłem tam w specyficznym momencie. I wspomnienia mam ... dziwne, aczkolwiek zabawne.
Ostatnio zmieniony przez gar 2020-04-13, 21:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2020-04-13, 22:19   

gar napisał/a:
Wiolcia napisał/a:

A byłeś może w "Latarni Wagabundy" w Woli Michowej? Pisałam o tym miejscu we wcześniejszym wpisie i tak się zastanawiałam, czy może Ty lub buba tam zawitaliście, gdy jeszcze to miejsce tętniło życiem? Ciekawa jestem, jak tam wtedy było!

Hmm ... To wszystko zależy od tego na jakie towarzystwo się trafiło i w jakim czasie. Ja mimo niezłego towarzystwa trafiłem tam w specyficznym momencie. I wspomnienia mam ... dziwne, aczkolwiek zabawne.

Jakieś szczegóły?
 
 
Cisy2 

Wiek: 59
Dołączył: 21 Gru 2013
Posty: 623
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2020-04-13, 23:52   

Wiolciu, do "Latarni Wagabundy" nigdy nie zawitałem. W zachodniej części Bieszczadów w latach 80. pod dachem spałem tylko w studenckiej chacie w Komańczy (blisko czerwonego szlaku wiodącego w kierunku Duszatyna). Zresztą pomagałem nawet, w listopadzie 1982 r., przycinać jakieś belki i deski podczas remontu tego obiektu, a właściwie jego adaptacji na cele schroniskowe. Też już, tak słyszałem, nastąpił kres działalności tej chatki.

Podobnie jak dawnej chatki studenckiej w Banicy koło Gładyszowa. Miała swój klimat - tu zdjęcie z maja 1989 r.



Z obecnie działających chatek w Beskidach znam klimat "Pietraszonki", gdzie regularnie w grudniu spotykaliśmy się na spotkaniach rumuńskich. Nie wiem jednak, czy atmosferę z tych dość specyficznych spotkań można traktować jako normę w tym schronisku? Stosunkowo niedawno byłem też "Na Gibasach" i "Na końcu świata" - w pewnym stopniu przypominało to chatki z moich studenckich i "tużpostudenckich" lat.

U nas w Sudetach jest jednak zdecydowanie gorzej. Karkonoskiego "Domku Myśliwskiego", naprawdę fajnego schroniska studenckiego, od wielu dekad już nie ma. Chatka AKT na Hutniczym Grzbiecie w Karkonoszach to jedna wielka niewiadoma - można trafić na super wieczór i super noc, ale może też tu spotkać turystę najbardziej koszmarna noc w jego górskim życiu (może to już przeszłość, ale jeżeli, to bardzo nieodległa w czasie). Na Ziemi Kłodzkiej chaty "Czechówki" Politechniki Wrocławskiej w Wójtowicach w Górach Bystrzyckich od lat już nie ma. "Chatka Cyborga" w Bielicach, którą pamiętam tak:





to teraz już nie "Chatka Cyborga" tylko "Chata Cyborga" (oficjalnie) i jeden z większych kompleksów noclegowo-gastronomicznych w dolinie Białej Lądeckiej.

Też i izerska "Chatka Górzystów" jest inna niż kiedyś. Mieliśmy tam jakąś imprezę tuż po przejęciu budynku przez zielonogórski "Almatur". W dzisiejszej sali głównej nie było jeszcze praktycznie żadnego wyposażenia. W tym miejscu są dziś ustawione stoły z naleśnikami:



Fajnie było patrzeć, jak praktycznie z niczego powstaje fajna niekomercyjna chatka. Zmieniało się wnętrze, w mniejszym stopniu ściany zewnętrzne. Przez długie lata do środka wchodziło się od podwórka znajdującego się po północnej stronie budynku. Na tej fotografii, z listopada 1988 r., drzwi wejściowych od południa, od strony szlaku, jeszcze nie ma (gruntowna przebudowa ściany południowej schroniska miała miejsce na początku XXI w.; to "otwarcie" do szlaku było takim umownym kresem "Chatki Górzystów" jako schroniska studenckiego).




Chyba nie ma już także niewielkiej dzwonnicy znajdującej się przy wejściu na dawne schroniskowe podwórko.



Z pewnością jednak Chatka Górzystów jakiś swój klimat ma. Samemu go jednak nie doświadczyłem, ostatni raz spałem tam naprawdę wiele lat temu. Więcej wrażeń, zresztą prezentowanych i na naszym forum, ma z tego miejsca chociażby neska. I chyba lubi to schronisko. A czy jest w nim dokładnie taka sama atmosfera jak niegdyś? Pewnie nie, bo przecież musi być inna. Po prostu inne już mamy czasy. Tak jak i inne mamy namioty - swojego "Halicza", tak ukochanego, pewnie już nigdy nie rozbiję. Ale cały czas go trzymam w szafie ze sprzętem biwakowym :)
Ostatnio zmieniony przez Cisy2 2020-04-14, 00:08, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 9709
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2020-04-14, 00:24   

Cisy2 napisał/a:
"Chatka Cyborga" w Bielicach, którą pamiętam tak:

No cóż, gdybym ostatnio nie czytał o tej chatce, to byłbym w ciężkim szoku. Bo w lipcu przechodziłem obok i wyglądało to mega luksusowo, szczególnie jak na tą dolinę...Choć, nie. Przejeżdżałem, a przechodziłem obok Chaty Trapera, pomyliło mi się, te obiekty.
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Ostatnio zmieniony przez laynn 2020-04-14, 00:28, w całości zmieniany 2 razy  
Profil Facebook
 
 
gar 

Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 569
Skąd: Orzegów
Wysłany: 2020-04-14, 12:34   

Wiolcia napisał/a:
gar napisał/a:
Wiolcia napisał/a:

A byłeś może w "Latarni Wagabundy" w Woli Michowej? Pisałam o tym miejscu we wcześniejszym wpisie i tak się zastanawiałam, czy może Ty lub buba tam zawitaliście, gdy jeszcze to miejsce tętniło życiem? Ciekawa jestem, jak tam wtedy było!

Hmm ... To wszystko zależy od tego na jakie towarzystwo się trafiło i w jakim czasie. Ja mimo niezłego towarzystwa trafiłem tam w specyficznym momencie. I wspomnienia mam ... dziwne, aczkolwiek zabawne.

Jakieś szczegóły?

W sumie spałem tam 2 razy. Raz było całkiem miło (fajne towarzystwo było), ale klimat miejsca nie powalał. A ta dziwna sytuacja miała miejsce podczas egzaminu państwowego (nie nadaje się do publikacji w formie pisanej). Jeśli spotkamy się gdzieś na turystycznym szlaku to opowiem.
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2020-04-14, 14:06   

Cisy, dzięki za obszerny opis okraszony starymi fotografiami. Masz je jakoś pokatalogowane, że tak szybko znajdujesz zdjęcia dopasowane do różnych relacji?
Ta chatka w Banicy już nie istnieje. Jest tam teraz Gościniec Banica, ale nie przyjmuje nikogo poza swoimi gośćmi. Kiedyś byłam tam z grupą, szłam przodem i weszłam, by przybić pieczątkę. Potem doszła moja ekipa i już jej nie wpuszczono. Pan stał twardo w progu i nawet nie pozwolił zajrzeć. A szkoda, bo miejsce piękne.
Myślałam, że "Domek Myśliwski" w Karkonoszach należy do parku. Zawsze był zamknięty, jak tamtędy przechodziłam.
Tej dzwonnicy z "Chatki Górzystów" nie kojarzę. Ale byłam tam tylko raz, na krótko i przy podłej pogodzie.
Pietraszonki nigdy nie odwiedziłam, a mam tak blisko! Ale to plan odkładany z roku na rok. Niech no tylko poluzują zakazy... :)
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2020-04-14, 14:08   

gar napisał/a:

W sumie spałem tam 2 razy. Raz było całkiem miło (fajne towarzystwo było), ale klimat miejsca nie powalał. A ta dziwna sytuacja miała miejsce podczas egzaminu państwowego (nie nadaje się do publikacji w formie pisanej). Jeśli spotkamy się gdzieś na turystycznym szlaku to opowiem.

Trzymam za słowo! Może kiedyś uda się spotkać :) .
 
 
Cisy2 

Wiek: 59
Dołączył: 21 Gru 2013
Posty: 623
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2020-04-14, 16:42   

Wiolcia napisał/a:
Masz je jakoś pokatalogowane, że tak szybko znajdujesz zdjęcia dopasowane do różnych relacji?


Tak, na moje potrzeby opracowałem taki oto system katalogowania zdjęć cyfrowych (dotyczy to również skanów dawnych zdjęć papierowych i przeźroczy).

Na twardym dysku komputera i na dyskach przenośnych założyłem folder FOTOGRAFIE CYFROWE.

Po wejściu w ten folder widoczne są ponumerowane działy (bloki) tematyczne. Tak to wygląda:



Wchodzę np. w 01-GÓRY POLSKIE. Widzę coś takiego:



To teraz w 01-SUDETY. Taki widok (tu fragment oczywiście):



To są foldery ze zdjęciami z każdej mojej wycieczki w polskie Sudety. Nazwa pliku to zawsze rok-miesiąc-dzień-nazwa pasma-ewentualnie jakaś b. lakoniczna informacja. Dzięki temu systemowi po zeskanowaniu jakichś zdjęć z wycieczki sprzed wielu lat, z której jeszcze folderu nie utworzyłem, "wskoczy" on od razu chronologicznie na swoje miejsce.

Ponieważ z niektórych fragmentów Sudetów mam bardzo dużo folderów (np. z Pogórza Wałbrzyskiego blisko 140), to w celu łatwiejszego znalezienia jakiejś wycieczki utworzyłem folder ze skrótami do poszczególnych pasm sudeckich:

Najpierw wchodzę do folderu 01-GÓRY POLSKIE (to zdjęcie było już nieco wyżej; powtórka jest świadoma)



Teraz wchodzę do folderu 05-Sudety polskie, czeskie i niemieckie - skróty. Jest tam coś takiego:



To teraz zaglądam np. na wycieczki karkonoskie: 02-Karkonosze-skróty (66) [to 66 oznacza, że do tylu folderów zrobiłem skróty; folderów karkonoskich mam więcej, lecz nie wprowadziłem tu jeszcze tych z lat 80. i początku lat 90.]. Tam widać taki obraz (też fragment oczywiście):



Z tego poziomu skrótów też po kliknięciu wchodzę w odpowiedni folder i znajdujące się tam zdjęcia. Mogę to robić jednak tylko z mojego domowego komputera. Na innych, np. na komputerze w pracy, ten system łączenia się przez skróty nie działa.

Od pewnego czasu przepisuję też na plik tekstowy z moich notatników trasy przebytych wycieczek. Trwa to długo, bo tych dni wycieczkowych trochę się uzbierało. Ponieważ nazwy terenowe zapisywałem zawsze w postaci mianownikowej, to wyszukanie teraz jakiejś górki czy miejscowości, aby się zorientować, kiedy te miejsca zwiedzałem, trwa błyskawicznie. Komenda "znajdź" i jest (tu przykład z Banicą):



"Domek Myśliwski", zbudowany ok. 1924 r., do czasu utworzenia Karkonoskiego Parku Narodowego (1959) był własnością prywatną. Od 1959 do 1963 r. działała tam stacja fenologiczna KPN. Po zamknięciu jej działalności opuszczonym budynkiem od razu zainteresował się wrocławski Akademicki Klub Turystyczny, przede wszystkim jego ówczesny prezes Janusz Czerwiński (prywatnie geomorfolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, prowadzący badania w Karkonoszach; znany też jako autor wielu przewodników po Sudetach, Wrocławiu i Lwowie). AKT wydzierżawiło obiekt od Parku i uruchomiło w nim w lipcu 1964 r. schronisko studenckie. Po swoją własność Park upomniał się po 30 latach, już w nowej politycznej i gospodarczej rzeczywistości. Budynek faktycznie, praktycznie zamknięty jest zawsze.

Kończę, chyba trochę zaśmieciłem Twój wątek, Wiolciu. Przepraszam :ops
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2020-04-14, 19:49   

Imponująca kolekcja... Mimo wszystko jak spamiętać, że dane zdjęcie jest w danym katalogu, jeśli rzecz (obiekt, miejsce) nie jest unikatowa i była fotografowana w trakcie wielu wyjazdów; trzeba by opisywać też zawartość folderów...
Ale też od pewnego czasu zapisuję mianownikowo trasy i też tak wyszukuję, jak Ty. Przy czym zaległości mam sporo, bo kiedyś nie przykładałam tak do tego wagi i pewne rzeczy trudno już z pamięci odtworzyć.
A z innej beczki. Znalazłam dziś potwierdzenie, że Magura Stuposiańska oferowała widoki. I to całkiem niezłe! Cały opis jest na panoramach wydawanych przez Edwarda Moskałę:

http://tarnow.pttk.pl/tur...rettyPhoto/156/

http://tarnow.pttk.pl/tur...rettyPhoto/157/

http://tarnow.pttk.pl/tur...rettyPhoto/158/

PS I zaśmiecaj dalej, zaśmiecaj :) . To ciekawe zaśmiecanie ;) .
Ostatnio zmieniony przez Wiolcia 2020-04-14, 19:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
gar 

Dołączył: 06 Sty 2016
Posty: 569
Skąd: Orzegów
Wysłany: 2020-04-14, 21:27   

Wiolcia napisał/a:
gar napisał/a:

W sumie spałem tam 2 razy. Raz było całkiem miło (fajne towarzystwo było), ale klimat miejsca nie powalał. A ta dziwna sytuacja miała miejsce podczas egzaminu państwowego (nie nadaje się do publikacji w formie pisanej). Jeśli spotkamy się gdzieś na turystycznym szlaku to opowiem.

Trzymam za słowo! Może kiedyś uda się spotkać :) .

To wstępnie jesteśmy umówieni :)
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2020-04-15, 21:02   

gar napisał/a:
Wiolcia napisał/a:
gar napisał/a:

W sumie spałem tam 2 razy. Raz było całkiem miło (fajne towarzystwo było), ale klimat miejsca nie powalał. A ta dziwna sytuacja miała miejsce podczas egzaminu państwowego (nie nadaje się do publikacji w formie pisanej). Jeśli spotkamy się gdzieś na turystycznym szlaku to opowiem.

Trzymam za słowo! Może kiedyś uda się spotkać :) .

To wstępnie jesteśmy umówieni :)

Niech no nas tylko puszczą...
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8890
Wysłany: 2020-04-26, 11:59   

Cisy - robię podobnie jak Ty. Folder Zdjęcia mam podzielony na :

1. Alpy i Tatry.
2. Beskidy w Polsce.
- Zachodnie
- Wschodnie
- "Kolumbowie"
3. Beskidy na Słowacji i w Czechach.
4. Inne góry.
- Fatry
- Niżne Tatry
- Choczańskie
- Sudety
- Gorce
- Pieniny
- Białe i Małe Karpaty
- Kremnickie
- Skoruszyńskie
- Strażowskie i Sulowskie
- inne ;)
5. Miasta.
6. Pokazy lotnicze.
7. Kościoły.

Każdy podfolder ma w opisie miejsce i datę wycieczki.

Do tego, od 2007 roku, prowadzę spis wycieczek. Gdzie, kiedy, pierwszy raz, znane miejsce inną trasą. To w ramach walki ze sklerozą. Do tego z każdej wycieczki odbijam zdjęcia. Obecnie mam 101 albumów 10 x 15 po 200 zdjęć z gór i 12 takich samych z miast, kościołów i pokazów.

Mam jeszcze kilkanaście zdjęć 50 x 70 i mniejszych na ścianach na klatce schodowej, w pokojach i w piwnicy. Co by nie zapomnieć na codzień jak góry wyglądają.

To część albumów i zdjęć na ścianach.





_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
Ostatnio zmieniony przez Dobromił 2020-04-26, 18:52, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2020-04-26, 20:28   

Najbardziej to zazdroszczę tych albumów. A raczej zaparcia, by wybierać zdjęcia i je wywoływać. Ja niestety tego nie robię, mimo kilkakrotnych prób. I wiele wyjazdów poszło w zapomnienie, bo zdjęcia są na jakichś dyskach, do których rzadko zaglądam.
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8890
Wysłany: 2020-04-26, 20:56   

Wybieranie zdjęć to sama przyjemność :)
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi