Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

A czy Wy byliście na Palantach ?

Autor Wiadomość
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 13461
Wysłany: 2023-01-31, 19:51   A czy Wy byliście na Palantach ?

Dobry wieczór.

Za oknem mrok. Śniegi latają poziomo. W telewizorni zbliża się "Korona Królów. Jagiellonowie". Pisząc krótko - nie jest dobrze.

Dopadły mnie wspomnienia. Sprzed 32 dni.

Szef zaproponował urlop w dniu 29 grudnia 2022 roku. Zgodziłem się. Akurat urlop miał też Gutek z niewiastami. W składzie czteroosobowym ruszamy na kontakt z historią, sztuką, kulturą, widokami i pełnią zimy w Krakowie.

Pierwszym celem wycieczki masowej był Tyniec - dawna wioska, obecnie część Krakowa. Z jednym najstarszych zabytków budownictwa w Polsce.

Klasztor na skale nad Wisłą prawdopodobnie istnieje od około 1044 r ( tako rzecze tablica w klasztorze, część przekazów i legenda ludowa ). Jeśli tak to jego fundatorem był książę Kazimierz I Odnowiciel, syn króla Mieszka II ( syna króla Bolesława I ) i jego żony Rychezy, pierwszej "udokumentowanej" królowej Polski. Tak swoją drogą Niemki z urodzenia. A taka Wanda Niemca nie chciała :) Jak tenże Kazimierz "odnowił" całkowicie rozwalone państwo Polan ( przy pomocy np hufców germańców ) to przystąpił do nadawania ziemi i przywilejów dla kościoła. W sumie fajnie , że tak zrobił - ten klasztor benedyktynów lepiej się ostał zawieruchom wojennym niż np jego starszy kolega we Włoszech. I mamy co podziwiać i zwiedzać. Inna wersja historyczna mówi, że klasztor ufundował dopiero syn Kazimierza, król Bolesław II Śmiały vel Szczodry. Ten znany ze skazania za szpiegostwo na rzecz Czechów i frakcji procesarskiej biskupa Stanisława. Nie opłaciło mu się to - oddalił się gwałtownie z kraju i zmarł na obczyźnie. Jedna z hipotez mówi, że został pochowany w kryptach tego klasztoru. Ile w tym prawdy ... Chciałbym wiedzieć. Tak przy okazji - jak w 1089 roku został otruty jego syn Mieszko Bolesławic to na nim zakończyła się główna linia Piastów ( albo Wikingów Polańskich :D ). Prawdopodobnie do otrucia przyłożył rękę Władysław I Herman, brat Śmiałego. Władza przeszła w ręce linii bocznej. Książę Herman ( jego szczątki leżakują ponoć w katedrze w Płocku, Krzywoustego też ) doczekał się np synów Zbigniewa i Bolesława III Krzywoustego. W wykonaniu księcia Bolesława powiedzenie "kij ci w oko" zmieniło się w "rozpalony pręt ci w oko" - tak usunął z okolicy brata Zbigniewa. Uważajcie na rodzeństwo ...

Dynastia Piastów była bardzo czuła rodzinnie.

No dobrze - prawie 1000 - letni budynek czeka na nas.

Drzewa też są lekko posunięte w latach.




Wkraczamy w mury. Proszę spojrzeć na murarkę - piękne kamienie.




Jesteśmy na dziedzińcu. Po lewej resztki zabudowań gospodarczych. Trochę ucierpiały np w trakcie Konfederacji Barskiej.




Ta studnia to zabytek z XVII wieku. W dużym stopniu jest oryginałem.




Nabywamy bilety i czekamy na Panią Przewodnik. Oczekiwanie wykorzystuję na wejście za bramę z napisem "Wstęp wzbroniony".

Bardzo ładnie zdobiony portal tam mają.




To nie zabytek.




Przybywa PP i nasza liczna grupa ( PP plus cztery turysty ) wkracza na krużganki zespołu klasztornego. Nie jest to za długa trasa ale było świetnie - olbrzymia wiedza Przewodniczki, rozmowy, odpowiedzi na pytania, ciekawostki, dygresje, opinie własne ( np czy odnawiać czy nie odnawiać ). Polecam taką wersję zwiedzania Tyńca ( można też wybrać opcję uboższą, bez krużganków i wiedzy Przewodników - nie ma to sensu ).

Jesteśmy w kilkusetletnich murach. Pod posadzką krypty, korytarze - zwłoki przeniesiono na cmentarz. Zwróćcie uwagę na freski na suficie i sklepienia - tutaj panuje gotyk.




Po prawej jest jeszcze starzej. Romańska ściana.




Artefakt z epoki.




Coś wspaniałego.




Ważny etap wycieczki.

Jesteśmy nad pustymi kryptami. Bardzo sympatyczne płyty.







Przed nami kapitularz ( początki z XIV - wieku ) - miejsce narad, przyjmowania do zakonu, wystawiania zmarłych zakonników.

Popatrzcie na sklepienie - freski i piękny herb na zworniku.




Czasami pokonanie tych schodów ...




Szanujmy takie miejsca. W Polsce nie jest ich za dużo.

Mieli kilka wieków temu utalentowanych artystów od fresków.




PP poinformowała nas, że to dzieło zostało przeniesione ze ściany z innego pomieszczenia.




Po prawej wejście do kapitularza.



Kolejnym etapem była odtworzona pracownia kopistów. Okazano nam kopię prawdopodobnie najstarszej zachowanej księgi na terenie Polski. Oryginał jest w skarbcu opactwa.


Ten osobnik to Kazek Odnowiciel.



Na tej płycie jest tekst o fundacji opactwa w 1044 roku.



Kolejny rzut oka na sklepienie krużganków.




Relikty najstarszych murów.




Z krużganków wchodzimy do kościoła.

Obiekt pod wezwanie św. Piotra i Pawła. Fundamenty sięgają korzeniami czasów romańskich. Prezbiterium ostało się w sporej części gotyckie, nawa główna to raczej barok. Zresztą wnętrze tego kościoła jest przykładem zbrodniczego "barokowania" zabytków gotyckich. Precz !

Widok na chór. Ten muzyczny.




Chyba najładniejszy element wyposażenia - ambona w kształcie łodzi z pierwszej połowy XVIII - wieku. W Krakowie są jeszcze dwie ( ? ) podobne - w kościele jezuitów na Grodzkiej i w Bożym Ciele na Kazimierzu ( ta mi się bardziej podoba ).







Widok z nawy głównej na prezbiterium.




Po prawej stronie prezbiterium jest zejście do romańskich krypt. Tam PONOĆ był pochowany Śmiały.




Pięknie odnowione stalle ( zabytkowe ).




I na kościele kończy się współpraca z PP. Żegnamy się i idziemy dalej.

Oto fasada główna Piotra i Pawła. Piękne przypory :D




Bilety "wpuszczają" nas do podziemnej części budynku głównego ( w sporej części, bez strychu i dachu, oryginalnego ) . Artefakty kamienne tam panują.










W sumie to tak teraz wygląda.




Na ścianie jest zdjęcie z otwarty grobem jednego z opatów. W gablocie są rzeczy wyciągnięte z grobu.




I jeszcze trochę mroku dziejów.







Jako prawdziwi turyści odwiedzamy sklep. Polecam widokówki.

Czyż nie piękny dziedziniec ?




Rzut oka przez mur za Wisłę. Seb - te skałki jakoś się zwią ?




Opuszczamy klasztor.




Ozdoby sprzed wieków pod "współczesnym" tynkiem.




Bryła kościoła z zewnątrz. Te okna ... Przypory ... Boczne kaplice ...




Schodzimy nad Wisłę.




Mur trzyma się prosto.




Rzut oka na Wisłę.




Mają tu solidne fundamenty.










Naturalna osłona przeciwdeszczowa np przy dyskusjach historycznych.




Na drugim brzegu Wisły.




Opactwo w pełnym blasku.







A czytali Wy "Krzyżaków" ?




No to pa.




Kompleks wielokrotnie był lekko rujnowany ( walki wewnętrzne, wizyta Szwedów i innych w połowie XVII - w, konfederacja barska, pożary ). Ostatni remont łączy się z przybyciem do opactwa ( lipiec 39 roku ) zakonników z Belgii. Po wojnie remont doprowadził do obecnej postaci. Można tam zwiedzać, modlić się, zamieszkać w hotelu, nabyć towary w sklepie.

Przybywajcie.

Wesoła wycieczka udaje się na Zwierzyniec. Na Górze św. Bronisławy czeka Kopiec Kościuszki. Kopce są w Krakowie dosyć popularne.

Kopiec im. Tadeusza Kościuszki został "oddany do użytku" na początku lat 20 XIX - wieku.

Pisząc w skrócie - w późniejszych latach XIX - wieku kopiec został przystosowany przez austriackich zaborców do celów obronnych. Twierdza Kraków to była potęga. Obecnie trwa odtworzenie części założeń obronnych Fortu nr 2 "Kościuszko". Na pewno przybędę pozwiedzać.

Wita nas kaplica błogosławionej Bronisławy.




Nabywamy bilety i nabieramy wysokości.

Jakieś góry w oddali.







Prace odtwarzające.




I rzut oka na Kraków. Wychodzi na to, że Mariacki ma trzy wieże. Bo to na pewno nie jest wieża zniszczonego Ratusza ;)




Czy to Kopiec Piłsudskiego ?




Góry Szaleństwa wg Lovecrafta.




Podoba mi się to miasto.




Ciekawe połączenie ... :D




Tutaj też Austriacy dorobili elementy twierdzy. Fajnie widać trzy wieże Katedry na Wawelu.



Po lewej kościół z XVII wieku. Po prawej z , chyba, XI wieku. Ten drugi, św. Andrzeja, bardziej mi się podoba.




Ruch toczy się stale.




Biała Gwiazda na niebie się mieni. Obecnie na drugim poziomie rozgrywek.




Kolejny latawiec.




Hotel Forum z otoczeniem. Balon czeka.




Klasztor i kościół na Skałce.




Zbliża się do lądowania.




Elementy obronne.




Tam byliśmy. Podobno granit na szczycie pochodzi z Tatr.




Trochę statystyki kopcowej.

Wysokość kopca: 35,54 m
Wysokość kopca nad poziomem morza: 330,14 m
Wysokość kopca nad poziomem Wisły: 131,14 m
Średnica kopca: 73,25 m
Średnica kopca z wałem oporowym: 90,7 m
Średnica platformy widokowej: 8,5 m
Objętość kopca: ok. 167 000 m³
Stopień nachylenia: 46° – 51°

Wrócimy tam.

Nasza grupa przenosi się do centrum.

Miejscowe Dwie Wieże.




Ostatnimi czasy bardzo ładnie odnowiono zewnętrzne kaplice grobowe w Mariackim.










Kościół św. Barbary.




Kolejne Dwie Wieże. Romańskie.




Jesteśmy na ulicy Grodzkiej, na Trakcie Królewskim ( od Kleparza do Wawelu ) .

To fasada barokowego kościoła Apostołów Piotra i Pawła. W jego fundacji maczał palce król Zygmunt III Waza - czyli wiek XVII.




Kopuła od wewnątrz.







Nawa główna z chórem.




Przepiękny nagrobek biskupa Andrzeja Trzebickiego z końca XVII - wieku.







To ponoć kolejna z ambon "łodziowych".




Ten osobnik, Florkiewicz, był właścicielem wsi Młoszowa, z której pochodzi moja rodzina.




Do zobaczenia.




Jak widać u stóp południowej ściany Piotra i Pawła - zima w pełni.







Na przeciw znajduje się budynek zakonu klarysek. Stary to zakon i stary budynek. Klaryski mieszkają w nim od 1316 roku czyli z nadania Łokietka.







Połączenie klasztoru z kościołem św. Andrzeja.




Kościół ten to bardzo stary typ. Koniec XI wieku. Robił za budynek sakralny i obronny dla osady Okół. Styl romański, z zewnątrz, aż miło.

Wewnątrz już nie za miło ...

To co widać na zdjęciach to około połowy terenu możliwego do zwiedzenia. Resztę zagarnęły klaryski.







Widok na Grodzką.




Szczeliny obronne w murze wieży północnej.




Północna i południowa.




Czas wracać. Okolice ulicy Bosackiej słyną z odkręcania kół w parkujących autach.

Przed nami piękny gmach dominikanów. Piękny z zewnątrz, w środku mocno uszkodzony w pożarze w 1850 roku.







Na koniec mijamy mury dawnego Gródka - obszaru obronnego w średniowiecznym Krakowie.



Teraz tutaj przebiegają Palanty.

- Kolego jak pójdziemy pod Wawel ?
- Przejdziemy się Palantami.
- Aha ...
- Nie kojarzysz Palantów ? To te piękne alejki wśród drzew i pod murami kamienic centrum miasta.
- Aha ...

:D

To autentyczny dialog sprzed kilku lat.

Tak więc drodzy Państwo -czy Wy byliście na Palantach ?

Lubię tak odwiedzać Kraków, z 6 - 7 razy w roku. I jeszcze nie raz odwiedzę - dominikanie otwarli muzeum w podziemiach klasztoru. Jak i też inne miejsca. Do tego raz za czas trzeba w Krakowie pomachać łbem pod muzykę ku chwale Przenajświętszego Szatana.

Dobranoc.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :

- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
Ostatnio zmieniony przez Dobromił 2023-01-31, 21:54, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 39
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 7689
Wysłany: 2023-02-01, 05:42   

Niby był na zwiedzaniu w Krakowie, ale jedną nogą cały czas w Tatrach ;)

Nie byłem jeszcze na Palantach.
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 13461
Wysłany: 2023-02-01, 10:38   

Adrian napisał/a:
ale jedną nogą cały czas w Tatrach


To te góry w oddali ?

Adrian napisał/a:
Nie byłem jeszcze na Palantach.


Musisz to nadrobić.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :

- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
 
 
Prezes


Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 1773
Wysłany: 2023-02-01, 12:34   

Dawno temu bywałem na Plantach często.
Jeździło się do Krakowa po koszulki, kasety, plakietki i do galerii Mleczki.
 
 
Sebastian 


Wiek: 50
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 4893
Skąd: Kraków
Wysłany: 2023-02-01, 16:52   

Całkiem ładny ten Kraków ;) Na Palantach nigdy jeszcze nie byłem, pora nadrobić ;)
Solidna dawka historii w tym wpisie, brakuje mi tylko niemieckich wersji językowych, wszak Kraków był przez lata pod zaborem austriackim, a potem nawet był stolicą Generalnej Gubernii!

Aż przykro powiedzieć, ale do tej pory zwiedzałem Tyniec tylko z zewnątrz.

Dobromił napisał/a:
Czyż nie piękny dziedziniec ?

Tak, piękny, zwłaszcza z tym zaparkowanymi autami.

Dobromił napisał/a:
Rzut oka przez mur za Wisłę. Seb - te skałki jakoś się zwią ?




Te skałki nie mają żadnej nazwy, za to znaduje się w nich tajemnicza kawerna:



Za to ta skałka:



to jest bardzo ważne miejsce, zwłaszcza przed wschodem słońca:



Tak w ogóle to dla mnie za dużo kościołów ;)

Zdobyłeś Kopiec Kościuszki, zostały ci jeszcze trzy kopce do Korony Kopców Krakowskich.
_________________
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Profil Facebook
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 3275
Wysłany: 2023-02-01, 18:05   

Na początku ferii byłam ponownie w Tyńcu, nawet w środku (ale nie w muzeum). Seba, wstydź się!
A co do skałek, jedna z tych pod opactwem nosi wdzięczną nazwę "Skurwysyn".
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 13461
Wysłany: 2023-02-02, 06:57   

Sebastian napisał/a:
Na Palantach nigdy jeszcze nie byłem, pora nadrobić


To wręcz obowiązek. I to nie tylko Twój.

Sebastian napisał/a:
brakuje mi tylko niemieckich wersji językowych, wszak Kraków był przez lata pod zaborem austriackim, a potem nawet był stolicą Generalnej Gubernii!


A wręcz w opisywanych czasach w tych okolicach bardziej "panowały" języki czeskie i niemiecki niż polski :)

Sebastian napisał/a:
Aż przykro powiedzieć, ale do tej pory zwiedzałem Tyniec tylko z zewnątrz.


Wiolcia napisał/a:
Seba, wstydź się!


Sebastian napisał/a:
Te skałki nie mają żadnej nazwy, za to znaduje się w nich tajemnicza kawerna:


Też nam się w oczy rzuciła. Wchodziliście ?

Sebastian napisał/a:
Tak w ogóle to dla mnie za dużo kościołów


A tam. Tylko w trzech byliśmy.

Sebastian napisał/a:
to jest bardzo ważne miejsce, zwłaszcza przed wschodem słońca:


Dobrze wiedzieć.

Sebastian napisał/a:
Zdobyłeś Kopiec Kościuszki, zostały ci jeszcze trzy kopce do Korony Kopców Krakowskich.


Dwa. Byłem wcześniej na Krakusie.

Wiolcia napisał/a:
A co do skałek, jedna z tych pod opactwem nosi wdzięczną nazwę "Skurwysyn".


Trzeba wybadać nazwy innych.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :

- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 13461
Wysłany: 2023-02-06, 07:28   

Sebastian napisał/a:
Te skałki nie mają żadnej nazwy


Podobno są to Piekarskie Skały. Z kilkoma jaskiniami.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :

- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime