Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

27.01.19 Dekilatny Czupel na zakończenie ferii

Autor Wiadomość
nes_ska 


Wiek: 30
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2825
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2019-01-28, 22:27   27.01.19 Dekilatny Czupel na zakończenie ferii

Parę dni temu koleżanka napisała do mnie, że chętnie wybrałaby się w góry. Jako że z Beskidów do korony brakuje jej Czupla i Skrzycznego, ustaliłyśmy, że wybieramy ten pierwszy szczyt i idziemy w jego kierunku. Początkowo miałyśmy jechać autobusem, ale dzień przed wyjazdem okazało się, że jadą z nami jeszcze dwaj koledzy, więc pojechaliśmy samochodem.

W związku z tym, że na Rogaczu była impreza, na której było mnóstwo naszych znajomych, z jednym z nich umówiłyśmy się na wycieczkę... ale "zmuszono" go do pokazania prezentacji ze swojego wyjazdu na Wyspy Wielkanocne. Przyjechaliśmy na Rogacz, przywitaliśmy się ze wszystkimi, obejrzeliśmy prelekcję Kazika i...w drogę!

Rano w drodze jeszcze świeciło słońce, ale już po 11.00 słońca zabrakło.



Nikt jednak nie zmienił zdania, więc ruszyliśmy spacerem do góry.




Ja standardowo zostałam w tyłu, więc mogłam sobie robić czarno-białe zdjęcia bez ludzików.




Dotarliśmy do szerokiej drogi, najgorsze przewyższenie już za nami, teraz tylko spacerek...




Jeszcze przy chacie założyliśmy raczki, jednak strasznie zbierał się w nich śnieg, więc ja ściągnęłam je dosyć szybko. Raffee'mu chyba podobnie śnieg gromadził się w raczkach, bo go sobie z nich wyrzucał.




Myślałam, że na takich wysokościach może być mniej zimowo, ale jednak była prawdziwa zima ;)






Wprawdzie było mniej czarno-biało niż nad Wierchomlą i jakieś widoki były, ale raczej nie na bogato.




Szliśmy dalej i jeszcze przed Magurką Wilkowicką zerwał się taki wiatr, że chwilami robiła się zamieć.




...a z góry nadciągał narciarz, który krzyczał do nas, żebyśmy się wszyscy odsuwali, bo nie umie hamować ;D



Wiało potężnie! Ja szłam od Rogacza w polarze i postanowiłam się przebrać na Magurce. Od tej zawiei miałam już cały mokry polar ;d






Na Magurce zatrzymaliśmy się tylko na przebranie, szybkie picie i krótkie czekanie na dwóch kolegów, którzy jeszcze lecieli do samochodu schować plecaki.



W końcu jednak był komplet, więc ruszyliśmy na Czupel.





Ja oczywiście dzierżyłam palmę "szarego końca" ;D Ale ma to swoje plusy...





Chwilami ślady były solidnie zawiane, więc się grzęzło ;)



W dodatku cały czas utrzymywał się silny wiatr.



Ale dotarliśmy na szczyt!




Nie zatrzymywaliśmy się tam na długo, lecz ruszyliśmy w drogę powrotną. Tym razem jeden z kolegów uparł się, że chce być na samym końcu, więc szłam cały czas przedostatnia :P




Jak bardzo wiało, widać po śniegu, który tańczy...




W związku z moim niezbyt pospiesznym chodzeniem, reszta już była daleko z przodu :P




A my z Pawłem pobrodziliśmy sobie w głębokim śniegu ;D




I w którymś momencie zgubiłam moją ulubioną czapkę! :( Niestety znajomi, którzy szli już po nas, nie znaleźli jej... Nie było sensu się wracać, więc poszliśmy do schroniska coś zjeść i rozgrzać się.






Skoro rozgrzać to grzanym piwkiem. Później wróciliśmy na Rogacz...





Zgarnęliśmy znajomych, którzy jeszcze tam zostali i pojechaliśmy najpierw do pizzerii, a później do domu.



Tym akcentem zakończyły się moje ferie 2019. Teraz na długi czas pozostają jedynie weekendy!
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
Ostatnio zmieniony przez laynn 2019-01-29, 07:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sokół 


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 8095
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-01-29, 10:20   

Nooo... to faktycznie, na tym Czuplu było jednak troszkę bardziej widokowo, niż na Skrzycznem... Ale wiało tak czy tak!
Profil Facebook
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 7563
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2019-01-29, 10:30   

nes_ska napisał/a:
Myślałam, że na takich wysokościach może być mniej zimowo, ale jednak była prawdziwa zima

A to jednak góry, fakt, że Małe, ale góry :P
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7492
Wysłany: 2019-01-29, 10:35   

A ja w niedzielę byłem na Okrąglicy i w schronisku na "Krupowej". pisząc w skrócie - zielonym i czerwonym szło się ujowo. Wręcz czułem chęć mordu na osobniku, który zaproponował te szlaki. A przy zejściu drogą gospodarczą do Sidziny był plus wycieczki - "wiszące" Tatry.

Nesko - ten osobnik obok Ciebie na zdjęciu grupowym to nie jest przypadkiem z Żywca ? Z twarzy podobny.
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
nes_ska 


Wiek: 30
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2825
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2019-01-29, 22:18   

sokół napisał/a:
Nooo... to faktycznie, na tym Czuplu było jednak troszkę bardziej widokowo, niż na Skrzycznem... Ale wiało tak czy tak!


Nooo, pizgało! Czasem się szło w śniegu po kolana, bo tak było nawiane i łeb urywało! ;) Wcześniej było chyba bardziej widokowo, ale my przez prelekcję Kazika trochę późno zaczęliśmy wycieczkę :-) )

laynn napisał/a:
A to jednak góry, fakt, że Małe, ale góry :P


Jakoś dalej nie lubię ;P Chyba do Beskidu Małego nigdy się nie przekonam, mając dużo bliżej siebie Sądecki, Pieniny i Gorce ;) )

Dobromił napisał/a:
A ja w niedzielę byłem na Okrąglicy i w schronisku na "Krupowej".


A mój braciszek był na Boraczej i spotkał się z Vladem, i ja mu tak strasznie zazdraszczałam pół nocy! :p


Dobromił napisał/a:
Nesko - ten osobnik obok Ciebie na zdjęciu grupowym to nie jest przypadkiem z Żywca ? Z twarzy podobny.


Chyba nie. Z tego co wiem - Krakus, ale nie wiem czy z krwi i kości czy nabyty, na pewno od lat w Krakowie mieszka :)
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 7563
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2019-01-29, 23:52   

Mając Sądecki, a szczególnie Niski pod nosem, nie dziwię się. Choć ja osobiście, go polubiłem. A niestety do Sądeckiego i Niskiego blisko nie mam...
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6762
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2019-01-30, 07:38   

Cytat:
który krzyczał do nas, żebyśmy się wszyscy odsuwali, bo nie umie hamować

No to niezły koleś :D
Ale przynajmniej szczerze ostrzegał, rowerzyści jak wypadają z za zakrętu nie mają tego zwyczaju.
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3869
Skąd: Oława
Wysłany: 2019-01-30, 10:21   

Piotrek napisał/a:
Cytat:
który krzyczał do nas, żebyśmy się wszyscy odsuwali, bo nie umie hamować

No to niezły koleś :D
Ale przynajmniej szczerze ostrzegał, rowerzyści jak wypadają z za zakrętu nie mają tego zwyczaju.


No nie? Wielki plus za szczerosc! Koledze w ostatni weekend narciarz wjechal w tyłek i jeszcze mial pretensje i dar jape, ze pieszy powinien miec oczy dookola glowy i widziec kiedy jasnie pan nadjezdza i skakac zawczasu do rowu...

Cytat:
I w którymś momencie zgubiłam moją ulubioną czapkę! :(


Ale w sensie ze spadla ci z glowy i nie zauwazylas???
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
nes_ska 


Wiek: 30
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2825
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2019-01-30, 10:46   

buba napisał/a:
Ale w sensie ze spadla ci z glowy i nie zauwazylas???
]

Niee... Ja ogólnie idąc szybko się przegrzewam (co innego gdy gdzieś siedzę, nawet w ciepłym budynku - wtedy ekspresowo jest mi zimno). Ściągnęłam czapkę i ją sobie wcisnęłam za pas biodrowy, bo mi się nei chciało plecaka ściągać, żeby chować, a w kieszeni mi przeszkadza :D I chyba wypadła, jak sobie brodziliśmy w głębokim śniegu wygłupiając się, bo znajomi, którzy szli za nami już jej nie znaleźli, a do schroniska nikt nie przyniósł.. Bu.
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3869
Skąd: Oława
Wysłany: 2019-01-30, 14:33   

Ojoj... szkoda czapeczki :(
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania