Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

19-20.05.2017 Dwie wieże

Autor Wiadomość
nes_ska 


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2691
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2017-05-21, 15:39   19-20.05.2017 Dwie wieże

Dawno mnie w górach nie było, więc szukałam czegoś z względnie szybkim dojazdem, krótkim szlakiem i ładnymi widokami. Musiałam jednak wrócić w niedzielę do Brzeska, a jednodniówki są o tyle uciążliwe, że trzeba wstać jeszcze wcześniej, aby dojechać, na miejsce, więc na wycieczkę wyruszyłam w piątek po pracy.

Do Lubomierza na Przysłop dotarłam o 15.00.



Pogoda dopisywała, było dosyć słonecznie, więc popołudnie zapowiadało się sympatycznie. Z przełęczy zeszłam na dół ku niebieskiemu szlakowi.




Wprawdzie już kiedyś nim szłam, ale ja tak samo jak lubię kilka razy czytać tę samą książkę, lubię także przechodzić szlakami, które znam i kiedyś mi się spodobały. Aż do Nowej Polany szlak prowadził głównie lasem. Na samym początku znajdowała się leśniczówka.



Początkowo szłam szeroką drogą wysypaną kamieniami.



Później weszłam w las. Tutaj też droga była dość szeroka i rozjeżdżona przez zwózkę drewna.



Na szczęście na ogół tradycyjne gorczańskie błoto było w miarę podeschnięte.



Choć gdzieniegdzie kniecie błotne, czyli kaczeńce, miały dobre warunki do rozwoju :D



Po pół godziny dotarłam do Nowej Polany. Na dole znajduje się wiata i miejsce po ognisku, a widoki są jedynie na pobliskie wzniesienia i okoliczne drzewa.





Dopiero podchodząc wyżej można zobaczyć m.in. pobliski Beskid Wyspowy.




Z Nowej Polany znów weszłam w las, z którego tylko co jakiś czas przebijały się widoki. Kolejnym punktem widokowym miała być dopiero Świnkówka.




Szlak piął się cały czas w górę, więc pojawienie się znaku granicznego GPN-u było dobrym znakiem - polana się zbliżała, a tym samym do Gorca tylko "jeden krok" ;)



W lesie było jeszcze sporo zawilców.




W kierunku przeciwnym do mojego zbiegał pan, który rozwieszał znaczki na jakiś bieg.



Ja natomiast powoli wychodziłam już z kolejnego leśnego etapu wycieczki ;)



Ze Świnkówki pamiętałam ładny widok na Tatry, jednak tym razem wczesne popołudnie nie pozwoliło mi się cieszyć ich widokami. Przebijały się delikatnie, ale były zamglone.




Nie przeszkodziło mi to jednak w tym, aby zrobić sobie przerwę w tej idealnej zieleni i promieniach słońca. W końcu jednak ruszyłam ku kolejnej polanie, czyli Gorcowi Kamienickiemu.



Było to zaledwie rzut beretem od Świnkówki, wiec szybko dotarłam w ten rejon. Ze zboczy widziałam już, jak blisko mam do wieży na Gorcu ;)



Właściwie wydawało się, że zaraz powinnam na niej być ;)



Pozostało jeszcze przejść przez polanę, której część jest jasno opisana jako teren prywatny.



Z tego miejsca przy dobrych warunkach również można oglądać pięknie prezentujące się Tatry.



Ale już sama zielona łąka wygląda wystarczająco urokliwie ;)



Dalsza część polany również jest prywatna, ale nie jest już aż tak ogrodzona;)



Można usiąść na ławce, odpocząć i podziwiać widoki, m.in. na Beskid Wyspowy.



Ale oprócz Tatr i Beskidu Wyspowego widać tu także m.in. pasmo Lubania.



Z Gorca Kamienickiego znów weszłam w las, ale teraz także tylko na chwilkę.




Zostało mi w zasadzie już tylko ostatnie podejście ku wieży.



Tutaj pustka, cisza, spokój i ani jednego turysty.



W oddali dalej słabo przebijały się Tatry.




Można stąd także zobaczyć Beskid Wyspowy z Mogielicą.



Lubań



Magurki



Jako że nikogo oprócz mnie nie było na wieży, to oczywiście selfie pękło :P



...i na koniec jeszcze raz rzuciłam okiem na okolicę ;)





Po półgodzinnym lenistwie zeszłam jednak na dół. Chciałam dojść do chaty przed zmrokiem.




Znów czekało mnie dreptanie lasem, tym razem nieco dłuższe, gdyż dopiero na Przysłopie Dolnym miały pojawić się widoki.




Teraz jednak było już bardziej w dół niż pod górę, a przynajmniej nie dopiekało mnie jeszcze bardziej ;) Rumieńców i tak już nabrałam.



W końcu dotarłam do Przysłopa i tutaj przypomniałam sobie, że mam jabłka w plecaku, więc znów czekała mnie przerwa :D



Na tej polanie dominującym widokiem są Tatry, więc zrobiłam sobie zdjęcie na ich tle.



Liczyłam na to, że pod wieczór widoczność zacznie się poprawiać, ale chyba musiałabym czekać do zachodu słońca ;) Powoli dojrzewałam do tego, że następnego dnia pójdę na Magurki, więc mogłam z tego miejsca zobaczyć swój cel.



Zwyczajowe selfie i w drogę! :P




Pozostało już tylko około godziny drogi do Gorczańskiej Chaty.



Nie przyglądałam się dokładnie mapie, więc myślałam, że teraz już będę tylko schodzić, ale nie... ;) Okazało się, że jeszcze czeka mnie jedno małe podejście z hali, na którą zeszłam. Był na niej widok na Lubań, Magurki i Tatry.





Magurki były delikatnie skąpane w zachodzącym słońcu. Ja natomiast szłam już w cieniu.



Kiedy podchodziłam ostatni raz pod górę, pojawił się za mną także widok na Gorc, z którego niedawno zeszłam.




Bacówka była coraz bliżej, tak samo jak wieczór. Widać to było na niebie.




Dochodząc do Kapliczki zauważyłam proponowany skrót do chatki, z którego postanowiłam skorzystać.




W związku z tym odbiłam ze szlaku żółtego, nie robiąc kółeczka, tylko ścinając prosto do chaty.



Dotarłam do niej jeszcze przed zmrokiem ;)



Miło mnie zaskoczyła - ładny nowy prysznic, odremontowane toalety, ciepła woda i sympatyczni gospodarze. Dawniej chata była czynna tylko w weekendy i wakacje. Teraz jest otwarta cały czas. Pewnie jeszcze tam wrócę ;)

Piątek
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
Ostatnio zmieniony przez nes_ska 2017-05-21, 18:38, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 5392
Wysłany: 2017-05-22, 06:10   

Aaa to tak wyglądają góry w słońcu... :D ja już powoli zapominam takich widoków ;)
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
sokół 


Wiek: 37
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6197
Skąd: Bytom
Wysłany: 2017-05-22, 09:20   

Fajne tereny, no i zastanawiam się, czy to nie ostatni raz w wykonaniu solowym w Twoim wykonaniu. :|
Profil Facebook
 
 
Jankes 

Wiek: 34
Dołączył: 10 Kwi 2016
Posty: 1
Wysłany: 2017-05-22, 09:39   

Mijaliśmy się między Gorcem a Przysłopem. Może pamiętasz 2 chłopaków :) Pozdrawiam
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 5392
Wysłany: 2017-05-22, 10:13   

Teraz będzie z gazem pieprzowym. Tylko czy to znaczy, że nie sama? ;)
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
sokół 


Wiek: 37
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6197
Skąd: Bytom
Wysłany: 2017-05-22, 10:17   

Zróbmy jej obstawę. Zabierz kuchenkę, to w razie draki schronimy się w mgle. :D
Profil Facebook
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6630
Wysłany: 2017-05-22, 10:18   

Teraz po górskich lasach powinni przemieszczać się WOT - owcy. Przed wszystkim nas obronią.
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 5392
Wysłany: 2017-05-22, 12:04   

Teraz to możemy żartować, ale dla Neski to ani miłe nie było, ani bezpieczne. A potem się dziwić, że powstają uprzedzenia.
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
ceper 

Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 5607
Skąd: Ziemia
Wysłany: 2017-05-22, 12:49   

Żartem pisząc: mając 30 miesięcy też straszyłem budowniczych domu, bo nie lubiłem zakładać majtek. :P

Może to był tylko ekshibicjonista, który największą frajdę miał z prezentacji, jeśli było się czym chwalić. Przypominam sobie zasady, które udzielałem kilkuletniej córce. Nie dotyczyło tylko unikania nieznajomych w odludnym miejscu, otrzymywania od nich słodyczy, ale przede wszystkim by nie wsiadać do samochodu lub nie dać się wciągnąć do jakiegokolwiek zaułku. Nawet w przypadku posiadania noża ma krzyczeć, bo nic gorszego jej nie może spotkać w miejscu publicznym niż w samochodzie/zaułku/. Jednoznacznie należy wskazać swą asertywną postawę używając słownictwa miejscowych.

Prosiłem nes_skę, aby mi czasem opisała swe plany górskie, bo chętniej powędruję z kobietą niż facetem. ;)
Chyba żadnej kobiecie krzywdy nie wyrządziłem poza ... żoną, ale ona dobrowolnie zgodziła się na ślub.
 
 
nes_ska 


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2691
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2017-05-22, 16:16   

laynn napisał/a:
ja już powoli zapominam takich widoków ;)


Ja liczę na takie w nadchodzący weekend :P

laynn napisał/a:
Teraz będzie z gazem pieprzowym. Tylko czy to znaczy, że nie sama? ;)


Pewnie tak, bo nie zawsze mam towarzystwo, a nie wyobrażam sobie zrezygnować. W każdym razie gaz kupiony, wiec będzie na podorędziu, a zważywszy na to, że jest to pierwszy raz, a chodzę sama od kilku lat, liczę głęboko na niepowtarzalność. Pod wieczór już trochę wyluzowałam :P

sokół napisał/a:
Zróbmy jej obstawę. Zabierz kuchenkę, to w razie draki schronimy się w mgle. :D


W sumie faktycznie laynn'a się opłaca brać ze sobą, bo koło niego wytwarza się mgła - taka a'la zasłona dymna :P . Laynn = płaszczyk bezpieczeństwa ;)

Jankes napisał/a:
Mijaliśmy się między Gorcem a Przysłopem. Może pamiętasz 2 chłopaków :) Pozdrawiam


Pewnie! Oprócz Was mijałam tylko 4 osoby, w tym rodzinkę i dwóch gości od zwózki drewna, więc nie dało się nie zapamiętać :) Pozdrawiam!

ceper napisał/a:
Może to był tylko ekshibicjonista


Mam taką nadzieję. Wtedy po drodze stwierdziłam, że w akcie desperacji jak zobaczę las przed sobą, to wskoczę komuś obcemu do chałupy :P
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 734
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2017-05-22, 16:47   

Neska, piękna wycieczka, cudne widoki. A zboków wszędzie uświadczysz, nie trzeba na to gór. Jak w młodości pracowałam na krakowskim Kazimierzu, to tam nad Wisłą ich było dostatek. :lol

Ta leśniczówka w Rzekach to nie była przypadkiem schroniskiem kiedyś ?
_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 5392
Wysłany: 2017-05-22, 17:16   

Cytat:
W sumie faktycznie laynn'a się opłaca brać ze sobą, bo koło niego wytwarza się mgła - taka a'la zasłona dymna . Laynn = płaszczyk bezpieczeństwa

W tym wypadku, liczyłbym na pogodę Neskową, lub ala Sprocketową ;)
W ten weekend może lać, choć sobotę mam wolną...
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
włodarz 

Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 933
Skąd: Góry Sowie
Wysłany: 2017-05-22, 18:55   

Wałkujecie coś o czym nie było w relacji. Ma to sens?
 
 
nes_ska 


Wiek: 29
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2691
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2017-05-22, 19:00   

Majka napisał/a:
Ta leśniczówka w Rzekach to nie była przypadkiem schroniskiem kiedyś ?


Była na pewno siedzibą Dyrekcji GPN-u, a czy była schroniskiem - nie mam pojęcia. :O

Cytat:
W ten weekend może lać, choć sobotę mam wolną...


Aaaaaaaaaha. :D Czyli w sobotę będzie lać ;P Ja daję szansę pogodzie do piątku. Ma się wyklarować na sobotę. W piątek i tak nie mogę tym razem. ;)
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 734
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2017-05-22, 19:32   

Kiedyś wyczytałam,że przez jakiś czas funkcjonowało tam prywatne schronisko. Wybierałam się swego czasu nawet zajrzeć, ale jakoś tak wtedy wyszło,że z Trusiówki poszłam od razu na Przysłop.
_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group